`

Niewygodne wsparcie dla kandydatów. Nawrocki i Trzaskowski będą mieli problemy?

3 min. czytania
12.03.2025 12:21
Obserwuj nas na Google

Autorzy podcastu "W związku ze śledztwem", Dominika Długosz z Newsweeka i Mariusz Gierszewski z Radia ZET ujawniają, jak niewygodne mogą okazać się dla Rafała Trzaskowskiego i Karola Nawrockiego kontakty z politykami niższego szczebla, którzy ich wspierają. 

Niewygodne wsparcie Rafała Trzaskowskiego
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER, Dawid Wolski/East News
  • Wsparcie dla polityków, szczególnie w czasie kampanii, bywa niewygodne
  • Autorzy podcastu "W związku ze śledztwem" przypomnieli historię Aleksandra Kwaśniewskiego i Bogusława L.
  • Teraz odkrywają także niewygodne powiązania Rafała Trzaskowskiego i Karola Nawrockiego

Niewygodne wsparcie Rafała Trzaskowskiego

Nie jest odkrywczym stwierdzenie, że politycy, a zwłaszcza ci, którzy pretendują do ważnych stanowisk, powinni uważać z kim się spotykają, fotografują czy kto pojawia się wśród osób ich wspierających. Autorzy podcastu "W związku ze śledztwem” Dominika Długosz z Newsweeka i Mariusz Gierszewski z Radia ZET przypominają perypetie prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, który musiał się tłumaczyć w 2005 roku ze zdjęcia z Bogusławem L. przez media ochrzczonego mianem "barona paliwowego”. Kancelaria Prezydenta wydała oświadczenie, w którym zapewniała, że Kwaśniewski zatrzymał się w na krótki odpoczynek w jednym z hoteli w Wiśle, który zaproponowały lokalne władze. Kierownik hotelu poprosił o zdjęcie z właścicielem, którym jak się później okazało, był Bogusław L., główny z podejrzanych w mafii paliwowej. Media spekulowały później czy Bogusław L. wpłacał czy nie na fundację Jolanty Kwaśniewskiej i czy prezydencka wizyta mogła być przez Bogusława L. wykorzystana jako swoiste świadectwo moralności.

Dziennikarze ujawniają, że i dziś wokół czołowych kandydatów w wyścigu do fotela prezydenckiego mogą pojawiać się osoby, które można określić jako niewygodne.

Jedną z aktywnych działaczek działającej obok sztabu Rafała Trzaskowskiego grupy "Kobiety na wybory” jest wicestarosta powiatu Krapkowickiego Sabina Gorzkula. "Świętowanie? Na to przyjdzie czas – najlepiej w maju, po pierwszej turze wyborów! Ja ruszam w teren z Trzaskiem, by wywiesić banery Rafała Trzaskowskiego. Dołącz do mnie! Masz miejsce na baner lub plakaty? Zgłoś się w wiadomości prywatnej– dostarczę Ci materiały” – napisała 8 marca na swoim profilu na Facebooku Sabina Gorzkula.

Oglądaj

Dzwonimy do niej i pytamy, czy śledztwo jakie się toczy w prokuraturze w Strzelcach Opolskich, nie może być obciążeniem dla Gorzkulli i dla kandydata, na rzecz którego aktywnie działa? Wicestarościna odpowiada, że niczego się nie obawia, bo nie doszło do złamania "ustawy o zamówieniach publicznych”. Już wyjaśniamy. Śledztwo prowadzone jest w sprawie zleceń, jakie firma szwagra Sabiny Gorzkulli otrzymywała ze Starostwa Powiatowego w Krapkowicach oraz podległych mu jednostek. Jak podaje lokalny portal Opolska360.pl tylko w latach 2017-2020 były to zadania warte kilka milionów złotych. To właśnie wicestaroście Sabinie Gorzkuli podlega pion inwestycji w starostwie. "Większość zadań była zlecona w trybie bezprzetargowym, dzięki dzieleniu prac na części o wartości nie wyższej, jak 130 tys. zł.” – podają lokalni dziennikarze. Zawiadomienie, które pod koniec 2023 roku trafiło do prokuratury dotyczyło przekroczenia uprawnień oraz niedopełnienia obowiązków przy gospodarowaniu publicznymi pieniędzmi. Według Opolska360.pl śledztwo ma się zakończyć do 29 kwietnia. 

Karol Nawrocki może mieć problemy?

Także i w szeregach aktywnych działaczy wspierających Karola Nawrockiego znajdujemy osoby potencjalnie mogące przysporzyć kandydatowi problemów. Chodzi o panią wójt z jednej z gmin z województwa łódzkiego zaangażowaną we wspieranie kampanii Nawrockiego. Na zdjęciu, do którego dotarliśmy, stoi obok kandydata PiS.

Redakcja poleca

Nie podajemy nazwiska bo według naszych informatorów informacja o sytuacji pani wójt dopiero co została wysłana do Centralnego Biura Antykorupcyjnego. A informacja dotyczy tego, że dom pani wójt ma zlicytować komornik za długi wobec lokalnego przedsiębiorcy. Długu, blisko 400 tysięcy złotych, nie ma w żadnym z oświadczeń majątkowych pani wójt, a informacja o nim powinna się tam znaleźć. Przedsiębiorca notorycznie wygrywa przetargi w gminie. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET