Frankowicze mogą mieć problemy. Paraliż w polskich sądach
Po korzystnych dla frankowiczów rozstrzygnięciach unijnego trybunału kredytobiorcy śmielej pozywają banki. Sprawy w sądach mogą jednak trwać latami – ostrzegają eksperci. Wszystko przez braki kadrowe.
Frankowicze mają zielone światło, by pozywać banki za stosowanie niedozwolonych klauzul w umowach kredytów walutowych. Bankowcy namawiają na ugody, ale nie brakuje pozwów, które kończą się sprawą przed sądem. W tym miejscu pojawiają się schody. Radca prawny Adrian Goska z Kancelarii SubiGo, zwrócił uwagę na braki kadrowe w sądach. „Okazuje się, że w całym kraju, w sądach okręgowych tylko niespełna 600 sędziów orzeka w tego typu kwestiach. W rzeczywistości potrzeba ich nawet dwukrotnie więcej” – czytamy w komentarzu.
Frankowicze w potrzasku. Albo ugoda, albo ciągnąca się latami sprawa
Ekspert powołał się na oficjalne dane z sądów okręgowych, z których wynika, że na koniec maja było ok. 600 sędziów orzekających w sprawach frankowych. Pozwów jednocześnie przybywa, co zdaniem radcy prawnego jest równoznaczne z tym, że sędziowie będą mieli więcej pracy, a frankowicze będą musieli uzbroić się w cierpliwość. - Do tego oczywiście dojdą zabiegi banków oraz ich pełnomocników, którzy często „sztucznie” przeciągają sprawy, żeby zyskać na czasie – mówił Adrian Goska.
Eksperci nie mają wątpliwości, że braki kadrowe już teraz powinny być uzupełnione, w przeciwnym razie dojdzie do paraliżu systemu. Arkadiusz Szcześniak, prezes Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu dodał, że w polskich sądach toczy się 130 tys. postępowań w sprawach frankowych, a na jednego sędziego przypada statystycznie ok. 220 z nich. Na ostateczny wyrok sądu już teraz trzeba czekać nawet kilka lat.
– Od paru lat popieramy postulaty zwiększenia liczby etatów, a także wsparcia techniczno-organizacyjnego sędziów. Apelujemy równocześnie do wszystkich stron o współdziałanie w celu poprawy warunków pracy sędziów, a tym samym sprawniejszego procedowania spraw – dodał prezes Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu.
RadioZET.pl/mat.pras/MondayNews.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET