Dość takich reklam. Nowe przepisy Parlamentu Europejskiego już obowiązują
Od 10 października obowiązują nowe przepisy Parlamentu Europejskiego, które wprowadzają ważne zmiany w zakresie przeciwdziałania manipulacji i dezinformacji w reklamie politycznej Co się zmieni?
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zasady dotyczą teraz reklam politycznych w UE.
- Dlaczego nowe przepisy są ważne dla bezpieczeństwa wyborów.
- Które techniki targetowania reklam politycznych są zakazane.
- Jakie działania wprowadzono, by zapobiec zagranicznej ingerencji.
Unia Europejska mówi stop manipulacji
Chyba każdy z nas miał okazję zetknąć się z jakąś reklamą polityczną, co do której nie wiedział, kto za nią stoi. Niewiedza o tym, kto płaci za dany spot stwarza idealne warunki dla rozwoju manipulacji i dezinformacji w tak ważnym zakresie, jak polityka. Stąd o kok do ryzyka manipulacji wyborami — na przykład przez nieznane podmioty zewnętrzne, mające w tej manipulacji określony interes. Parlament Europejski mówi takim reklamom stop. Od 10 października obowiązują nowe reklamy, które precyzują zasady publikacji reklam politycznych.
Co się zmieni? Jak czytamy w portalu Parlamentu, od teraz w Unii Europejskiej płatne reklamy polityczne muszą być odpowiednio oznaczone i zawierać kluczowe informacje — w tym nazwisko/nazwę sponsora i informacje o tym, do których wyborów dane ogłoszenie się odnosi. Targetowanie reklam politycznych w internecie będzie dozwolone wyłącznie pod ściśle określonymi warunkami. To bardzo ważne, biorąc pod uwagę stale rosnącą rolę mediów społecznościowych w kampaniach wyborczych. "Nowe technologie mogą być wykorzystywane do rozpowszechniania fałszywych informacji, dzielenia debaty politycznej i manipulowania wyborcami, aby wpływać na wyniki wyborów" — ostrzega Parlament.
Z kolei aby zapobiec ingerencji zagranicznej, wprowadzono m.in. zakaz emisji reklam opłacanych przez sponsorów z państw trzecich w ciągu trzech miesięcy poprzedzających wybory lub referendum w państwie UE.
Nowe przepisy ws. reklamy politycznej
O tym, że rozporządzenie w sprawie przejrzystości i targetowania reklamy politycznej Parlamentu Europejskiego i Rady UE z marca 2024 roku weszło w życie, poinformował UODO w swoim komunikacie. Podkreślono w nim, że przepisy mają na celu "zapewnienie przy rozpowszechnianiu reklamy politycznej w przestrzeni cyfrowej pełnego poszanowania praw podstawowych i wolności zapisanych w Karcie praw podstawowych UE".
Quiz: Słynne hasła wyborcze. Pamiętasz, kto miał jakie w kampanii?
"Zakazane jest również stosowanie technik targetowania lub dostarczania reklamy politycznej, które obejmują przetwarzanie danych dotyczących osób, o których z dostateczną pewnością wiadomo, że przez co najmniej jeden rok nie osiągną jeszcze wieku uprawniającego do głosowania określonego w przepisach krajowych" — informuje UODO.
To ważne działania, bo w ostatnich latach wybory w całej Europie naznaczone są próbami szerzenia dezinformacji. Na przykład w rumuńskich wyborach prezydenckich w listopadzie ubiegłego roku pierwsza tura została unieważniona na podstawie raportów wywiadowczych, które sugerowały rosyjskie zaangażowanie w wywieranie wpływu na wyborców za pośrednictwem mediów społecznościowych, aby wzmocnić poparcie dla wówczas stosunkowo nieznanego kandydata ultranacjonalistycznego Călina Georgescu. Podobnie wybory we Francji w czerwcu i lipcu 2024 roku, czy też niedawne czeskie wybory powszechne, również miały być celem dezinformacji, rozpowszechnianej przez Moskwę — wylicza portal euronews.com.
Pełne wdrożenie rozporządzenia UE do polskiego porządku prawnego wymaga przyjęcia odpowiedniej ustawy, nad której projektem obecnie pracuje resort cyfryzacji.
Źródło: Radio ZET/ UODO/commission.europa.eu/euronews.com/portalsamorzadowy.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET