Wydatki budżetowe wymknęły się spod kontroli. „To nie dziura Domańskiego, to dziura Morawieckiego”

3 min. czytania
05.06.2025 10:26
Obserwuj nas na Google

Dziura w budżecie? Raport „Zagrożenia nadmiernego długu publicznego. Edycja 2025” autorstwa Instytutu Odpowiedzialnych Finansów, Fundacji Przyjazny Kraj oraz Instytutu Finansów Publicznych ujawnia prawdę na temat finansów naszego kraju. Zdaniem ekspertów poziom długów wymknął się spod kontroli jeszcze za rządów Prawa i Sprawiedliwości.

fot. Anita Walczewska/East News
  • Obecny rząd utrzymuje, a nawet powiększa dług zaciągnięty za czasów Prawa i Sprawiedliwości – alarmują eksperci z Instytutu Finansów Publicznych
  • Statystyka jasno wskazuje, że jeśli chodzi o relację długu do PKB, zbliżamy się do niebezpiecznej granicy. Cięcia wydatków będą niezbędne?

W raporcie czytamy, że relacja długu publicznego do PKB na koniec 2024 r. wyniosła w związku 55,3 proc. W bieżącym roku wskaźnik ten wzrośnie do około 58 proc. a w przyszłym z dużym prawdopodobieństwem, przekroczy 60 proc. Sławomir Dudek z IFP skomentował, że zbliżamy się do niebezpiecznej granicy ustanowionej w Traktacie z Maastricht, która mówi, że 60 proc. relacja długu do PKB jest granicą stabilności gospodarczej.

Wydatki wymknęły się spod kontroli

„W zakresie poziomu wydatków publicznych w relacji do PKB w 2024 r. pierwszy raz w historii przegoniliśmy średnią unijną. Należymy do grupy krajów o najwyższym poziomie wydatków, jesteśmy na 8. miejscu w całej UE pod tym względem. Przegoniliśmy m.in. Danię, Holandię, Hiszpanię czy Luxemburg. Mamy zbliżone wydatki do Szwecji i Niemiec oraz Włoch (tj. ok. 50 proc. PKB)” –czytamy.

Redakcja poleca

Tegoroczne wydatki stanowić będą ponad połowę polskiego PKB. Wydajemy relatywnie więcej niż Szwecja i Niemcy w ubiegłym roku. Autorzy raportu nastawiają się nad sensem niektórych wydatków w zestawieniu z jakością usług publicznych w Polsce. „Mimo że niemal połowę PKB przeznaczamy na wydatki publiczne, wydatki na ochronę zdrowia według klasyfikacji COFOG są jednymi z najniższych w całej UE”- czytamy.

Najkosztowniejsze okazują się wydatki socjalne, głównie transfery gotówkowe. Mowa o 800 plus, 300 plus, babciowym, emeryturach, w tym trzynastkach i czternastkach. Zdaniem ekonomistów wiele z tych świadczeń nie ma uzasadnienia gospodarczego, a jest jedynie pokłosiem walki politycznej. Dystrybucja świadczeń – jak wynika z raportu – powinna uwzględniać realne potrzeby danych grup społecznych, a do tego niezbędne są np. progi dochodowe lub inne kryteria wypłaty.

Zawinił rząd Prawa i Sprawiedliwości?

Zdaniem Sławomira Dudka za stan finansów publicznych odpowiada nie tylko obecny, lecz także poprzedni rząd.

Musimy pamiętać, że to rząd Mateusza Morawieckiego doprowadził finanse publiczne na klif unijnej procedury nadmiernego deficytu i wprowadził je na ścieżkę galopującego zadłużenia. Procedura nadmiernego deficytu została wszczęta w Polsce za zły stan finansów publicznych w 2023 roku, czyli kiedy rządził poprzedni rząd. To złe wyniki za tamten rok zdecydowały o wszczęciu tej procedury  - Sławomir Dudek, IFP

Ekspert dodał, że wówczas rządzący wiedzieli, że kolejni politycy u władzy będą mierzyć się z dziurawym budżetem. PiS utrzymywał bowiem wydatki socjalne i niższe podatki, zwiększając jednocześnie fundusze na obronność. „Podczas kampanii wyborczej w 2023 r. premier Morawiecki i minister finansów Magdalena Rzeczkowska zapewniali jednak, że finanse publiczne są w dobrym, a nawet bardzo dobrym stanie (…) to było kłamstwo” – czytamy w komentarzu.

Redakcja poleca

W raporcie wskazano rekomendacje dla rządu, które pozwolą wybrnąć z nadmiernego deficytu. Mowa w nich m.in. o wprowadzeniu jasnych zasad finansowania zbrojeń, wygaszeniu funkcjonowania „równoległego budżetu” w funduszach przy BGK i PFR i zwiększeniu transparentności tych funduszy lub włączeniu ich do budżetu.

„To, co dzisiaj widzimy w finansach publicznych, to nie jest „dziura Domańskiego”, to jest „dziura Morawieckiego, którą poprzedni rząd ukrył cynicznie w strategii zarządzania długiem, a obecny rząd niestety utrzymuje i nawet powiększa. Nie możemy zapomnieć, że to rząd Morawieckiego w perfidny sposób zepchnął finanse publiczne na krawędź spirali rosnącego długu, że to rząd Morawieckiego wpędził nas w procedurę nadmiernego deficytu. Niestety obecny rząd, stojąc na krawędzi, coraz śmielej robi krok do przodu i podąża szkodliwą dla Polski ścieżką długu ukrytą przez Morawieckiego” – podsumował Sławomir Dudek.

Źródło: RadioZET.pl/IFP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET