Inflacja w marcu potwierdziła trend. Konsekwencje już w przyszłym miesiącu?
Z szybkiego szacunku GUS wynika, że inflacja w marcu wyniosła 4,9 procent - a więc dokładnie tyle samo, co w lutym. To może być jej łabędzi śpiew - eksperci spodziewają się konsekwentnego obniżania się tempa wzrostu cen i zapowiadają, że w związku z tym już na najbliższym posiedzeniu RPP może się pojawić wniosek o obniżenie stóp procentowych.
- W marcu 2025 roku inflacja rok do roku wyniosła 4,9 procent, utrzymując poziom z lutego
- Minister Finansów Andrzej Domański spodziewa się dalszego spadku inflacji w kolejnych miesiącach
- Ekonomiści ING Banku Śląskiego prognozują spadek inflacji do około 3 procent w drugiej połowie 2025 roku i nie wykluczają wniosku o obniżkę stóp procentowych na najbliższym posiedzeniu RPP
Początek końca wysokiej inflacji? Ma już być tylko lepiej
Inflacja zakończyła najprawdopodobniej trend wzrostowy, od teraz należy spodziewać się spowalniania tempa wzrostu cen. Jak poinformował GUS w swoim szybkim szacunku, ceny towarów i usług konsumpcyjnych w marcu 2025 roku wzrosły w porównaniu z rokiem poprzednim o 4,9 procent, natomiast w zestawieniu z poprzednim miesiącem odnotowano wzrost o 0,1 procent.
Dane te są identyczne z odczytami za luty, jeśli chodzi o dynamikę roczną, co sugeruje pewną stabilizację poziomu cen. Szczegółowe dane dotyczące poszczególnych kategorii inflacyjnych prezentują się następująco (marzec 2025 r. vs. luty 2025 r.):
- Inflacja ogółem: 4,9 procent rdr, 0,1procent mdm (w lutym: 4,9 procent rdr, 0,3 procent mdm)
- Żywność i napoje bezalkoholowe: 6,7 procent rdr, 0,3 procent mdm (w lutym: 6,2 procent rdr, 0,3 procent mdm)
- Nośniki energii: 13,3 procent rdr, -0,1 mdm procent (w lutym: 13,1 procent rdr, 0,1 procent mdm)
- Paliwa do prywatnych środków transportu: -4,7 procent rdr, -2,0 procent mdm (w lutym: -2,6 procent rdr, 0,5 procent mdm)
„Inflacja w marcu - 4,9 proc. Kolejny raz poniżej oczekiwań analityków (5,1 proc.). W kolejnych miesiącach będziemy najprawdopodobniej obserwować dalszy spadek inflacji” – skomentował na Iksie Andrzej Domański, minister finansów.
- Wstępny odczyt inflacji za marzec wyniósł 4,9 procent rok do roku. Można by powiedzieć, że CPI została „zamrożona” w okresie zimowym. To już trzeci miesiąc z rzędu, kiedy inflacja wskazuje ten sam odczyt. Za nami kwartał stabilizacji cen konsumenckich pod 5-procentowym progiem. Z dużym prawdopodobieństwem wskaźnik CPI osiąga swój krótkoterminowy szczyt. Od kwietnia zaczyna działać efekt bazy, który powinien obniżać poziom inflacji ( w zeszłym roku w kwietniu powróciła stawka podatku VAT na żywność). Przed nami okres stabilizacji wskaźnika na podwyższonym poziomie. Na większy spadek cen przyjdzie nam poczekać do drugiego półrocza, gdzie ponownie pozytywny wpływ na wskaźnik będą miały efekty bazy związane z ubiegłorocznym „odmrożeniem” cen energii. – wyjaśnił Fryderyk Krawczyk, Dyrektor Inwestycyjny VIG/C-QUADRAT TFI.
Obniżka stóp procentowych niebawem? Wniosek możliwy już w kwietniu
Bardziej optymistycznie na dane o inflacji zareagowali ekonomiści ING Banku Śląskiego. W swoim komentarzu ocenili, że już w drugiej połowie roku inflacja powinna zbliżyć się do 3 procent i powrócić do przedziału dopuszczalnych wahań wokół celu Narodowego Banku Polskiego. Rafał Benecki i Adam Antoniak z ING Banku Śląskiego zwrócili uwagę na to, że inflacja bazowa obniżyła się w marcu do około 3,4-3,5 procent w ujęciu rocznym z 3,6 procent w lutym. Ich zdaniem, obraz inflacji uległ gwałtownej poprawie w ostatnich tygodniach, a tegoroczny szczyt inflacji wypadł na niskim poziomie. Ekonomiści spodziewają się, że powrót inflacji do przedziału wahań nastąpi już w lipcu, czyli rok wcześniej niż przewidywała marcowa projekcja NBP. Dodali, że od kwietnia będzie można zaobserwować już niższe odczyty inflacji, co będzie efektem wyższej bazy odniesienia sprzed roku, kiedy to w kwietniu 2024 roku przywrócono VAT na żywność, a w lipcu częściowo uwolniono ceny energii.
Eksperci ING BSK nie podzielają pesymizmu inflacyjnego NBP przedstawionego w marcowej projekcji, wskazując, że w pierwszym kwartale 2025 roku inflacja wyniosła 4,9 procent rok do roku, podczas gdy bank centralny prognozował 5,4 procent (przed rewizją danych GUS za styczeń). Ich zdaniem, zakładany przez NBP wyraźny wzrost cen energii w czwartym kwartale 2025 roku prawdopodobnie nie nastąpi, ponieważ nowe taryfy URE będą najprawdopodobniej niższe od obecnych, a rząd rozważa przedłużenie obowiązywania maksymalnej ceny na prąd do końca 2025 roku. Ponadto, ostatnie dane o płacach, rewizja koszyka CPI oraz szacowany poziom inflacji bazowej składają się na istotnie niższy przebieg inflacji.
Ekonomiści ING BSK zwrócili uwagę na zmieniające się nastroje w Radzie Polityki Pieniężnej (RPP), które przesuwają się w kierunku bardziej gołębiego nastawienia, co coraz bardziej kontrastuje z jastrzębim nastawieniem prezesa NBP Adama Glapińskiego. W związku z tym, eksperci ING BSK nie wykluczają, że już na najbliższym, środowym posiedzeniu RPP może zostać złożony wniosek o obniżkę stóp procentowych. Chociaż na obecnym etapie nie ma większości w Radzie za przegłosowaniem takiego wniosku, to jednak wejście inflacji na ścieżkę niższą od prognoz NBP oraz jej dalszy spadek w najbliższych miesiącach zintensyfikują debatę o rozpoczęciu cyklu łagodzenia polityki pieniężnej. Ekonomiści ING BSK spodziewają się, że lipcowa projekcja NBP przyniesie wyraźne obniżenie tegorocznej ścieżki inflacji i wtedy może dojść do pierwszej obniżki stóp procentowych, a do końca 2025 roku widzą przestrzeń na obniżkę stopy referencyjnej o 100 punktów bazowych.
Źródło: Radio ZET/GUS/ING Bank Śląski/ VIG/C-QUADRAT TFI
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET