`

Emerytura wyższa niż pensja. Decyduje jeden zapis w przepisach

3 min. czytania
23.04.2026 12:50
Obserwuj nas na Google

W polskim systemie emerytalnym istnieją mechanizmy, które potrafią zaskoczyć nawet ekspertów. W niektórych przypadkach końcowe wynagrodzenie może znacząco wpłynąć na wysokość świadczenia – tak bardzo, że emerytura bywa wyższa niż ostatnia pensja. Jak to możliwe i skąd biorą się takie różnice?

Stosik polskich banknotów o nominałach 100 i 200 zł leży na białym tle.
fot. Marek BAZAK

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak działa zasada obliczania emerytur w systemie mundurowym.
  • Na czym polega zjawisko „awansu na pożegnanie” przed odejściem ze służby.
  • Dlaczego w niektórych przypadkach emerytura może przewyższać wcześniejsze wynagrodzenie.

Emerytura wyższa niż pensja? Spryt na ostatniej prostej

W polskim systemie emerytalnym istnieją dwa zupełnie różne modele naliczania świadczeń – powszechny, obowiązujący w ZUS, oraz odrębny system dotyczący służb mundurowych. Jak informuje "Gazeta Wyborcza", to właśnie ten drugi mechanizm sprawia, że w określonych sytuacjach emerytura może być wyższa niż ostatnia pensja funkcjonariusza.

W przypadku części policjantów, strażaków czy żołnierzy, którzy rozpoczęli służbę przed 2013 rokiem, wysokość emerytury zależy od ostatniego wynagrodzenia. Oznacza to, że to, ile ktoś zarabia tuż przed odejściem ze służby, ma decydujący wpływ na wysokość dożywotniego świadczenia.

W praktyce prowadzi to do specyficznego zjawiska – jeśli w ostatnim okresie pracy pensja zostanie sztucznie podniesiona, automatycznie podnosi to również emeryturę. Nie ma przy tym znaczenia, że wyższe wynagrodzenie obowiązywało bardzo krótko i nie odzwierciedlało realnego przebiegu kariery.

Redakcja poleca

„Awans na pożegnanie”

Właśnie z tego mechanizmu wywodzi się tzw. „awans na pożegnanie”. Polega on na tym, że funkcjonariusz tuż przed odejściem ze służby otrzymuje wyższe stanowisko oraz dodatki finansowe. W praktyce często nie wiąże się to z faktyczną zmianą obowiązków czy zdobyciem nowych kompetencji. Tego typu decyzje kadrowe są możliwe, ponieważ dla przełożonych nie oznaczają dodatkowego obciążenia budżetowego jednostki. Wyższe koszty przenoszone są bowiem na system emerytalny finansowany z budżetu państwa. Efekt jest prosty: końcowa pensja „podbita” dodatkami staje się podstawą do wyliczenia emerytury, która może być znacząco wyższa niż wcześniejsze zarobki.

W niektórych przypadkach prowadzi to do sytuacji, w której emerytura przewyższa ostatnią pensję, a nawet przeciętne zarobki z całej kariery zawodowej. Przykłady opisywane w analizach systemu pokazują różnice sięgające kilku tysięcy złotych miesięcznie między wynagrodzeniem a świadczeniem emerytalnym.

Dzieje się tak dlatego, że końcowe podwyżki – nawet jeśli krótkotrwałe – mają pełne przełożenie na wysokość świadczenia wypłacanego przez całe lata.

Wczesna emerytura i brak składek

System mundurowy różni się od powszechnego także w innych aspektach. Funkcjonariusze mogą przechodzić na emeryturę stosunkowo wcześnie – nawet po 15 latach służby, często około 40. roku życia. W takim przypadku przysługuje im świadczenie w wysokości około 40% ostatniego wynagrodzenia, a każdy kolejny rok służby zwiększa je o określony procent.

Dodatkowo funkcjonariusze nie uczestniczą w klasycznym systemie składkowym ZUS w taki sposób jak pracownicy cywilni. Ich świadczenia finansowane są bezpośrednio z budżetu państwa, co oznacza, że koszt wypłat ponoszą wszyscy podatnicy. Co istotne, osoby te mogą podejmować dodatkową pracę po przejściu na emeryturę i nie powoduje to utraty świadczeń.

Kontrowersje i pytania o sprawiedliwość systemu

Dla porównania, w systemie ZUS emerytura wyliczana jest według zupełnie innej logiki. Liczy się suma wszystkich składek zgromadzonych przez całe życie zawodowe oraz średnia długość dalszego życia. Nie ma tu znaczenia ostatnia pensja ani krótkotrwałe podwyżki. Kluczowy jest cały okres aktywności zawodowej – często 30, 40 lub więcej lat pracy. W praktyce oznacza to bardziej „rozłożony w czasie” i stabilny model naliczania świadczeń.

Różnice między systemem mundurowym a powszechnym od lat budzą dyskusje. Zwolennicy obecnych rozwiązań podkreślają specyfikę służby, jej ryzyko i ograniczenia, które uzasadniają odrębne zasady emerytalne. Krytycy zwracają jednak uwagę na możliwość znaczącego „podbijania” świadczeń tuż przed odejściem ze służby oraz na fakt, że koszty tych rozwiązań ponosi całe społeczeństwo.

Szczególne emocje budzi też możliwość bardzo wczesnego przechodzenia na emeryturę, co sprawia, że państwo wypłaca świadczenia przez znacznie dłuższy okres niż w przypadku pracowników cywilnych.

Źródło: Radio ZET/GW

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET