Emerytury na liście do cięć. Pieniędzy w budżecie zaczyna brakować
Najświeższe prognozy Ministerstwa Finansów rysują niepokojący obraz najbliższych lat. Zadłużenie rośnie szybciej, niż zakładano, a jeśli trend się utrzyma, rząd będzie zmuszony do trudnych decyzji dotyczących wydatków i świadczeń. Cięć nie unikną również emerytury.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak może zmienić się sposób waloryzacji emerytur i rent.
- Co grozi budżetowi państwa, jeśli dług publiczny przekroczy konstytucyjny próg.
- Jakie działania planuje rząd, by uniknąć drastycznych oszczędności.
Dług pędzi w górę, a z nim ryzyko ograniczeń. Groszowe podwyżki dla seniorów
Rządowe prognozy finansowe nie pozostawiają złudzeń – jeśli sprawdzi się scenariusz zapisany w Strategii zarządzania długiem na lata 2026–2029, Polska może w najbliższych latach wejść w okres poważnego zaciskania pasa. Jak informuje ,,Fakt”, w dokumencie przygotowanym przez Ministerstwo Finansów napisano wprost, że przekroczenie konstytucyjnych progów zadłużenia będzie oznaczało konieczność wprowadzenia drastycznych oszczędności.
Resort kierowany przez Andrzeja Domańskiego prognozuje, że relacja państwowego długu publicznego do PKB wyniesie 48,9 proc. w 2025 roku, 53 proc. w 2026 roku, a w 2027 przekroczy próg 55 proc., po czym będzie dalej rosnąć, sięgając 59,5 proc. w 2029 roku.
Jeszcze szybciej rośnie dług w ujęciu unijnym — w tej metodologii w 2029 roku może dojść aż do 75 proc. PKB. Dla porównania, pod koniec 2023 roku wskaźnik ten nie przekraczał 50 proc.
Jeśli te przewidywania się spełnią, rząd – niezależnie od tego, kto będzie rządził po wyborach w 2027 roku – będzie zmuszony do wprowadzenia tzw. procedur ostrożnościowych. To zestaw przepisów, które wymuszają równoważenie budżetu, zamrażanie płac i cięcie wydatków. Oznaczałoby to powrót do polityki „zaciskania pasa”, której Polska nie doświadczyła od ponad dekady.
Waloryzacja tylko o inflację. Seniorzy stracą realnie kilkaset złotych rocznie
Dla emerytów i rencistów najgroźniejsze jest to, że w razie przekroczenia progów ostrożnościowych rząd musiałby zmienić sposób waloryzacji świadczeń. Zamiast obecnego mechanizmu – który uwzględnia inflację i 20 proc. realnego wzrostu płac – emerytury byłyby podnoszone wyłącznie o wskaźnik inflacji.
W praktyce oznaczałoby to niemal „groszowe” podwyżki. Dziś, gdy inflacja spada, a wzrost płac wciąż jest zauważalny, seniorzy mogą liczyć na wzrost świadczeń o około 5 proc. W przyszłym roku wskaźnik waloryzacji ma wynieść 4,88 proc. Jeśli jednak wprowadzono by procedury oszczędnościowe, podwyżki spadłyby do ok. 2,5 proc. Jak wylicza ,,Fakt”, minimalna emerytura, która obecnie wynosi 1878,91 zł brutto, w marcu 2026 roku wzrosłaby zaledwie do ok. 1919 zł – o niespełna 40 zł. Przy obecnych zasadach mogłaby wzrosnąć do ok. 1961 zł, czyli o ok. 84 zł. Różnica wydaje się niewielka, ale w skali roku oznacza stratę niemal 500 zł brutto. Dla seniorów o niskich świadczeniach – szczególnie tych, którzy żyją z minimalnych emerytur – to realny cios w domowy budżet.
Co czeka emerytów w najbliższych latach
Na razie waloryzacja wciąż odbywa się według dotychczasowych zasad, a rząd deklaruje, że „nic, co dane, nie będzie odebrane”. Jednak prognozy resortu finansów pokazują, że utrzymanie obecnej hojności może być coraz trudniejsze. Jeśli w kolejnych latach dług będzie rósł w obecnym tempie, a deficyt nie spadnie, to rząd – ten lub następny – stanie przed trudnym wyborem: ciąć wydatki albo zwiększać podatki. W obu przypadkach skutki odczują seniorzy.
Choć Ministerstwo Finansów zapewnia, że sytuacja jest pod kontrolą, publikacja strategii długu publicznego to sygnał ostrzegawczy. Wysoki deficyt, rosnące zadłużenie i malejąca przestrzeń budżetowa tworzą mieszankę, która może doprowadzić do zamrożenia dochodów obywateli – także tych najstarszych. Dla milionów emerytów oznaczałoby to jedno: koniec realnych podwyżek i powrót do czasów, gdy waloryzacja nie nadążała nawet za rosnącymi cenami w sklepach. A to scenariusz, przed którym rząd – niezależnie od barw politycznych – będzie chciał uciec jak najdłużej.
Źródło: Radio ZET/Fakt
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET