Obuwniczy gigant ukarany za fałszywe reklamy. Wprowadzał klientów w błąd
Deichmann w Niemczech został skazany za stosowanie greenwashingu. Obuwniczy gigant w swoich reklamach przekonywał, że obuwie marki jest "zrównoważone", podczas gdy w żaden sposób nie mógł udowodnić, że twierdzenia te mają konkretne podstawy. Niemiecka organizacja ekologiczna Deutsche Umwelthilfe mówi wprost o wprowadzaniu klientów w błąd.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie nieprawdziwe stwierdzenia stosował Deichmann w Niemczech, by reklamować swoje obuwie.
- Dlaczego buty Deichmann nie zostały uznane za "zrównoważone".
- Co to jest greenwashing.
Sprzedawali "eko" buty, przegrali w sądzie
W czasach, kiedy konsumenci coraz bardziej zwracają uwagę na to, czy kupowane przez nich produkty są produkowane z troską o środowisko naturalne — inaczej mówiąc zrównoważone — producenci starają się wychodzić tym oczekiwaniom na przeciw. Zrównoważony towar lub usługa powstaje w sposób minimalizujący negatywny wpływ na przyrodę, a także oszczędza zasoby naturalne i energię, a przy tym uwzględnia potrzeby społeczne i ekonomiczne, nie pomijając jakości. Dla wielu klientów informacja o tym, że dany produkt został wyprodukowany w taki właśnie sposób, stanowi istotną przesłankę zakupową.
Niestety wiele firm robi to w sposób nieuczciwy, przedstawiając swoje towary jako "zrównoważone", a jednocześnie nie przedstawiając na to żadnych dowodów. W sądzie w Niemczech zapadł w takiej właśnie sprawie wyrok. Co najbardziej zaskakuje, skazanym jest obuwniczy gigant z Europy — firma Deichmann.
Deichmann stosował greenwashing
Niemiecki Deichmann reklamował swoje wyroby jako zrównoważone, ale nie miał na poparcie tego żadnych dowodów. Organizacja ekologiczna Deutsche Umwelthilfe pozwala popularnego producenta, a sąd przyznał jej rację, orzekając, że praktyki, stosowane przez firmę to po prostu greenwashing — czyli przekonywanie klientów o ekologiczności wyrobu, podczas gdy nie ma to pokrycia w faktach.
Deichmann reklamował ponad tysiąc swoich produktów w Niemczech z łatką "zrównoważonych", wprowadzając swoich klientów w błąd. — Detalista obuwniczy gra swoim "zielonym wizerunkiem", nie wyjaśniając, co właściwie oznacza "zrównoważony rozwój". Każdy, kto reklamuje się pustymi obietnicami ekologicznymi, wprowadza klientów w błąd — a to po prostu niezgodne z prawem — skomentował sprawę Jürgen Resch, dyrektor federalny DUH w wypowiedzi przywołanej przez portal dlahandlu.pl.
Co ciekawe, firma po cichu usunęła to określenie z materiałów reklamowych, co nie zmienia faktu, że oszukiwała klientów. — Ten wyrok wysyła jasny sygnał: kto obiecuje zrównoważony rozwój, musi też go udowodnić — wszystko inne to greenwashing — przekazał szef DUH.
Źródło: Radio ZET/dlahandlu.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET