`

Niepokojące dane ZUS o niezapłaconych składkach. „Potrzeba systemowych ograniczeń”

2 min. czytania
07.11.2023 14:57
Obserwuj nas na Google

Zakład Ubezpieczeń Społecznych interweniuje w sprawie niezapłaconych składek. Z danych wynika, że dług Polaków zaczyna się od groszowych kwot, a kończy nawet na 820 mln zł. Eksperci zastanawiają się, skąd wzięły się tak pokaźne długi.

Niepokojące dane ZUS o niezapłaconych składkach. „Potrzeba systemowych ograniczeń”
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER/East News

Składki na ZUS w dobie podwyższonej inflacji mogą wpędzić przedsiębiorców nawet w wielomilionowe długi. Tak też było w przypadku rekordzisty, który zalega ze spłatą 820 mln złotych – wynika z danych ZUS, na które powołał się serwis MondayNews.pl.

Gigantyczne długi w ZUS. Eksperci chcą zmian w przepisach

Dane ZUS wskazują, że na koniec lipca rekordzista miał długi rzędu 820 mln zł. Jedni płatnicy zalegają ZUS gigantyczne kwoty, inni winni są zaledwie kilka groszy. Minimalna kwota zadłużenia na koniec lipca wyniosła 1 grosz. O ile drobnego zadłużenia nietrudno jest się pozbyć, o tyle płatnicy zalegający ze spłatą milionów złotych, stoją przed nie lada wyzwaniem. Eksperci zastanawiają się, czy nie warto w trosce o płatników zmodyfikować obowiązujące prawo.

 

Redakcja poleca

– Należność wynosząca prawie 820 mln zł raczej nie powstała nagle. Prawdopodobnie był to proces narastający. Nie wiemy, czy sprawa dotyczy przedsiębiorstwa, czy instytucji publicznej, np. szpitala. Bez wątpienia naganne jest dopuszczenie do narastania takiego długu. Kiedy byłem w Radzie Nadzorczej ZUS, nie dochodziło do takich przypadków. Na pewno należało zareagować znacznie wcześniej i wdrażać programy naprawcze – skomentował dla MondayNews.pl Jeremi Mordasewicz, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan.

W przypadku wielomilionowego długu konieczne może okazać się podpisanie umowy z ZUS-em o rozłożeniu spłaty zaległości na raty. Według Marka Niczyporuka, radcy prawnego i doradcy podatkowego z Kancelarii Ars AEQUI, większość płatników nie zalega jednak znacznych kwot wobec ZUS-u. Są to należności oscylujące w okolicach kilkudziesięciu tysięcy złotych. Eksperci są zgodni, że ZUS nie posiada obecnie narzędzi, by zapobiegać gigantycznym długom.

– Warto pomyśleć nad systemowymi ograniczeniami dla aktywnych dłużników, przekraczających ustalony poziom zadłużenia. W takim przypadku należałoby wyposażyć ZUS w dodatkowe uprawnienia uwzględniające jego szczególną rolę w systemie i zaufanie społeczne. Daleki byłbym jednak od automatyzacji tego procesu. W każdym przypadku trzeba badać sprawę indywidualnie i uwzględniać kryterium przyczyny powstania długu i ewentualnych konsekwencji społecznych – podkreślił dr Liwiusz Laska, adwokat, a także członek Rady Nadzorczej ZUS.

Źródło: Radio ZET/ MondayNews.pl

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET