Glapiński trafi przed Trybunał Stanu? Zaufana prezesa NBP zeznawała przed komisją

4 min. czytania
22.09.2026 06:22
Obserwuj nas na Google

Drgnęło w pracach Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej (ODK) w sprawie postawienia prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu - dowiedział się portal RadioZET.pl. Na wezwania zaczęli odpowiadać świadkowie, którzy wcześniej nie stawiali się na przesłuchaniach. Zeznania złożyła jedna z najbardziej zaufanych osób Glapińskiego.

Prezes NBP Adam Glapiński
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Kto zeznawał na Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej.
  • Jak komisja wyegzekwowała stawiennictwo świadków.
  • Kto ma zeznawać na najbliższym posiedzeniu.
  • Kiedy komisja zakończy prace.

Na ostatnim posiedzeniu komisji pojawiła się Kamila Sukiennik. W Narodowym Banku Polskim kieruje sercem instytucji - Departamentem Generalnym. Z Glapińskim zna się jeszcze z czasów, gdy była jego asystentką w Polkomtelu. Sukiennik zeznawać miała już w marcu, ale wówczas nie stawiła się przed sejmową komisją. Jej kierownictwo skierowało do sądu wniosek o ukaranie pracownicy NBP grzywną, bo nie usprawiedliwiła swojej nieobecności. 

- Świadek została ukarana przez sąd grzywną. To najmniej dolegliwy środek, który można zastosować wobec braku stawiennictwa - wyjaśnia przewodniczący Komisji Zbigniew Gawlik z Koalicji Obywatelskiej. 

Była minister finansów wezwana przed Komisję 

Kara podziałała, bo współpracownica prezesa NBP nie zignorowała już kolejnego wezwania. 15 września złożyła zeznania przed Komisją. Nie wiemy, co powiedziała jej członkom, bo posiedzenia są niejawne.  

Na początku roku informowaliśmy, że prace k omisji są utrudniane przez świadków, którzy masowo przedstawiali zwolnienia lekarskie lub nie stawiali się na wezwania bez usprawiedliwienia. To się zmieniło, po tym, jak sądy zaczęły nakładać kary porządkowe za niestawiennictwo.  

Redakcja poleca

- Pojawiły się nowe informacje. Wciąż są osoby, które nic nie mówią lub lawirują przy odpowiedziach, ale widać zmianę trendu po rozstrzygnięciach sądu - ocenia Gawlik. 

W poniedziałek, 21 września, zeznawać miało dwóch kolejnych świadków: była wiceminister minister finansów za rządów PiS Magdalena Rzeczkowska oraz Iwona Wołyniec z PKO Banku Polskiego. Te nazwiska nie pojawiły się we wstępnym wniosku w sprawie postawienia przed Trybunałem Stanu prezesa Narodowego Banku Polskiego. Powołanie nowych świadków to efekt ustaleń członków komisji. Ich zeznania mogą mieć kluczowe znaczenie dla dalszych losów postępowania. 

- Z analizy dokumentów Komisja uznała za zasadnie doproszenie tych osób w charakterze świadka - przekazuje przewodniczący komisji. 

Największe zainteresowanie wzbudza nazwisko Magdaleny Rzeczkowskiej. To była minister finansów w drugim rządzie Mateusza Morawieckiego. Od marca 2026 roku doradza prezydentowi Karolowi Nawrockiemu, jako członkini Rady Gospodarczej.  

Poniedziałkowe posiedzenie Komisji zostało odwołane właśnie na prośbę byłej minister finansów. Rzeczkowska przebywa w Brukseli, gdzie szefuje przedstawicielstwem Federacji Przedsiębiorców Polskich (FPP). Na Komisji ma się stawić za tydzień - 28 września.  

Glapiński lekceważy Komisję 

Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej ma coraz mniej czasu, aby postawić  prezesa NBP przed Trybunałem Stanu. Jesienią przyszłego roku w Polsce odbędą się wybory parlamentarne, które mogą zmienić rzeczywistość na scenie politycznej. Przewodniczący Komisji zapewnia, że cel zostanie zrealizowany jeszcze w tej kadencji Sejmu. 

- Jestem zdeterminowany, żeby skończyć prace Komisji. W historii mieliśmy tylko jedną osobę skazaną przez Trybunału Stanu, ale przed drzwiami czeka już kolejna - zapowiada Gawlik. 

Poseł KO nie zdradził nam jednak terminu zakończenia prac w sprawie postawienia Glapińskiego przed TS. Wiceprzewodniczący Komisji Ryszard Petru kilka miesięcy temu zapewniał, że wniosek jest przygotowywany. 

- Wniosek o Trybunał Stanu dla prezesa Adama Glapińskiego się pisze. To znaczy, jest w przygotowaniu. Uważam, że to jest najwyższy czas, żeby komisja zakończyła prace, przedstawiła sprawozdanie, które będzie przyjęte albo odrzucone przez Sejm – mówił poseł klubu Centrum w czerwcowym programie „Trzy pytania na koniec dnia” w Radiu ZET. 

Petru zapowiedział nawet, że stanie się to w „najbliższych tygodniach, a nie miesiącach”. Ostatecznie komisja nie zdołała sformułować pisma przed sejmowymi wakacjami, ani po nich. Zapytaliśmy wiceszefa komisji, dlaczego nie udało się zakończyć prac nad wnioskiem, ale nie otrzymaliśmy odpowiedzi. 

Adam Glapiński zdaje się nie przejmować działaniami OKD. Nie odniósł się do wstępnego wniosku w sprawie postawienia go przed Trybunałem Stanu. Nie pojawił się też na żadnym z posiedzeń komisji, choć regularnie jest powiadamiany o jego terminach. Inną postawę zaprezentował Maciej Świrski. Były przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji pojawił się na wszystkich posiedzeniach w sprawie pociągnięcia go do odpowiedzialności konstytucyjnej.  

Glapińskiemu grozi utrata władzy w NBP 

Prawie dwa lata temu grupa 191 posłów złożyła na ręce marszałka Sejmu Szymona Hołowni wstępny wniosek w sprawie postawienia przed Trybunałem Stanu prezesa Narodowego Banku  Polskiego. Usunięcie Adama Glapińskiego z banku centralnego było jedną z obietnic wyborczych rządzącej dziś koalicji.   

Redakcja poleca

Posłowie we wniosku sformułowali szereg zarzutów dotyczących naruszenia konstytucji i ustaw. Najważniejsze z nich to: pośrednie finansowanie deficytu budżetowego przez NBP, podejmowanie działań bez upoważnienia od Rady Polityki Pieniężnej i uchybienie nakazowi apolityczności prezesa NBP. Zarzuty dotyczą okresu, gdy u władzy było Prawo i Sprawiedliwość.   

Marszałek Sejmu po analizie formalno-prawnej skierował wniosek do procedowania przez Komisję Odpowiedzialności Konstytucyjnej (ODK). Jej przewodniczącym jest Zbigniew Gawlik z Koalicji Obywatelskiej. Zastępcami są Patryk Gabriel, również z KO, dwóch posłów PiS - Piotr Król i Iwona Arent - oraz Ryszard Petru z klubu Centrum. Opozycyjny PiS  jest w mniejszości i nie może powstrzymać komisji przed podejmowanymi działaniami np. w kwestii przesłuchania świadków. Sprawy prowadzone przez Komisję Odpowiedzialności Konstytucyjnej przypominają postępowania prokuratorskie. Toczą się za zamkniętymi drzwiami, a komisja może wzywać świadków na przesłuchania i żądać udostępnienia dokumentów.    

Nad uchwałą w sprawie postawienia Glapińskiego przed TS musi zagłosować bezwzględna większość posłów. Jeżeli tak się stanie, to prezes NBP zostaje zawieszony do czasu wyroku Trybunału Stanu. Ten może wymierzyć następujące kary: utratę czynnego i biernego prawa wyborczego; zakaz zajmowania kierowniczych stanowisk lub pełnienia funkcji związanych ze szczególną odpowiedzialnością w organach państwowych i w organizacjach społecznych; utratę orderów, odznaczeń i tytułów honorowych. Wobec osób skazanych przez TS prezydent nie może zastosować prawa łaski.   

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET