`

Google z zarzutami UOKiK. „Bigtechy nie mogą stawiać się ponad prawem”

2 min. czytania
05.10.2026 12:23
Obserwuj nas na Google

Cztery spółki Google z zarzutami Prezesa UOKiK. Urząd zarzuca koncernowi, że podczas negocjacji z polskimi wydawcami wykorzystywał swoją przewagę, ustalając zasady wynagradzania za korzystanie z ich publikacji. – Bigtechy nie mogą stawiać się ponad prawem mówi prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

UOKiK
fot. Agencja Forum

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego UOKiK postawił zarzuty czterem spółkom z grupy Google.
  • Jakie działania koncernu wobec polskich wydawców zakwestionował urząd.
  • Co może grozić Google za naruszenie zasad ochrony konkurencji.

Google z zarzutami UOKiK

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów poinformował o przedstawieniu zarzutów czterem spółkom Google. Spór dotyczy przepisów prawa autorskiego, które od 2024 roku zobowiązują platformy internetowe do uzgadniania z wydawcami warunków korzystania z ich publikacji oraz przekazywania informacji potrzebnych do ustalenia wynagrodzenia. Chodzi o treści wykorzystywane m.in. w wynikach wyszukiwania Google, Google News i Google Discover.

Redakcja poleca

Jak informuje UOKiK Google nie zawarł z większością polskich wydawców umów określających zasady korzystania z artykułów i wysokość wynagrodzenia. Urząd zakwestionował także sposób prowadzenia negocjacji. Google miał przedstawiać propozycje stawek bez przekazania danych pozwalających wydawcom sprawdzić, na jakiej podstawie zostały wyliczone.

„Wydawcy są uzależnieni od platformy jako ważnego kanału dotarcia do czytelników, a jednocześnie nie mają porównywalnej siły negocjacyjnej ani pełnej wiedzy o wartości wykorzystywanych treści. Dominująca platforma może wykorzystać tę przewagę, aby narzucać stawki i inne warunki wynagrodzenia. W rezultacie wydawcy nie mają realnej możliwości negocjowania na równych zasadach. Przez to ustanowiony przez prawo mechanizm może nie działać zgodnie ze swoim celem” – informuje UOKiK.

Redakcja poleca

– Bigtechy nie mogą stawiać się ponad prawem. Przepisy jasno określają jakie informacje Google powinien przedstawić wydawcom, aby móc uczciwie rozliczyć się z nimi za treści, z których korzysta. Brak tych danych prowadził do sytuacji, w której negocjacje stawały się pozorne i zmierzały do narzucenia warunków przez rynkowego dominanta. Za takie działanie prawo ochrony konkurencji przewiduje karę do 10 proc. przychodów przedsiębiorcy – przekazał prezes UOKiK Tomasz Chróstny

Zarzuty dotyczą czterech spółek Google

Postępowanie obejmuje Alphabet Inc., Google LLC, Google Ireland Limited oraz Google Poland. UOKiK bada, czy spółki wykorzystywały przewagę wynikającą z dominującej pozycji Google do narzucania wydawcom warunków wynagrodzenia za korzystanie z ich treści. Jeżeli strony nie dojdą do porozumienia, wysokość wynagrodzenia może w określonych warunkach wyznaczyć Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

Redakcja poleca

To kolejne działanie, w którym Prezes UOKiK interweniuje w sprawie możliwych antykonkurencyjnych działań największych koncernów technologicznych. Toczy się m.in. postępowanie antymonopolowe przeciwko Apple, który pod pozorem ochrony prywatności użytkowników mógł działać na niekorzyść wydawców konkurencyjnych aplikacji mobilnych. W toku jest również postępowanie wyjaśniające w sprawie praktyk spółki Meta i zmiany sposobu prezentacji odnośników do publikacji prasowych.

Źródło: Radio ZET/UOKiK

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET