Ile Mentzen zarobił na “grillowaniu” Nawrockiego i Trzaskowskiego? Liczby robią wrażenie

2 min. czytania
28.05.2025 14:02
Obserwuj nas na Google

Sławomir Mentzen udowodnił, że polityka i YouTube mogą iść w parze — i to bardzo opłacalnie. Jego rozmowy z Rafałem Trzaskowskim i Karolem Nawrockim nie tylko przyciągnęły miliony widzów, ale też przyniosły mu realne zyski finansowe. Czy to początek nowej ery w komunikacji politycznej?

Sławomir Mentzen
fot. East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Ile Sławomir Mentzen mógł zarobić na wywiadach z kandydatami na prezydenta?
  • Jak działa system monetyzacji treści na YouTubie w przypadku politycznych materiałów?
  • Dlaczego eksperci mówią o rewolucji w sposobie prowadzenia kampanii wyborczych?

Mentzen rozbija bank na YouTubie. Polityczne „grillowanie” przyniosło mu nie tylko sławę

Sławomir Mentzen udowadnia, że polityka i internet mogą tworzyć duet doskonały — także finansowo. Jego wywiady z kandydatami na prezydenta: Rafałem Trzaskowskim i Karolem Nawrockim, okazały się medialnym strzałem w dziesiątkę. Dzięki viralowym rozmowom poseł Konfederacji zdobył milion subskrybentów, dziesiątki tysięcy nowych widzów, a przy okazji… całkiem pokaźne pieniądze. Rozmowy, które sam Mentzen określił jako „grillowanie”, rozniosły się w sieci z siłą wirusa. Jak podawała "Rzeczpospolita" 27 maja, rozmowa z Trzaskowskim ma już 4,7 mln wyświetleń, a z Nawrockim doczekał się 4,4 mln. To wyniki, które mogłyby zawstydzić niejedną telewizję.

W ślad za popularnością przyszły też pieniądze. Choć Mentzen nie zdradził, ile dokładnie zarobił na tej internetowej ofensywie, eksperci nie mają wątpliwości — suma musi być solidna. Jak informuje gazeta, wstępne szacunki mówią o 33 tysiącach euro przychodu brutto (ok. 145 tys. zł), z czego nawet połowa mogła trafić bezpośrednio do twórcy. Inni eksperci, m.in. Jacek Gadzinowski, podnoszą poprzeczkę jeszcze wyżej — jego zdaniem na konto Mentzena mogło wpłynąć nawet 250 tys. zł.

Z czego wynikają takie liczby? Wszystko opiera się na systemie monetyzacji YouTube’a. Platforma rozlicza się z twórcami według tzw. CPM — stawki za każde 1000 wyświetleń. Dla treści politycznych wskaźnik ten może sięgnąć od 2 do nawet 5 euro. Przy wysokiej oglądalności i zaangażowaniu widzów, zarobki mogą szybować w górę.

Redakcja poleca

Mentzen politykiem czy infuencerem?

Ale to nie tylko pieniądze. Dzięki dwóm głośnym rozmowom Mentzen zyskał ponad 170 tys. nowych subskrybentów i przekroczył próg miliona obserwujących na YouTubie. To dowód na to, że jego model komunikacji — bez pośredników, bez cenzury, z dużą dawką konfrontacyjnego stylu — trafia do sporej grupy Polaków.

Eksperci są zgodni — Mentzen rozpoczął nowy rozdział w komunikacji politycznej. Zamiast tradycyjnych konferencji czy spotów, stawia na własne kanały, emocje i bezpośredni kontakt z odbiorcą. I pokazuje, że polityk może być jednocześnie influencerem.

Źródło: Radio ZET/Rzeczpospolita

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET