Glapiński przed Trybunałem Stanu? Prezes NBP zabrał głos
Podczas konferencji prasowej prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński powiedział, że postępowania, które dotyczy postawienia go przed Trybunałem Stanu, „absolutnie nie ma żadnych podstaw”. Ponadto stwierdził, że jest szkodliwe z punktu widzenia interesów wewnętrznych Polski.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co zarzuca się Glapińskiemu w wniosku o Trybunał Stanu.
- Jakie są efekty postępowania wobec Glapińskiego dla NBP.
- Dlaczego Glapiński uznaje postępowanie za szkodliwe dla Polski.
- Które przepisy ustawy o Trybunale Stanu zakwestionował TK.
Glapiński o wniosku o postawienie go przed Trybunałem Stanu
Prezes Narodowego Banku Polskiego powiedział na czwartkowej konferencji prasowej, że postępowanie, które dotyczy postawienia go przed Trybunałem Stanu, „absolutnie nie ma żadnych podstaw”. Adam Glapiński uznaje, że jest ono z punktu widzenia interesów wewnętrznych Polski szkodliwe. W piątek sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej zajmie się sprawozdaniem z prac w sprawie wstępnego wniosku o postawienie prezesa NBP przed Trybunałem Stanu. Prace w tym temacie trwają od maja 2024 roku. Prezes Glapiński dodał, że postępowanie „może mieć bardzo istotny, negatywny wpływ w relacjach za granicą”.
- Przyczyny i prawdziwy sens dalszego prowadzenia postępowania nie są dla nas zrozumiałe, ale nie zależy to oczywiście od NBP - zaznaczył Glapiński. Ponadto zapewnił, że bank centralny „nie podda się żadnej politycznej presji”. - Sejm i rząd nie mają żadnego prawa ingerowania w prowadzoną przez bank centralny politykę pieniężną - tak mówi nasza Konstytucja i cały porządek prawny (...) Narodowy Bank Polski i ja osobiście, tak jak każdego dnia, będziemy podejmować wszelkie starania na rzecz rozwoju gospodarczego ojczyzny i pomyślności obywateli. Zgodnie z rotą przysięgi, którą składałem obejmując obowiązki prezesa NBP - podkreślił Adam Glapiński.
Procedura postawienia prezesa NBP przed TS
We wstępnym wniosku o pociągnięcie do odpowiedzialności konstytucyjnej przed Trybunałem Stanu prezesa Narodowego Banku Polskiego wskazano początkowo ponad 60 świadków. Zgodnie z planami posiedzeń Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej przesłuchano ponad 50 osób. Premier Donald Tusk podczas kampanii wyborczej w 2023 roku obiecał odwołać Glapińskiego. Grupa posłów koalicji rządzącej złożyła w Sejmie wniosek o postawienie prezesa NBP przed Trybunałem Stanu. Zarzuca się mu naruszenie konstytucji i ustaw m.in. przez pośrednie finansowanie deficytu budżetowego w ramach skupu aktywów w latach 2020-2021, prowadzenie tego skupu bez „należytego upoważnienia” od Rady Polityki Pieniężnej oraz poprzez uchybienie nakazowi apolityczności prezesa NBP.
Według NBP zarzuty dla Glapińskiego są całkowicie bezpodstawne. Uważa też, że postępowanie może sparaliżować prace banku centralnego. Adam Glapiński informował, że NBP nie będzie brał udziału w procedurze. Dodał, że jakiekolwiek decyzje komisji nie są dla banku istotne. Powołał się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2024 roku w tej sprawie. Ustawa o Trybunale Stanu przewiduje, że sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej po przeprowadzeniu postępowania przedstawia Sejmowi sprawozdanie z prac razem z wnioskiem o pociągnięcie do odpowiedzialności przed TS lub o umorzenie postępowania.
Taka uchwała, by była skuteczna, musi być podjęta przez Sejm bezwzględną większością głosów przy obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Decyzja ta powoduje, że osoba, której dotyczy jest zawieszona w czynnościach. W 2024 roku TK zakwestionował przepisy ustawy o Trybunale Stanu, które dotyczą zawieszenia prezesa Narodowego Banku Polskiego. Prezesa NBP powołuje i odwołuje Sejm na wniosek prezydenta. Adam Glapiński kończy swoją drugą i ostatnią kadencję w roli prezesa banku centralnego w czerwcu 2028 roku.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET