`

„Zwrot środków” z banku? Klienci mogą stracić pieniądze

2 min. czytania
12.05.2025 16:37
Obserwuj nas na Google

Klienci banku PKO BP na celowniku oszustów. To nie banki, lecz przestępcy są nadawcami podejrzanych maili o rzekomym zaksięgowaniu zwrotu pieniędzy z banku. Eksperci podpowiadają, jak odróżnić fałszywą wiadomość od maila z wiarygodnego źródła, i co robić, by nie stracić w sieci danych lub pieniędzy.

Oszustwo na pracownika banku
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  •  Jakich oszustw dopuszczają się przestępcy, którzy podszywają się pod przedstawicieli banków i innych placówek
  • Jak reagować na maile, SMS-y, czy telefony od oszustów podających się za pracowników banku lub innych instytucji
  • Co robić, jeśli kliknęliśmy w podejrzany link w przekonaniu, iż pochodzi on z wiarygodne źródła

„Na Twoje konto został zaksięgowany zwrot”. Kolejna pułapka na klientów banku

Było już oszustwo na zwrot podatku, „na wnuczka”, „na policjanta”, a teraz popularność zyskuje podszywanie się pod pracowników banku. Eksperci z CyberRescue przypominają, że przestępcy nieustannie modyfikują swoje strategie, by wyłudzić dane osobowe lub pieniądze.

„Wielokrotnie mieliśmy do czynienia z fałszywymi wiadomościami SMS czy mailami, w których przestępcy podszywali się pod banki, na różne sposoby nakłaniając odbiorców do wpisania danych na podrobionych stronach” – czytamy w komunikacie CyberRescue.

Redakcja poleca

Tym razem oszuści rozsyłają maile o rzekomym zwrocie pieniędzy. Oszuści nakłaniają odbiorcę do kliknięcia w link, dzięki czemu rzekoma transakcja miałaby być zrealizowana. „Z kolei po kliknięciu linku, odbiorca zostanie przeniesiony na stronę, która może i wygląda zupełnie jak serwis transakcyjny PKO BP, jednak jest to podstawiona strona. Pojawia się na niej informacja, że w celu odebrania pieniędzy, konieczne jest zalogowanie do bankowości” – czytamy w komunikacie.

Eksperci przypominają, by pod żadnym pozorem nie klikać w przesłany link. W komunikacie czytamy także o wskazówkach, które pozwolą nam odróżnić fałszywą stronę od wiarygodnej informacji.

  • Należy zwrócić uwagę na mail, z którego została wysłana wiadomość
  • Adres podrobionych stron www różni się – choćby symbolicznie – od wiarygodnych stron
  • Treść fałszywych wiadomości często zawiera błędy (np. literówki)

Osoby, które w przekonaniu, iż mają do czynienia z wiadomością nadaną przez bank, wpiszą swoje dane logowania, mogą stracić pieniądze. By uniknąć takiej sytuacji warto zweryfikować, od kogo pochodzi podejrzana wiadomość. W tym celu warto skontaktować się z bankiem lub instytucją, pod którą może podszywać się oszust. Nie należy pobierać załączników dołączonych do fałszywych maili. Te często mogą wiązać się ze złośliwym oprogramowaniem instalowanym na urządzeniu odbiorcy.Co zrobić, jeśli nasze dane trafiły już na fałszywą stronę? Eksperci radzą, by od razu zmienić hasło do bankowości elektronicznej i niezwłocznie skontaktować się z bankiem.

Źródło: RadioZET.pl/CyberRescue

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET