Deregulacja w ogniu krytyki. "Przy konkretnej reformie te zmiany w ogóle nie byłyby potrzebne"
Zespół deregulacyjny przekazał stronie rządowej już kilkaset postulatów. Cel? Ułatwienie życia obywatelom, przedsiębiorcom, pracownikom, a także ograniczenie biurokracji. Eksperci, co do zasady, pozytywnie oceniają pakiet tychże zmian, jednak wciąż dostrzegają potrzebę systemowych reform.
- Zespół deregulacyjny przygotował setki zmian w przepisach, które mają ułatwić m.in. prowadzenie własnego biznesu
- Zdaniem BCC propozycje te, choć są słuszne, mają ogólny charakter i nie zastąpią systemowych zmian
Deregulacja. Czy przedsiębiorcy odczują zmiany?
Ograniczenie obowiązków biurokratycznych, zmniejszenie kar za błędy w „papierologii”, wydłużenie vacatio legis przy niekorzystnych przepisach, czy skrócenie czasu kontroli skarbówki to tylko część deregulacyjnych zmian. Jak podał szef Stałego Komitetu Rady Ministrów oraz koordynator procesu deregulacji Maciej Berek, Rada Ministrów tej pory skierowała do Sejmu propozycje nowelizacji 130 ustaw.
Zespół do spraw deregulacji regularnie podsyła rządzącym nowe pomysły i propozycje ułatwień. Te dotyczą prawa podatkowe, prawa pracy, świadczeń, kontaktów na linii podatnik – skarbówka, czy też pomocy obywatelom np. poprzez rozszerzenie usług w aplikacji mObywatel. Postulaty liczone są w setkach, ale zdaniem ekspertów, ich realizacja nie zastąpi systemowych zmian.
Mec. Radosław Płonka z Bussiness Centre Club pozytywnie ocenił działania na rzecz uproszczenia przepisów i poprawy warunków prowadzenia działalności gospodarczej. Zdaniem eksperta, są to jednak kosmetyczne reformy.
Ogół przedmiotowych zmian i propozycji ułatwień to nie są to głębokie, istotne zmiany systemowe, czyli takie, które zmienią w sposób naprawdę odczuwalny zasady w relacjach państwo-przedsiębiorca
Ekspert przypominał, że w ramach obowiązującej już od kilku lat tzw. konstytucji biznesu – ustawy prawo przedsiębiorców, już teraz obowiązują korzystne dla podatników zasady, które w odczuciu wielu interesantów urzędów publicznych pozostały tylko zapisem na papierze. Przedstawiciel BCC mówi o zasadach: „co nie jest zabronione, jest dozwolone”; „wszelkie wątpliwości należy rozstrzygać na korzyść przedsiębiorcy”; czy „domniemanie niewinności przedsiębiorcy”.
- Należałoby zatem przede wszystkim zrewidować przyczyny, dlaczego te zasady zapisane w polskim prawie nie znajdują zastosowania w praktyce działań organów państwa. Gdyby udało się to zmienić, duża część zmian w przepisach proponowanych w ramach kolejnych pakietów deregulacyjnych, nie byłaby tak naprawdę potrzebna – podsumował mec. Płonka.
Źródło: RadioZET.pl/BCC
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET