`

Gigantyczne kary za „niekończące się promocje”. To znany trik sklepów internetowych

2 min. czytania
27.05.2025 16:36
Obserwuj nas na Google

Niemal każdy konsument zetknął się w e-sklepach z tykającym zegarem odliczającym czas do końca promocji. Często po wybiciu godziny „0”, zegar ruszał ponownie, przez co promocja nigdy się nie kończyła. Za takie praktyki UOKiK ukarał właśnie znane sklepy internetowe.

fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER/East news
  • UOKiK nałożył na spółkę Azagroup blisko 15 mln zł kary za wprowadzanie konsumentów w błąd
  • Urząd zakwestionował praktyki stosowane przez sklepy internetowe Renee i Born2Be

Sklepy internetowe na celowniku Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Klienci każdego dnia padają ofiarą manipulacji i zostają wprowadzeni w błąd – wynika z najnowszego komunikatu urzędu. Jakie grzechy mają na sumieniu e-sklepy?

Kary za manipulacje przy promocjach

Klienci sklepów Renee i Born2Be, należących do spółki Azagroup, zostali wprowadzeni w błąd. Sklep wyświetlał zegar odliczający czas do końca akcji promocyjnej. W praktyce jednak akcja ta nie kończyła się.

UOKiK przypomniał, że z badania „wpływ promocji na zachowania zakupowe” wynika, 82 proc. respondentów w wyborze sklepu internetowego sugeruje się właśnie promocjami i rabatami. „Ważne jest, aby były one przedstawione w sposób zgodny z prawem, rzetelny i zrozumiały. Tymczasem, na stronach sklepów z odzieżą i obuwiem renee.pl i born2be.pl, konsumenci byli wprowadzani w błąd poprzez sugerowanie szczególnej korzyści cenowej” – czytamy w komunikacie.

Redakcja poleca

Urząd za manipulację uznał także banery z kodami rabatowymi i zakładki wskazujące na specjalne oferty cenowe. Każda z tych akcji, choć wskazywała na „niepowtarzalną okazję”, była organizowana w sposób ciągły.

– Gdy promocja cenowa nigdy się nie kończy, nie jest realną promocją. Jest manipulacją i nachalnie wywieraną presją. Sugerowanie wyjątkowości oferowanych promocji, gdy w rzeczywistości obowiązują one cały czas, a zmienia się jedynie nazwa kodu rabatowego, to wprowadzanie konsumentów w błąd i niezgodna z prawem praktyka – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Urząd wyjaśnił, że permanentne promocje to w rzeczywistości marketingowy sposób prezentacji cen regularnych, które nie oferują rzeczywistych korzyści cenowych, wywierają sztuczną presję i wprowadzają kupującego w błąd. Praktyki wykorzystywane przez sklepy to tzw. dark patterns, czyli taktyki manipulacyjne. Sprzedawcy w nieuczciwy sposób wykorzystują skłonność konsumenta za zakupu towaru w promocyjnej cenie i doprowadzają do sytuacji, w której ceny regularne praktycznie nie istnieją.

Redakcja poleca

„Produkty na stronach sklepów Renee i Born2Be mogą nigdy nie być oferowane w cenach, od których naliczany jest rabat” – czytamy w komunikacie UOKiK.

Właściciel sklepów musi zapłacić karę w wysokości prawie 15 mln zł. UOKiK nakazał mu również zaniechanie nieuczciwych praktyk. Urząd równolegle prowadzi postępowanie wobec spółki Azagroup za naruszanie dyrektywy Omnibus, która mówi m.in. o ujawnianiu najniższej ceny sprzed 30 dni. Decyzja nie jest prawomocna, spółka może odwołać się od tej decyzji.

Źródło: RadioZET.pl/UOKiK

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET