`

Luksusowe limuzyny dla Kancelarii Nawrockiego. Kwoty robią wrażenie

3 min. czytania
22.10.2025 08:39
Obserwuj nas na Google

Kancelaria Prezydenta kierowana przez Karola Nawrockiego przygotowuje przetarg, który już budzi zainteresowanie opinii publicznej. W planach znajduje się pozyskanie nowych samochodów z segmentu premium, przeznaczonych do obsługi najważniejszych urzędników w państwie. Jak dowiedziała się ,,Rzeczpospolita”, nie będą to pojazdy z przeciętnej półki cenowej.

Karol Nawrocki
fot. East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Ile samochodów planuje pozyskać Kancelaria Prezydenta.
  • Jakie wymagania musi spełnić każdy z pojazdów.
  • Kto prawdopodobnie będzie korzystać z nowych aut.

Kancelaria Prezydenta Karola Nawrockiego chce pozyskać luksusowe limuzyny

Kancelaria Prezydenta kierowana przez Karola Nawrockiego przygotowuje przetarg, który już budzi zainteresowanie opinii publicznej. W planach znajduje się pozyskanie nowych samochodów z segmentu premium, przeznaczonych do obsługi najważniejszych urzędników w państwie. Jak dowiedziała się ,,Rzeczpospolita”, nie będą to pojazdy z przeciętnej półki cenowej.

„Prezydencka kancelaria chce pozyskać łącznie osiem pojazdów limuzyn za 3,86 mln zł. Długoterminowy najem każdej z nich ma kosztować 482 tys. zł. Kwoty te zostały zapisane w planie zamówień publicznych – informuje ,,Rzeczpospolita”. Przetarg został otwarty w połowie września przez Centrum Obsługi Kancelarii Prezydenta. Termin składania ofert mija za kilka dni. Umowa ma obejmować trzyletni wynajem, co – jak wskazano – ma „uławiać późniejszą wymianę” aut.

Z ustaleń gazety wynika, że pojazdy mają trafić głównie do ministrów. Jak przekazało Biuro Mediów i Listów Prezydenta: „samochody będą wykorzystywane zgodnie z zapotrzebowaniami Kancelarii Prezydenta RP, do obsługi delegacji krajowych i zagranicznych oraz realizacji bieżących zadań”.

Redakcja poleca

Wysokie wymagania przetargowe

Specyfikacja przetargowa jest bardzo szczegółowa. W dokumentacji przetargu zapisano, że zamówienie podstawowe obejmuje wynajem ośmiu samochodów osobowych – limuzyn z segmentu E o napędzie spalinowym lub hybrydowym/plug-in. Auta muszą posiadać napęd o mocy minimum 210 kW (285,6 KM), napęd na wszystkie koła oraz długość co najmniej 4,85 m. Wymagane jest również bogate wyposażenie: automatyczna skrzynia biegów z minimum siedmioma przełożeniami, adaptacyjne reflektory LED, aktywny tempomat, skórzana tapicerka, nawigacja z mapami Europy, felgi 19 cali i komplet opon zimowych klasy premium. Minimalna pojemność silnika ma wynosić 1900 cm³, a emisja CO₂ – poniżej 50 g/km. „W praktyce wyklucza to większość pojazdów spalinowych. Pole manewru ogranicza się zatem do modeli takich jak Mercedes E, BMW 5 czy Volvo S90” – zauważa „Rzeczpospolita”.

Dziennik wskazuje, że realnymi kandydatami są wersje plug-in hybrid marek premium. „I to nie wszystkich ich wersji, tylko raczej nielicznych, jak mercedes E 300 de 4MATIC sedan z EQ czy BMW 530e xDrive PHEV. Ceny takich samochodów zaczynają się od niemal 400 tys. zł. To tłumaczyłoby tak wysoką kwotę, przewidzianą na zamówienie” – czytamy.

Co więcej, jak przypomina „Rzeczpospolita”, przetarg na limuzyny nie był pierwotnie ujęty w planie zamówień publicznych Centrum Obsługi Kancelarii Prezydenta. Dopisano go dopiero w czerwcu, kiedy Karol Nawrocki był już prezydentem elektem. „Pierwotnie planowana kwota zamówienia wynosiła 2,41 mln zł i miała dotyczyć dziesięciu samochodów, co oznaczałoby, że na każdy poszłoby 241 tys. zł. Zwiększono ją do 3,86 mln zł we wrześniu, gdy Nawrocki był już pełnoprawnym prezydentem. A po rozpisaniu przetargu się okazało, że zwiększona kwota dotyczy nie dziesięciu, lecz ośmiu maszyn” – podkreśla dziennik.

Kontrowersje i polityczne komentarze

Nie brakuje głosów krytycznych wobec przetargu. Europoseł KO Dariusz Joński uważa, że sprawą powinny zająć się odpowiednie instytucje. – Istnieje ryzyko, że został ustawiony pod określoną markę, model, a nawet i dilera – powiedział w rozmowie z „Rzeczpospolitą”. – Kiedyś było takie powiedzenie: skóra, fura i komóra. To ostatnie może już ludziom Nawrockiego nie imponuje, ale okazuje się, że fura z tapicerką w skórze jak najbardziej – dodał.

Źródło: Radio ZET/Rzeczpospolita

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET