Czesi szturmują polskie sklepy. U nich masło jeszcze droższe niż u nas
- W Polsce jest tańsze, ja też jeżdżę do Polski kupować - mówi Radiu ZET Czech zapytany o to, gdzie kupuje masło. U naszych sąsiadów za kostkę trzeba już płacić 15 zł, nic więc dziwnego, że wybierają się na zakupy na naszą stronę granicy. W promocji masło jest u nas 3 razy tańsze, chociaż z prognoz wynika, że zanim będziemy świętować Boże Narodzenie, jego cena może przekroczyć 10 zł za kostkę.
- Czesi masowo przyjeżdżają do Polski kupować masło, ponieważ u nich jest ono znacznie droższe i kosztuje około 15 zł za kostkę
- Eksperci prognozują, że cena masła w Polsce może przekroczyć 10 zł za kostkę jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia
- Nie tylko masło drożeje - w październiku ceny w sklepach detalicznych wzrosły średnio o 5,4 procent w porównaniu z analogicznym okresem 2023 roku
Polskie masło w czeskich rękach. Czesi wykupują produkt z naszych sklepów
Masło z Polski dostało się na listy zakupowe Czechów. Reporter Radia ZET Szymon Kastelik udał się na granicę polsko-czeską w Chałupkach-Bohuminie, aby sprawdzić, czy doniesienia o masowych zakupach masła przez Czechów w Polsce są prawdziwe. Okazuje się, że to nie plotki.
- Aktualnie za kostkę masła w Czechach trzeba zapłacić nawet 80 koron czeskich, to blisko 15 złotych - relacjonuje reporter Radia ZET. Według producentów powodem tak wysokich cen są rosnące koszty energii i inflacja, a także braki tłuszczu mlecznego do przetwarzania na masło. Z kolei czeski rząd uważa, że to zmowa producentów, którzy specjalnie zawyżają ceny.
- Słyszałem, że tak, ja też czekam na promocję - odpowiada inny Czech zapytany przez reportera, czy to prawda, że Czesi kupują masło w Polsce, bo u nich stało się drastycznie drogie. - Sytuacja jest na tyle trudna, że czeskie media donoszą o limitach na sprzedaż masła i o kradzieżach tego produktu - relacjonuje Szymon Kastelik.
Czy Polacy również wkrótce będą musieli zacisnąć pasa? Niestety, prognozy ekspertów nie napawają optymizmem. Zgodnie z przewidywaniami ceny masła w Polsce mogą wkrótce przekroczyć 10 zł za kostkę. - Przynajmniej jeśli chodzi o najbliższe tygodnie, ceny masła będą utrzymywać się na wysokim poziomie. Masło dzisiaj należy do produktów, które drożeją najbardziej – zapowiada w Radiu ZET analityk PKO BP Mariusz Dziwulski.
Powodem rosnących cen masła jest zmniejszona podaż tego produktu. Producenci mleka przestawiają się na produkcję innych wyrobów, które przynoszą im większe zyski, takich jak: sery dojrzewające, śmietanka oraz serek mascarpone. Zdaniem ekspertów rosnące ceny masła prowadzą do zwiększenia popularności jego zamienników, takich jak masło roślinne.
Nie tylko masło. W sklepach drożeje praktycznie wszystko
Drożyzna nie omija także innych produktów spożywczych. Raport "Indeks cen w sklepach detalicznych" autorstwa UCE Research potwierdza, że ceny żywności rosną. We wrześniu 2024 roku ceny w sklepach detalicznych były średnio o 4,9 procent wyższe niż rok wcześniej.
Najszybciej drożały warzywa (o 10,8 procent) i owoce (o 10,1 procent). Wśród innych produktów, które znacząco zdrożały, znalazły się napoje bezalkoholowe (9,6 procent), słodycze i desery (8,6 procent) oraz pieczywo (5,7 procent). Wzrost cen w kategorii "produkty tłuszczowe" (3,8 procent) nie był jeszcze tak spektakularny, jak ma być w najbliższej przyszłości. Niewielkie spadki cen odnotowano jedynie w kategoriach "dodatki spożywcze" oraz "produkty sypkie".
Wzrost cen w sklepach detalicznych przyspieszył w październiku i wyniósł 5,4 procent rok do roku. Najbardziej podrożały warzywa (11,1 procent r/r), słodycze i desery (10,4 procent r/r) oraz owoce (9,9 procent r/r). Głównymi czynnikami napędzającymi wzrost cen są wysoka inflacja, rosnące ceny surowców i energii, a także niekorzystne warunki pogodowe.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET