Ile wyniesie emerytura Agaty Kornhauser-Dudy? Może liczyć na niezłą sumę
Agata Kornhauser-Duda po tzw. rekompensacie dla pierwszych dam otrzyma wyższą emeryturę. Ile pieniędzy z ZUS dostanie żona prezydenta Andrzeja Dudy? Szału nie ma, ale według szacunków 52-latka może liczyć na całkiem przyzwoitą kwotę.
Emerytury polskich prezydentów i pierwszych dam. "Szału nie ma"
Emerytury prezydentów i ich żon budzą nie mniejsze zainteresowanie niż emerytury gwiazd show-biznesu. Celebryci żalą się na "głodowe" stawki, a politycy? Wydaje się, że nie powinni narzekać, ale różnie z tym bywa. Niedawno Lech Wałęsa ujawnił wysokość swojej emerytury. Dla byłego prezydenta to jednak za mało, by zrezygnować z aktywności zawodowej, dlatego nadal jeździ po świecie z wykładami i uczestniczy w sympozjach. Aleksander Kwaśniewski też dorabia do "skromnej" emerytury. - To nie są kwoty, które - jak ma się dużą rodzinę - mogą wystarczyć, więc oczywiście, że trzeba zarabiać - powiedział Gazecie.pl.
A na jakie emerytury mogą liczyć pierwsze damy RP? Żony głów państwa skorzystały na przepisach z 2021 roku, które objęły składkami na ubezpieczenie społeczne wszystkie małżonki dotychczasowych prezydentów RP. Wcześniej prawo nie przewidywało rekompensat dla pierwszych dam za lukę w stażu pracy. Panie musiały zrezygnować z aktywności zawodowej na okres kadencji swoich mężów. Nie otrzymywały za swoją funkcję wynagrodzenia i nie odprowadzano za nie składek. Po wieloletniej przerwie praktycznie zostawały bez własnego grosza. Wielu osobom wydawało się to niesprawiedliwe. - Uważam, że jest rzeczą oczywistą konieczność opłacania składek ZUS. Pozbawienie Pierwszej Damy możliwości pracy i niepłacenie składek - w przypadku pani Dudy przez 10 lat - jest nieporozumieniem - oceniła w jednym z wywiadów Jolanta Kwaśniewska, która także otrzymał rekompensatę. Zapytana jednak o wysokość swojej emerytury, odpowiedziała: "szału nie ma".
Emerytura Agaty Kornhauer-Dudy. Ile dostanie z ZUS pierwsza dama?
Żona obecnego prezydenta Andrzeja Dudy nie zabiera głosu w sprawie emerytury, ale zapewne zgodziłaby się ze stanowiskiem Jolanty Kwaśniewskiej. Zanim Agata Kornhauser-Duda zamieszkała w Pałacu, przez 17 lat pracowała jako nauczycielka języka niemieckiego, w jednym z krakowskich liceów. Jako pierwsza dama początkowo nie otrzymywała żadnych pieniędzy z tytułu pełnionej funkcji, nie mogła też liczyć na składki do ZUS, co oznaczało, że w okresie prezydentury męża zarabiała na najniższą emeryturę. 52-latkę wsparł mąż, który postanowił opłacać jej składkę ZUS w wysokości ponad 1100 zł miesięcznie. Przy prezydenckiej pensji 20 tys. zł brutto nie stanowiło to większego problemu. Co ciekawe, Andrzej Duda nie był za tym, aby jego małżonka była wynagradzana za obowiązki pierwszej damy. - Moja żona nie oczekuje pensji, może sprawować funkcję honorowo, w pełni pro publico bono - stwierdził w rozmowie z Wirtualną Polską.
Po wprowadzeniu rekompensaty dla żon prezydentów Agata Kornhauser-Duda mogła wreszcie odetchnąć z ulgą. Ma odprowadzane składki na ubezpieczenia społeczne i otrzymała zaległe, dzięki czemu wysokość świadczeń emerytalnych z ZUS będzie wyższa. Na jaką emeryturę może liczyć żona Andrzeja Dudy? "Fakt" wyliczył, że do tej pory, dzięki dodatkowym składkom, konto ZUS żony prezydenta powinno zostać zasilone kwotą 99 600 zł. Do końca tego roku powinno to już być 118 tys. zł. "To sprawi, że przechodząc na emeryturę po osiągnięciu 60. roku życia, Agata Duda będzie mogła dzięki tym składkom podnieść świadczenie o ok. 465 zł miesięcznie. Docelowo zastrzyk finansowy będzie jeszcze większy, bo kadencja prezydenta Andrzeja Dudy kończy się w 2025 r." - przypomina tabloid. Według aktualnych szacunków wysokość emerytury Agaty Kornhauser-Dudy może wynosić ponad 4 tys. złotych.
Źródła: Radio ZET, Fakt.pl, Businessinsider.com.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET