Ile kosztowała nowa „Lalka”? Film trafił do grona najdroższych polskich produkcji
Nowa ekranizacja „Lalki” Bolesława Prusa zapowiada się na jedno z największych przedsięwzięć w historii polskiego kina. Produkcja Macieja Kawalskiego przyciąga uwagę nie tylko obsadą i rozmachem, ale również skalą wydatków. Kwota przeznaczona na realizację filmu robi wrażenie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Ile kosztowała nowa ekranizacja „Lalki”.
- Kto znalazł się w obsadzie filmu Macieja Kawalskiego.
- Kiedy „Lalka” trafi do kin.
„Lalka” za 63 miliony. Polska klasyka wkracza na ekran z rozmachem
Przeniesienie „Lalki” na duży ekran od początku zapowiadało się na wyjątkowo ambitne zadanie. Powieść Bolesława Prusa wymaga bowiem nie tylko rozbudowanej scenografii i licznych kostiumów, lecz także wiarygodnego odtworzenia Warszawy drugiej połowy XIX wieku. Twórcy muszą zbudować świat arystokratycznych salonów, kupieckich interesów i miejskich ulic, a jednocześnie opowiedzieć historię, której centrum pozostaje skomplikowana relacja Stanisława Wokulskiego i Izabeli Łęckiej.
Według informacji przekazanych przez Dorotę Eberhardt z Kino Świat, a przywoływanych przez branżowy serwis Screen Daily, budżet filmu wynosi około 15 mln euro. W przeliczeniu daje to mniej więcej 63 mln zł.
To znaczący wzrost względem wcześniejszych informacji dotyczących kosztów produkcji. Jeszcze około roku temu pojawiały się szacunki mówiące o budżecie na poziomie 50 mln zł. Już wtedy projekt należał do najdroższych przedsięwzięć realizowanych w Polsce.
Obecna kwota pokazuje jednak skalę inwestycji znacznie wyraźniej. „Lalka” nie jest produkcją, która może ograniczyć się do kilku wnętrz i współczesnych lokacji stylizowanych na dawną Warszawę. Rekonstrukcja epoki oznacza ogromne zaplecze scenograficzne, kostiumowe i produkcyjne.
Wśród najdroższych polskich filmów
Budżet „Lalki” pozwala porównać ją z największymi finansowo polskimi produkcjami ostatnich dekad. Po 1989 roku szczególne miejsce zajmuje „Quo Vadis” Jerzego Kawalerowicza, którego koszt produkcji przekroczył 76 mln zł. Film z 2001 roku pozostaje jednym z najbardziej kosztownych przedsięwzięć w historii polskiej kinematografii.
Niewiele mniej pochłonęła produkcja „Chopin, Chopin!” Michała Kwiecińskiego, której budżet wyniósł około 65 mln zł. Z kolei realizowany przez Wojciecha Smarzowskiego film „Słowianie. Swaćba” otrzymał według danych Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej budżet w wysokości około 62,5 mln zł.
Przy kwocie około 63 mln zł „Lalka” znajduje się więc bardzo blisko czołówki tego zestawienia. Ostateczne porównania wymagają jednak uwzględnienia różnic w sposobie finansowania poszczególnych produkcji, kursach walut i metodologii podawania budżetów.
Gwiazdorska obsada
W rolę Stanisława Wokulskiego wciela się Marcin Dorociński, natomiast Izabelę Łęcką gra Kamila Urzędowska. W obsadzie znalazł się również Marek Kondrat, który występuje jako Ignacy Rzecki. W filmie pojawia się także Andrzej Seweryn. Za kamerą stanął Maciej Kawalski, a za produkcję odpowiada Gigant Films. Dystrybucją zajmuje się Kino Świat.
Tak zestawiona obsada sprawia, że projekt przyciąga uwagę nie tylko ze względu na skalę finansową. Równie interesujące będzie to, jak twórcy rozłożą akcenty między klasyczną historię miłosną, społeczną panoramę Warszawy oraz bardziej uniwersalne pytania o ambicję, pieniądze i różnice klasowe.
Dwie „Lalki” w jednym roku
Na tym jednak zainteresowanie nowymi ekranizacjami powieści Prusa się nie kończy. 16 września swoją wersję „Lalki” przedstawił również Netflix. Za tę reinterpretację odpowiada Paweł Maślona, a w rolach Stanisława Wokulskiego i Izabeli Łęckiej występują odpowiednio Tomasz Schuchardt i Sandra Drzymalska.
Oznacza to sytuację wyjątkową: jedna z najważniejszych polskich powieści doczeka się dwóch nowych ekranowych interpretacji w stosunkowo krótkim odstępie czasu. Obie produkcje podchodzą do materiału źródłowego z innej perspektywy i powstają w odmiennych modelach produkcyjnych.
Premiera już we wrześniu
Kinowa „Lalka” Macieja Kawalskiego ma wejść na ekrany 30 września 2026 roku. Do premiery pozostaje więc najważniejsze pytanie: czy ogromny budżet przełoży się na ekranową wizję, która pozwoli współczesnemu widzowi spojrzeć na historię Wokulskiego i Łęckiej świeżym okiem?
Jedno jest już pewne — pod względem skali finansowej będzie to jeden z najważniejszych polskich filmów tego roku. A 63 mln zł przeznaczone na ekranizację dzieła Prusa pokazują, że rodzima klasyka nadal może być traktowana jako materiał na wielkie, kinowe widowisko.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET