`

NBP zmienia zdanie w sprawie inflacji. Kluczowa decyzja rządu

2 min. czytania
19.11.2024 12:32
Obserwuj nas na Google

Utrzymanie tarcz antyinflacyjnych w zakresie energii na obecnym poziomie oznaczałoby - według obecnych prognoz - obniżenie średniorocznej inflacji z 5,6 procent do 4,3 procent – deklaruje I wiceprezes NBP Marta Kightley. Nawet jednak utrzymanie cen maksymalnych nie uratuje nas przed podwyżkami cen na początku 2025 roku.

Donald Tusk
fot. Marysia Zawada/REPORTER/East News
  • Zamrożenie cen energii obniżyłoby inflację w 2025 roku do 4,3 procent
  • Mimo zamrożenia, w I kwartale 2025 roku inflacja i tak wzrośnie do ponad 5 procent
  • Rada Polityki Pieniężnej nie planuje obniżek stóp procentowych, dopóki inflacja nie zacznie spadać

Mrożenie cen to niższa inflacja. Kiedy odetchną kredytobiorcy?

Decyzja rządu w sprawie ewentualnego przedłużenia tarcz antyinflacyjnych w 2025 roku będzie miała kluczowe znaczenie dla poziomu inflacji. Według I wiceprezes NBP Marty Kightley utrzymanie obecnego poziomu wsparcia dla gospodarstw domowych w zakresie cen energii obniżyłoby średnioroczną inflację do 4,3 procent. W przypadku braku interwencji, inflacja w 2025 roku wyniosłaby 5,6 procent.

Oglądaj

Ekspertka NBP podkreśla jednak, że nawet utrzymanie cen maksymalnych nie zapobiegnie wzrostowi inflacji na początku 2025 roku. Według prognoz w I kwartale inflacja może sięgnąć 5 procent nawet przy zamrożonych cenach energii. W przypadku całkowitego odmrożenia, wzrost cen w I kwartale 2025 roku może sięgnąć nawet 6,6 procent.

Rada Polityki Pieniężnej uważnie obserwuje sytuację i na razie nie planuje obniżek stóp procentowych. Zdaniem Kightley warunki do dyskusji o obniżkach pojawią się dopiero, kiedy inflacja zacznie spadać. Wcześniejsze obniżki stóp procentowych mogłyby bowiem osłabić efekt walki z inflacją i doprowadzić do jej ponownego wzrostu.

Redakcja poleca

NBP prognozuje, że cel inflacyjny zostanie osiągnięty dopiero w 2026 roku, przy założeniu utrzymania obecnego poziomu stóp procentowych. Osiągnięcie tego celu jest jednak obarczone wieloma czynnikami niepewności, takimi jak tempo wzrostu płac, ożywienie gospodarcze w kraju i za granicą.

Inflacja a płace. Samonapędzająca się spirala

Wiceprezes NBP Marta Kightley podkreśla, że w polskiej gospodarce wysoki wzrost wynagrodzeń był ostatnio głównie efektem wysokiej inflacji. Wzrost płac napędza z kolei inflację cen usług, która utrzymuje się na wysokim poziomie (niewiele poniżej 7 proc.). Dopiero, gdy inflacja zacznie spadać, będzie można ocenić, jak silnie wzrost cen rozlał się po gospodarce i jak zareagowały na niego wynagrodzenia.

Redakcja poleca

Zamrożenie cen energii, choć może przynieść ulgę konsumentom w krótkim terminie, nie jest rozwiązaniem problemu inflacji. NBP podaje, że konieczne są działania długofalowe, mające na celu stabilizację cen i wzmocnienie polskiej gospodarki.

Źródło: Radio ZET/PAP/NBP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET