IPN Nawrockiego z budżetem wyższym od UOKiK, UKE i URE. Razem wziętych
Stanie na straży wolnego rynku i praw konsumentów, zapewnienie dostępu do usług telekomunikacyjnych i internetu oraz stabilnej i taniej energii mniej interesują państwo polskie niż grzebanie w przeszłości i prowadzenie polityki historycznej - takie wnioski można wysnuć po przeanalizowaniu budżetów Instytutu Pamięci Narodowej, Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Urzędu Komunikacji Elektronicznej i Urzędu Regulacji Energetyki.
- Budżet Instytutu Pamięci Narodowej przewyższa łączne budżety Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Urzędu Komunikacji Elektronicznej oraz Urzędu Regulacji Energetyki
- Organy regulacyjne, takie jak URE, UOKiK i UKE, zmagają się z rosnącą liczbą zadań bez proporcjonalnego zwiększenia finansowania
- Autorzy raportu Fundacji Obywatelskiego Rozwoju (FOR) wskazują na potencjalne zagrożenie dla niezależności tych instytucji w wyniku ich niedofinansowania
IPN z ogromnym budżetem. Pół miliarda zł na historię
IPN stał się bardzo bogatą instytucją, dysponującą budżetem opiewającym w 2023 roku na 500 mln zł. W tym samym czasie URE miało na swoją działalność 100 mln zł, a UKE i UOKiK po 150 mln zł. Piotr Oliński, analityk prawny FOR, w najnowszym komunikacie fundacji zauważył, że „kluczowe z punktu widzenia polskiej gospodarki organy regulacyjne od lat dysponują rażąco zaniżonymi budżetami, podczas gdy zadań każdemu z nich jedynie przybywa”. Ta dysproporcja w finansowaniu staje się jeszcze bardziej widoczna, gdy przyjrzymy się bliżej zadaniom i wyzwaniom stojącym przed poszczególnymi instytucjami.
Urząd Regulacji Energetyki (URE), na czele którego – mimo upływu kadencji poprzedniego prezesa w połowie 2024 roku i dwóch nierozstrzygniętych konkursów na jego następcę – wciąż stoi Rafał Gawin jako pełniący obowiązki, od lat alarmuje o chronicznym niedofinansowaniu. Jego rola jest kluczowa dla zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego Polski. URE odpowiada między innymi za udzielanie i cofanie koncesji przedsiębiorstwom energetycznym, zatwierdzanie taryf za energię elektryczną i gaz, a także za zagwarantowanie odbiorcom możliwości przyłączenia do sieci. Jak czytamy w sprawozdaniu Prezesa URE z 2022 roku, „wielokrotne (w ciągu jednego roku) nowelizacje ustawy – Prawo energetyczne czynią jej przepisy coraz bardziej złożonymi, co skutkuje występowaniem licznych rozbieżności i wątpliwości interpretacyjnych i to zarówno na poziomie postępowania administracyjnego, jak i sądowego”. Mimo to, dodatkowe środki na realizację nowych zadań przyznawane są rzadko.
Podobne problemy dotykają Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Początkowo organ antymonopolowy, z czasem zyskał kompetencje w wielu nowych obszarach, takich jak przeciwdziałanie nadużywaniu przewagi kontraktowej w sektorze rolno-spożywczym, zatorom płatniczym czy kontroli niektórych inwestycji. Jednakże, jak zauważył Oliński, „również w tym wypadku nie wydaje się, by za nowymi kompetencjami (abstrahując od oceny słuszności takiego ich rozszerzenia) szły odpowiednie środki”. Może o tym świadczyć malejąca aktywność Prezesa UOKiK w zakresie wykrywania nadużyć pozycji dominującej. Zdaniem niektórych badaczy, nowe zadania wypierają tradycyjne obowiązki urzędu.
Trzecim z niedofinansowanych regulatorów jest Urząd Komunikacji Elektronicznej (UKE), odpowiedzialny za nadzór nad rynkiem telekomunikacyjnym i pocztowym. Podobnie jak URE i UOKiK, UKE zmaga się z mnożeniem kompetencji bez adekwatnego wsparcia finansowego. Dla porównania budżet Instytutu Pamięci Narodowej (IPN) w ostatnich latach przewyższał budżety tych trzech regulatorów razem wziętych. Choć budżety wszystkich tych instytucji rosły w podobnym tempie procentowym, to w przypadku IPN przybywało jedynie „nieliczne i pomniejsze zadania”, związane między innymi z organizacją Muzeum Żołnierzy Wyklętych i archiwizowaniem akt służby zagranicznej.
„Zagrożenie dla niezależności organów regulacyjnych”. Mało pieniędzy na teraźniejszość
Analityk FOR zwraca uwagę na to, że taka sytuacja stwarza „zagrożenie dla niezależności organów regulacyjnych”. Niezależność ta ma wymiar zarówno formalny, jak i materialny. Ten drugi obejmuje również niezależność finansową, która jest kluczowa dla efektywnego wykonywania powierzonych zadań. Ustawodawca może bowiem utrudnić pracę organu regulacyjnego poprzez przyznawanie niedostatecznych środków. Przykładem próby ograniczenia budżetu ze względów politycznych była sytuacja Rzecznika Praw Obywatelskich po 2015 roku. W kontekście organów regulacyjnych, choć nie chodzi o celowe działania wymierzone w ich niezależność, to jednak „od lat trwa tendencja do przyznawania im coraz to nowych kompetencji bez zapewnienia odpowiednich zasobów, co wielce utrudnia ich funkcjonowanie”.
Autorzy komunikatu FOR konkludują, że takie rozłożenie priorytetów w budżecie państwa jest trudne do zaakceptowania, zwłaszcza w kontekście tego, jak istotne zadania realizują URE, UOKiK i UKE. Kontrolują one i nierzadko karzą finansowo podmioty, w tym te kontrolowane przez państwo. Niesprawne działanie tych organów, wynikające z niedofinansowania, może mieć poważne i nieodwracalne konsekwencje dla gospodarki, w tym dla realizacji zobowiązań Polski wynikających z prawa unijnego.
Źródło: Radio ZET/FOR
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET