Dymisja Obajtka wpłynie na ceny paliw? Ekspertka komentuje
Zmiana na stanowisku prezesa Orlenu nie przyniesie zmian w cenach paliw na stacjach, bo te reguluje rynek – powiedziała Radiu ZET Urszula Cieślak, analityczka BM Reflex. Według niej na pewno zakończy się ręczne sterowanie cenami paliw.
Daniel Obajtek żegna się po sześciu latach ze stanowiskiem prezesa grupy PKN Orlen. Nominat PiS został 1 lutego odwołany przez radę nadzorczą w czwartek o poranku. Formalnie prezesem giganta paliwowego przestanie być w poniedziałek 5 lutego.
Ekspertka z BM Reflex ocenia, że dymisja Obajtka nie przełoży się na sytuację na rynku. - Ceny paliw rosną od dwóch tygodni i nie jest to kwestia zmian personalnych w spółce – powiedziała nam Urszula Cieślak.
Dymisja Obajtka wpłynie na ceny paliw? Ekspertka komentuje
Analityczka ma nadzieję, że nowe kierownictwo firmy nie będzie ręcznie sterowało cenami paliw, bo to niekorzystnie odbija się na kondycji spółki. - Takiej ingerencji nie mieliśmy nigdy we wcześniejszym okresie. Miejmy nadzieję, że zmiana (kierownictwa w Orlenie - red.) nie dopuści do takiego ręcznego sterowania.
Przypomnijmy, że prokuratura wszczęła śledztwo ws. podejrzenia zaniżania cen paliw przez Orlen od sierpnia do października ubiegłego roku, a więc w okresie przed wyborami. Popularna „95” kosztowała wówczas 5,99 zł za litr, a na licznych stacjach paliw Orlenu kierowcy nie mogli jej zatankować. Mogło to narazić spółkę na szkodę w wielkich rozmiarach.
Premier Tusk zapowiedział w czwartek, że kwestią czasu jest audyt w Orlenie. Jak dodał, sama zawartość raportów sporządzonych jeszcze w czasach PiS przez ABW i CBA powinna niepokoić prezesa Obajtka.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET