Czterodniowy tydzień pracy? Tak, ale tych pracowników może nie objąć
Czy Polacy będą pracować krócej? Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zapowiada pilotaż czterodniowego tygodnia pracy. Choć pomysł cieszy się dużym zainteresowaniem, jego wdrożenie może być dużym wyzwaniem – zwłaszcza w niektórych branżach. Jak wyglądały podobne testy za granicą i gdzie skrócenie czasu pracy może okazać się najtrudniejsze?
Z tego artykułu dowiesz się:
- Czy Polska planuje skrócić tydzień pracy i jak ma wyglądać pilotaż?
- W których branżach wprowadzenie krótszego czasu pracy może być najtrudniejsze?
- Jakie efekty przyniosły podobne eksperymenty w innych krajach, np. w Wielkiej Brytanii?
Skrócenie czasu pracy w Polsce? Rusza pilotażowy program
Pod koniec kwietnia 2025 roku Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej ogłosiło rozpoczęcie przygotowań do uruchomienia pilotażowego programu dotyczącego skrócenia czasu pracy. Projekt, na który przewidziano 10 milionów złotych z Funduszu Pracy, ma sprawdzić, czy krótszy tydzień pracy w polskich warunkach jest możliwy – zarówno z perspektywy pracowników, jak i pracodawców.
Jak wynika z najnowszych danych Eurostatu, Polacy należą do najbardziej zapracowanych obywateli Unii Europejskiej. W 2024 roku średni tygodniowy czas pracy w Polsce wynosił 38,9 godziny – więcej pracowali jedynie Grecy i Bułgarzy. Dla porównania, Holendrzy spędzali w pracy średnio 32,1 godziny, a Niemcy, Duńczycy i Austriacy – po 33,9 godziny tygodniowo.
Resort zapowiada elastyczność i dobrowolność udziału w pilotażu – firmy, samorządy i związki zawodowe same zdecydują, czy i w jakiej formule chcą przetestować rozwiązania, takie jak czterodniowy tydzień pracy, skrócenie dniówki z 8 do 6 godzin czy dodatkowe dni wolne.
Krótsza praca. Eksperci ostrzegają przed wyzwaniami
Jednak eksperci przestrzegają, że wprowadzenie takich zmian nie będzie proste. – W niektórych sektorach skrócenie czasu pracy będzie bardzo trudne – zauważa Karolina Serwańska, ekspertka ds. HR. – Mówimy tu przede wszystkim o branżach takich jak produkcja, logistyka, handel czy ochrona zdrowia. W tych obszarach działalności rotacja pracowników, presja na dostępność usług czy konieczność zachowania ciągłości procesów sprawiają, że skrócenie godzin pracy może być nie tylko kosztowne, ale wręcz niemożliwe do zrealizowania bez gruntownej reorganizacji – dodaje. Serwańska zwraca również uwagę na konieczność automatyzacji, eliminacji nieefektywnych spotkań i lepszej organizacji pracy, jeśli model skróconego tygodnia ma działać w praktyce.
Swoje wątpliwości wyraziła również dr Magdalena Rycak, radczyni prawna i ekspertka BCC ds. prawa pracy. – Na ten moment nie znamy szczegółowych wytycznych dotyczących naboru firm do projektu. Nie wiadomo, jak długo będzie trwał pilotaż, kto będzie go oceniał ani jak zmierzymy jego skuteczność – mówi. Dodaje również, że budżet 10 mln zł jest kwotą symboliczną, niewystarczającą do przeprowadzenia ogólnokrajowego eksperymentu legislacyjnego.
Krótszy czas pracy w Europie
Tymczasem przykłady z innych państw pokazują, że skrócenie tygodnia pracy może przynieść pozytywne efekty – ale wymaga starannego wdrożenia. W Wielkiej Brytanii w półrocznym pilotażu udział wzięło 61 firm i około 3 tys. pracowników. Po jego zakończeniu 92 proc. przedsiębiorstw zdecydowało się kontynuować czterodniowy tydzień pracy. – Z raportu organizacji 4 Day Week Global wynika, że poprawiło się zadowolenie pracowników, spadła liczba nieobecności i przypadków wypalenia zawodowego, a produktywność w wielu przypadkach nawet wzrosła – zauważa Serwańska.
Trzeba jednak pamiętać, że w niektórych krajach, jak Belgia, czas pracy formalnie nie został skrócony, a jedynie rozłożony na cztery dni – co oznacza, że pracownicy mogą mieć trzy dni wolnego, ale ich dzienne zmiany są dłuższe. Z kolei w Islandii i Hiszpanii testowano rzeczywiste skrócenie do 32–35 godzin tygodniowo bez obniżki wynagrodzenia.
Zdaniem ekspertów kluczowe będzie opracowanie "szytych na miarę" rozwiązań dla różnych branż i modeli biznesowych. – Polska zmaga się z kryzysem demograficznym, brakiem kadr i wysokimi kosztami pracy. Dlatego wszelkie zmiany w organizacji czasu pracy muszą być dobrze przemyślane i dostosowane do specyfiki sektora – podsumowuje Serwańska.
Na szczegóły pilotażu musimy poczekać do 30 czerwca 2025 roku. Nabór do programu ruszy po wakacjach.
Źródło: Radio ZET/Infor/Interia
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET