`

Glapiński „złamał dżentelmeńską umowę”. Boleśnie odczujemy to przed wyborami?

3 min. czytania
11.12.2024 11:12
Obserwuj nas na Google

„Strategiczna” dyskusja na temat ewentualnego poluzowania stóp procentowych została zaplanowana na marzec 2025 roku - poinformował „Rzeczpospolitą” dr Ludwik Kotecki, członek Rady Polityki Pieniężnej. Prezes NBP Adam Glapiński oznajmił jednak, że taki dialog powinien odbyć się dopiero w październiku. To „złamanie dżentelmeńskiej umowy” - oświadczył Kotecki zastanawiając się, czy odroczenie obniżki płaconych przez Polaków rat ma służyć interesom przedwyborczym Prawa i Sprawiedliwości.

Adam Glapiński
fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl
  • Członkowie RPP umówili się na rozpoczęcie dyskusji o obniżkach stóp procentowych w marcu 2025 roku. Prezes NBP Adam Glapiński chce jednak przełożyć ten termin na październik
  • Eksperci przewidują, że w 2025 roku możliwe byłyby 3-4 obniżki stóp procentowych o 0,25 pkt proc. Każda
  • Opóźnienie obniżki stóp procentowych oznacza, że kredytobiorcy będą musieli dłużej płacić wyższe raty

Glapiński chce opóźnienia obniżek stóp procentowych. Przedwyborcza pomoc dla PiS?

Dr Ludwik Kotecki w rozmowie z „Rzeczpospolitą” stwierdził, że Rada Polityki Pieniężnej rozmawia o stopach procentowych co miesiąc, ale na „strategiczną” dyskusję dotyczącą ewentualnego ich poluzowania umówiła się wspólnie na marzec 2025 roku. Jak dodał, takie wyznaczenie terminu na głębszą dyskusję dobrze sprawdziło się, ponieważ zakotwiczyło oczekiwania rynków finansowych, które czekają na ruch ze strony RPP.

Oglądaj

- Ja ciągle widzę marzec jako moment, kiedy ta dyskusja powinna się rozpocząć. Ale czy już wtedy zakończy się ona decyzją o obniżce – nikt tego nie wie - powiedział Kotecki. Zdaniem członka RPP w marcu będzie wiadomo, czy potwierdzą się oczekiwania o szczycie inflacji, a także co wydarzyło się z cenami administrowanymi, które zwykle są podnoszone w styczniu. W marcu ma się również pojawić nowa projekcja inflacyjna NBP.

Inne zdanie w sprawie otwarcia się na możliwość zmian stóp procentowych wyraził niespodziewanie Adam Glapiński. Powiązany z PiS prezes NBP stwierdził, że rozmowy o takiej decyzji możliwe będą dopiero w październiku 2025 roku, a więc już po wyborach prezydenckich. Gdyby stopy zostały obniżone w marcu, to jeszcze przed wyborami prezydenckimi Polacy mogliby zacząć płacić niższe raty kredytów, a to mogłoby zostać odczytane jako sukces rządu.

Redakcja poleca

- Pan prezes złamał naszą dżentelmeńską umowę, abyśmy trzymali się marca 2025 roku jako początku dyskusji o obniżkach. Nie wiem, dlaczego to zrobił, co siedzi w jego głowie? Mam nadzieję, że nie jest to podyktowane jego powiązaniami z politykami obecnej opozycji. Mógł trzymać się tego marca przynajmniej do marca – i zobaczyć co wtedy. A nie już w grudniu próbował de facto wyperswadować wszystkim członkom Rady ten moment. Bez uzgodnienia tego z innymi. Uważam, że marzec powinien pozostać w mocy - podkreślił Kotecki.

Opóźniona obniżka stóp? Takie będą konsekwencje

Odroczenie decyzji o obniżce stóp procentowych będzie miało negatywne skutki dla kredytobiorców, którzy będą musieli dłużej spłacać wyższe raty. Prezes NBP Adam Glapiński wielokrotnie powtarzał, że warunek obniżenia stóp procentowych to spadek inflacji do poziomu bliskiego celowi inflacyjnemu NBP, który wynosi 2,5 procent plus minus 1 pkt procentowy. Dodawał także, że przed podjęciem decyzji o obniżeniu stóp procentowych RPP będzie musiała mieć pewność, że inflacja będzie spadać. To właśnie może pokazać marcowa projekcja NBP, w której uwzględnione będzie zamrożenie cen energii. Listopadowa prognoza, która pokazała ryzyko wzrostu inflacji, nie brała pod uwagę tej decyzji rządu.

Redakcja poleca

W grudniu 2024 r. RPP postanowiła utrzymać stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Oznacza to, że stopa referencyjna nadal wynosi 5,75 proc. w skali rocznej. Eksperci spodziewali się takiej decyzji i przewidywali wtedy, że pierwsza obniżka stóp procentowych o 0,25 pkt proc. będzie możliwa w marcu 2025 roku. Przewidywali ponadto, że w całym 2025 roku należy spodziewać się 3-4 obniżek o skali 25 pb każde.

Według danych GUS inflacja w listopadzie 2024 wyniosła 4,6 procent rok do roku, czyli o 0,4 pkt proc. mniej niż w październiku. To dobra wiadomość, ale eksperci wyjaśnili, że na razie nie ma powodów do optymizmu. Ich zdaniem inflacja może wzrosnąć w pierwszym kwartale 2025 roku do poziomu 5,5 procent, a w całym 2025 roku średnioroczny poziom inflacji wyniesie ok. 4,5 procent.

Źródło: Radio ZET/Rzeczpospolita

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET