Frankowicze znów będą mieli pod górkę. Banki: mamy podstawy, by żądać pieniędzy
Po wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej frankowicze mogli otwierać szampana. Radość trwała jednak do czasu ogłoszenia przez banki kolejnego pomysłu na pozew: skoro unijny sąd nie zgodził się na żądanie wynagrodzenia za korzystanie z kapitału, to pozew dotyczył będzie zmiany wartości pieniądza w czasie.
Frankowicze 15 czerwca br. zwyciężyli przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Unijny sąd uznał, że w razie unieważnienia umowy kredytowej banki nie mają prawa żądać od kredytobiorców wynagrodzenia za korzystanie z kapitału. Orzeczenie TSUE nie oznacza jednak, że klienci banków mają wygraną w garści. Banki nie powiedziały jeszcze ostatniego słowa.
Frankowicze muszą uzbroić się w cierpliwość. Banki szykują pozwy
- Wyrok TSUE nie przesądza kwestii związanej z waloryzacją kapitału. To co innego niż kwestia rekompensaty czy wynagrodzenia za korzystanie z kapitału. Waloryzacja nie jest równoznaczna z odszkodowaniem, to zupełnie inna materia, o której TSUE się nie wypowiedział. Chodzi o zmianę siły nabywczej pieniądza w czasie – mówił podczas konferencji ZBP prezes Tadeusz Białek.
Wartość nabytej nieruchomości uzyskanej dzięki pieniądzom banku jest znacznie wyższa, co uzasadnia pozwy dot. waloryzacji. Każdy bank indywidualnie podejmować będzie decyzję
Sektor bankowy potwierdził, że TSUE, co do zasady, wyklucza zapłatę rekompensaty, a nie waloryzacji kapitału. Zdaniem unijnego trybunału wynagrodzenie dla banków „prowadziłoby do stworzenia sytuacji, w których korzystniejsze dla konsumenta byłoby kontynuowanie wykonywania umowy zawierającej nieuczciwy warunek, niż korzystanie z praw, o których mówi dyrektywa konsumencka”.
ZBP namawia do ugód. Do końca marca br. takich porozumień między kredytobiorcami a bankami zawarto ponad 60 tys. Kolejne kilkanaście tysięcy spraw jest w toku. – Przeciwnikami ugód są kancelarie frankowe. Rynek pozwów wart jest 3,5 mld zł. Stąd ogromne inwestycje kancelarii frankowych w agresywny marketing i zwalczanie ugód – mówili przedstawiciele ZBP.
Bankowcy zarzucili ponadto prawnikom nierzetelne reklamy i niejasne zasady wynagrodzeń. „Klienci mogą być wprowadzani w błąd” – czytamy.
Tuż po ogłoszeniu wyroku TSUE mec. Karolina Pilawska z Kancelarii Pilawska Zorski Adwokaci w podcaście „Biznes. Między Wierszami” skomentowała, że sprawy frankowe będą trwały tak długo, dopóki bankom nie wyczerpią się argumenty.
Ekspertka pytana o ugody mówiła, że te zwykle kończą się mniej korzystnym rozstrzygnięciem dla klienta banku niż w przypadku pozwu sądowego. - Jestem daleka od stwierdzenia, że proces to pewna wygrana. Każda sprawa rozpatrywana jest indywidualnie, choć szansa na wygraną to ponad 90 proc. – pokazują to statystyki. Z pewnością każdy, kto nie wie, co zrobić, powinien w pierwszej kolejności oddać umowę do analizy, co wielu prawników na pierwszym etapie świadczy bezpłatnie. Warto porównywać oferty kancelarii i sprawdzać ich doświadczenie – mówiła mec. Karolina Pilawska.
RadioZET.pl/ZBP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET