Dziecko zmarło przy porodzie. Co z pieniędzmi dla rodziców? Mamy stanowisko rządu
Rodzice dzieci, które urodziły się martwe i których płci nie da się określić, nie mają prawa do zasiłków – alarmował Rzecznik Praw Obywatelskich. Przedstawiciele rządu przyznali, że to dyskryminacja i obiecali, że przepisy będą zmienione.
Pieniądze w ramach zasiłku macierzyńskiego i zasiłku pogrzebowego, a także skrócony urlop macierzyński nie przysługują, jeśli dziecko urodzi się martwe i jeśli jego płci nie da się ustalić. Biuro RPO od 2015 roku apelowało o naprawienie tych przepisów, po ośmiu latach jest cień nadziei na „dobrą zmianę”.
"To dyskryminacja". Rodzice bez zasiłku i urlopu
RPO przypomniał, że od kilku lat w parlamentarnej zamrażarce jest nowelizacja ustaw m.in. o zasiłku pogrzebowym. Nowela daje rodzicom zmarłego dziecka prawo do tego zasiłku, co stanowiło częściową realizację postulatów RPO. Ustawy jednak do tej pory nie przyjęto, parlamentarzyści są na etapie prac w Komisji Polityki Społecznej i Rodziny i w Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych.
„Marcin Wiącek prosi zatem przewodniczących obu komisji o informacje co do aktualnego stanu prac nad projektem ustawy. W ocenie Rzecznika sprawa ma istotne znaczenie dla poprawienia sytuacji prawnej polskich rodzin i poszanowania ich słusznych praw. Pismo trafiło też do wiadomości marszałków Sejmu i Senatu” – czytamy w apelu RPO.
Do sprawy w maju br. odniósł się resort rodziny. Wiceminister Stanisław Szwed napisał, że „powołano specjalny zespół międzyresortowy, w skład którego weszli również przedstawiciele Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej, który w ramach swoich prac poddał analizie kwestię pochówku dzieci martwo urodzonych”.
„Rozważana była również, związana z martwym urodzeniem, problematyka świadczeń z tego tytułu, w tym świadczeń rodzicielskich i pogrzebowych. Do chwili obecnej nie zostały jednak podjęte decyzje co do ewentualnej zmiany istniejącego stanu prawnego w tej materii” – czytamy w odpowiedzi.
Marcin Marchoł z resortu sprawiedliwości odpisał z kolei, że „Ministerstwo Sprawiedliwości dostrzega istnienie w systemie prawa nieuzasadnionej dyskryminacji w zakresie dostępu do urlopu i świadczeń związanych z martwym urodzeniem dziecka przysługujących bądź nieprzysługujących rodzicom dzieci martwo urodzonych w zależności od tego, czy ustalono płeć takich dzieci, czy też nie”.
„Brak jest uzasadnienia, by wymogi formalne (obowiązkowe oznaczenie płci dziecka w karcie martwego urodzenia), status majątkowy rodziców (koszt badań genetycznych), czy sama konstrukcja genetyczna człowieka albo wiarygodność narzędzi diagnostycznych różnicowały dostęp do świadczeń dla rodziców dzieci martwo urodzonych. Stąd też wymóg określenia płci nie powinien być brany pod uwagę w kontekście zorganizowania pochówku z wykorzystaniem zasiłku pogrzebowego, czy odbycia żałoby w trakcie tzw. skróconego urlopu macierzyńskiego z wykorzystaniem zasiłku macierzyńskiego” – czytamy w stanowisku MS.
Resort przyznał zatem słuszność postulatów RPO, lecz uznał, że senacki projekt, którym zajęły się komisje, jest wadliwy. Uwagi resortu skupiają się wokół kwestii nadania aktu urodzenia zmarłemu dziecku, którego płci nie da się ustalić. Jak napisał Marcin Warchoł „zmiany w zakresie ustawy - Prawo o aktach stanu cywilnego nie powinny zmierzać do wprowadzenia możliwości sporządzenia aktu urodzenia dziecka, w sytuacji, gdy nie można ustalić płci tego dziecka, bowiem wówczas w akcie urodzenia dziecka nie byłoby niezbędnych danych ustalających jego tożsamość (dodatkowo dochodzą problemy związane z nadaniem dziecku imienia bądź imion wskazujących niewątpliwie na płeć), a dodatkowo naruszałoby zasady systemu rejestracji aktów stanu cywilnego”- czytamy.
Zatem rodzice martwych dzieci, których płci nie da się ustalić, są pozbawieni zasiłków przez – zdaniem resortu sprawiedliwości – problemy natury urzędniczej i kwestię nadania imienia dziecku, które płeć jest nieokreślona. Marcin Warchoł, choć jak przyznał, co do zasady, zgadza się z intencją ustawodawcy, to wadliwość tego aktu widzi także w tym, że konieczne będzie jego zdaniem wprowadzenie „nowego” aktu stanu cywilnego - aktu urodzenia, w którym nie byłaby określana płeć dziecka.
„Reasumując, Ministerstwo Sprawiedliwości opowiada się za nienadawaniem biegu wyżej wymienionym projektom legislacyjnym ze względu na ich niewystarczalność, wadliwość, nieuzasadnione skomplikowane rozwiązania naruszające dotychczasowe zasady rejestracji aktów stanu cywilnego oraz zbyt wieloobszarowy przedmiot proponowanych zmian” – czytamy.
„Ministerstwo Sprawiedliwości dostrzega jednak potrzebę przeprowadzenia działań legislacyjnych, które zrównają uprawnienia rodziców dzieci martwo urodzonych w dostępie do urlopu i świadczeń związanych z martwym urodzeniem dziecka, bez względu na kryterium możności ustalenia płci takich dzieci. Takie rozwiązanie wychodziłoby naprzeciw m.in. zasadzie równości wobec prawa (zob. art. 32 Konstytucji RP)” – podsumował resort.
RadioZET.pl/RPO
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET