"Gorzkie wieści dla przedsiębiorców". Nowy rząd może pójść im na rękę

2 min. czytania
03.01.2024 09:38
Obserwuj nas na Google

„Początek Nowego Roku przyniesie gorzkie wieści dla sektora małych i średnich przedsiębiorstw” – podał w komunikacie Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców Adam Abramowicz. Mowa o bolesnej dla biznesu podwyżce składek na ZUS. Przedsiębiorcy liczą, że nowy rząd pochyli się nad sprawą rosnących opłat.

"Gorzkie wieści dla przedsiębiorców". Nowy rząd może podać im rękę
fot. Bartlomiej Magierowski/East News

ZUS w 2024 roku może okazać się dla przedsiębiorców nie lada wyzwaniem. Rzecznik MŚP przypomniał, że obowiązkowa składka ZUS rośnie aż o przeszło 180 zł miesięcznie. „Do tego doliczyć trzeba wzrost składki zdrowotnej. Dla wielu zwłaszcza mikro- i małych firm to ciężar trudny do udźwignięcia” – czytamy w komunikacie.

Składki na ZUS w górę. Tyle zapłacimy w 2024 roku

2024 rok przywitał przedsiębiorców podwyżką składek na ZUS. Mowa zarówno o preferencyjnym małym ZUS-ie, jak i pełnowymiarowych składkach. Pełne składki na ZUS w okresie styczeń – grudzień wyniosą ponad 1600 zł miesięcznie i to bez uwzględniania składki zdrowotnej. Łączne obciążenia mogą przekroczyć 2 tys. zł miesięcznie. Wzrost pensji minimalnej pociągnął za sobą także podwyżkę małego ZUS-u. Przedsiębiorcy startujący z własnym biznesem zapłacą ponad 400 zł miesięcznie (bez składki zdrowotnej).

W kampanii wyborczej i w expose premiera Tuska obecny obóz rządowy zobowiązał się do wprowadzenia co najmniej miesięcznego „urlopu” od składek na ubezpieczenia społeczne oraz do przywrócenia stałej składki zdrowotnej odliczanej od podatku. Przedsiębiorcy oczekują na realizację tych zapowiedzi i pilne podjęcie prac nad odpowiednimi aktami prawnymi.  - Rzecznik MŚP

Zdaniem Adama Abramowicza niezbędne są zmiany legislacyjne, które byłyby ukłonem w kierunku przedsiębiorców, na których barki nakładane są kolejne obciążenia. „Politycy powinni pamiętać o tym, że liczna rzesza drobnych przedsiębiorców ma niskie dochody, zależne od zmiennej sytuacji rynkowej, prowadząc działalność ryzykuje całym swoim majątkiem, nie ma też prawa do płatnego urlopu” – czytamy w komunikacie.

Redakcja poleca

Koalicja Obywatelska zaproponowała, by wspomniany „urlop dla przedsiębiorców” był płatny i wynosił równowartość połowy pensji minimalnej. Ta 1 stycznia wzrosła do 4242 zł brutto, zaś 1 lipca skoczy do 4300 zł.

Rzecznik MŚP stoi na stanowisku, że poza wspomnianymi rozwiązaniami nowy rząd powinien rozważyć kwestię dobrowolności ZUS-u.

„Należy – na wzór niemiecki – dać każdemu przedsiębiorcy prawo decydowania, czy chce płacić składkę, czy też chce na przyszłą emeryturę oszczędzać samodzielnie albo objąć przedsiębiorców ubezpieczeniem KRUS, z którego od lat korzystają przedsiębiorcy prowadzący rolniczą działalność gospodarczą. Ryczałtowy ZUS to jedna z głównych barier w prowadzeniu działalności gospodarczej przez małe firmy. Jego konsekwencją jest likwidacja wielu miejsc pracy, wzrost szarej strefy czy zwiększenie się liczby polskich rodzin, wobec których ZUS prowadzi windykację zaległości” – podsumowano w komunikacie.

Źródło: Radio ZET/ Rzecznik MŚP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET