Druga waloryzacja emerytur we wrześniu. Poznaliśmy szczegóły
Płaca minimalna w czasach wysokie inflacji podnoszona jest dwa razy w roku. Taka sama reguła powinna być stosowana w przypadku emerytur – stwierdził Donald Tusk. „Fakt” dotarł do szczegółów tej propozycji wyborczej, dowiedzieliśmy się, kiedy i o ile świadczenia miałyby wzrastać po raz drugi.
Waloryzacja emerytur ma zapewnić utrzymanie siły nabywczej świadczeń, którą obniża inflacja i wzrost cen. Mechanizm corocznej podwyżki nie wystarczył jednak, żeby uratować seniorów przed zubożeniem. GUS wyliczył, że mimo dużej nominalnie waloryzacji, w 2022 roku realna wartość świadczeń od ZUS spadła o 4,7 procent. Propozycja PO ma sprawić, że seniorzy nie będą tracić z powodu wysokiej inflacji.
Druga waloryzacja już w 2024 roku? Obietnica PO
- Rząd próbuje pokazać, że teraz jest tak super, bo jest taka wysoka waloryzacja, ale wskaźniki prezentowane przez GUS pokazują, że pomimo wysokich, ponadprzeciętnych podwyżek, to nadal jest za mało – ostrzegł w podcaście „Biznes. Między wierszami” Oskar Sobolewski, założyciel Debaty Emerytalnej.
- Nasza propozycja dotyczy także dwukrotnego w ciągu roku waloryzowania każdej emerytury, jeśli inflacja przekracza 5 proc. I to ma szczególne znaczenie właśnie dla tych najniżej uposażonych, bo dla nich te ceny w sklepach są najbardziej zabójcze — powiedział Donald Tusk podczas spotkania wyborczego w Mińsku Mazowieckim.
Jak nowy mechanizm waloryzacji ma wyglądać w praktyce? Pierwsza podwyżka w rok odbywałaby się tak jak obecnie w marcu, zgodnie ze stosowanym od lat wzorem uwzględniającym inflację emerycką oraz realny wzrost płac. Praktyka pokazała, że w czasach wysokie inflacji taka waloryzacja to za mało, nawet po uwzględnieniu dodatkowych świadczeń, czyli 13. i 14. emerytury.
Druga waloryzacja byłaby przeprowadzana, jeśli inflacja w pierwszym półroczu przekroczyłaby 5 procent. Emerytury byłyby podwyższane o wskaźnik wyliczany przez odjęcie od faktycznego tempa wzrostu cen przez 6 miesięcy właśnie 5 punktów procentowych. Przy inflacji 10 procent dodatkowa waloryzacja wyniosłaby więc 5 procent.
– Druga waloryzacja to znaczna poprawa sytuacji świadczeniobiorców w czasie wysokiej inflacji. Wreszcie emeryci przestaną kredytować rząd, a rząd będzie musiał rozsądniej prowadzić politykę finansową i nie będzie korzystać z podatku inflacyjnego – powiedział „Faktowi” dr Antoni Kolek z Instytutu Emerytalnego.
- Ważny komunikat ZUS. „Seniorzy zobaczą na kontach więcej pieniędzy”
- Będzie zwrot pieniędzy za zaniżoną 13. i 14. emeryturę. Obietnica minister Maląg
- Ważna zmiana w 14. emeryturze. Maląg: nie będzie jak było do tej pory
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET