Eksperci ostrzegają Polaków. „Sytuacja nie wygląda dobrze”

3 min. czytania
14.05.2024 14:55
Obserwuj nas na Google

Analiza blisko 66 000 cen detalicznych wykazała, że w kwietniu codzienne zakupy w sklepach zdrożały średnio o 2,4 procent rok do roku. Na 17 kategorii było dziesięć jednocyfrowych wzrostów, a do tego zanotowano dwa dwucyfrowe. Byłoby jeszcze gorzej, gdyby nie wojna cenowa między Biedronka a Lidlem: na początku kwietnia ceny wzrosły rok do roku o 3,5 procent. Eksperci ostrzegli, że sytuacja nie wygląda dobrze, a konsumentów czeka „odroczona drożyzna”.

2 zł w ręku trzymane nad stosem banknotów i monet
fot. Bartlomiej Magierowski/East News

Ceny w sklepach przyhamowały dzięki dyskontom. Będzie gorzej

Najbardziej poszły w górę ceny dodatków spożywczych, bo o 11,7 procent rok do roku. W TOP5 podwyżek widać też słodycze i desery – 10,6 procent, napoje bezalkoholowe – 8,1 procent, chemię gospodarczą – 7,7 procent, a także art. dla dzieci – 5,5 procent rok do roku. Autorzy raportu zwracają uwagę na to, że ogólny wzrost cen był nieco wyższy niż w marcu, co może niepokoić, bo widać, że dynamika wzrostu cen zaczyna rosnąć.

Według raportu „Indeks cen w sklepach detalicznych”, realizowanego cyklicznie od blisko 7 lat, autorstwa UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito, w kwietniu bieżącego roku codzienne zakupy zdrożały średnio o 2,4 procent rok do roku. W sumie zestawiono ze sobą blisko 66 tys. cen detalicznych z ponad 30,5 tys. sklepów, należących do 54 sieci handlowych. Dla porównania, w marcu br. ceny najczęściej kupowanych produktów rok do roku poszły w górę o 2,1 procent, w lutym – o 3,9 procent, a w styczniu – o 4,8 procent rok do roku.

Oglądaj

– Choć analiza obejmuje nie tylko art. spożywcze, to ostatni wynik wyraźnie odzwierciedla efekt likwidacji zerowego VAT-u na żywność. Niemniej wzrost cen podstawowych produktów jest niższy od nałożonej stawki ww. podatku. To w dużej mierze wynik wojny cenowej między dyskontami – skomentowała dr inż. Anna Motylska-Kuźma z Uniwersytetu Dolnośląskiego DSW.

Jak zauważył dr Robert Orpych z Uniwersytetu WSB Merito, od kilku miesięcy ceny rosną coraz słabiej. – Fakt, że w kwietniu nie ukształtowały się zgodnie z tym trendem, nie przesądza o jego wyhamowaniu. Gdyby ta sytuacja powtórzyła się w kolejnym miesiącu, będzie można już mówić o odwróceniu tendencji. Natomiast na razie trzeba uważnie obserwować sytuację – wyjaśnił ekspert.

Redakcja poleca

– Zatrzymanie rozpędzonej dynamiki podwyżek cen w drugiej połowie kwietnia było spowodowane m.in. ostrą rywalizacją na rynku spożywczym. W mojej opinii, w dłuższej perspektywie wzrost stawki VAT na art. spożywcze wpłynie na koszty zakupów. Wśród retailerów coraz głośniej mówi się, że przez ww. walkę ceny w kolejnych miesiącach po odmrożeniu VAT-u będą wolniej, ale jednak wracały do właściwego stanu – podsumował dr Robert Orpych.

Jak zaznacza ekspertka, wyhamowanie tendencji wzrostowej w drugiej połowie kwietnia było efektem obniżenia cen, podniesionych zaraz po powrocie stawki VAT. Działania te były związane z reakcją całego rynku na zachowania dyskontów, które od początku deklarowały, że ich produkty nie zdrożeją o stawkę VAT. – Zamiast szoku cenowego, proces podwyżek został rozłożony w czasie. Przez to jest łatwiejszy do zaakceptowania przez klientów. Może też powodować finalnie wzrost znacznie większy niż o przywróconą stawkę VAT – dodał dr inż. Motylska-Kuźma.

Redakcja poleca

Analitycy z UCE Research ostrzegli, że będziemy świadkami „odroczonej drożyzny” nie tylko towarów z odmrożonym VAT-em. Mówią wprost, że dla sklepów to będzie dobra okazja do tego, żeby choć trochę podnieść ceny pozostałych towarów. – Do tego na bliskim horyzoncie mamy jeszcze podwyżkę cen prądu i gazu. One z pewnością mocno wpłyną na koszty codziennych zakupów – przypomniała ekspertka z Uniwersytetu Dolnośląskiego DSW.

Zebrane dane pokazują też, że w kwietniu br. na 17 monitorowanych kategorii 10 wykazało jednocyfrowy wzrost (w marcu – 7, w lutym – 10, a w styczniu – 8 kategorii). Do tego 2 grupy towarów zdrożały dwucyfrowo (wcześniej – odpowiednio 1, 2 i 5). Pozostałe kategorie potaniały. – W kwietniu ceny wielu produktów rosły rok do roku w podobnym zakresie, jak w I kw. br. Sam fakt, iż w porównaniu z marcem przybyło dwucyfrowych podwyżek, należy wiązać z przywróceniem 5 procent stawki na wybrane art. żywnościowe – ocenił ekspert z Uniwersytetu WSB Merito.

Źródło: Radio ZET/UCE Research

Zobacz także

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET