Kaczyński czeka na ostatni pasek z wypłaty od kancelarii Tuska. To spora suma
Jarosław Kaczyński z końcem stycznia otrzyma ostatnią wypłatę z kancelarii premiera - poinformował "Fakt". Pomimo że prezes PiS stracił stanowisko wicepremiera z końcem listopada 2023 roku, wciąż jest zatrudniony w KPRM. Jak to możliwe?
Jarosław Kaczyński 21 czerwca ubiegłego roku wrócił do gabinetu Mateusza Morawieckiego na stanowisku wicepremiera. Prezes PiS stracił to stanowisko 27 listopada, kiedy zdymisjonowano drugi rząd Morawieckiego. Mimo to cały czas dostaje od kancelarii premiera wynagrodzenie i jest w niej formalnie zatrudniony.
"Zasady wynagradzania osób zajmujących kierownicze stanowiska reguluje ustawa o wynagrodzeniu osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe. Poszczególne rozliczenia zależą od indywidualnej sytuacji zawodowej" - przekazało "Faktowi" Centrum Informacyjne Rządu (CIR). Kaczyński na stanowisku w KPRM był dłużej niż trzy miesiące do momentu utraty stanowiska, co oznacza, że ma prawo do dwóch pełnych wypłat.
Jarosław Kaczyński wciąż dostaje pensje z KPRM. Czeka na ostatni pasek
CIR wyjaśniło: "Jarosław Kaczyński, po odwołaniu 27.11.2023 r. z urzędu Wiceprezesa Rady Ministrów (który pełnił przez okres powyżej 3 miesięcy), zgodnie z przepisami, zachowuje prawo do dotychczasowego wynagrodzenia w wysokości 21 tys. 143 zł i 82 gr brutto przez okres 2 miesięcy, tj. do 31 stycznia 2024 r. Okres ten jest traktowany jak okres trwającego zatrudnienia".
"Fakt" podkreślił, że Jarosław Kaczyński otrzymuje emeryturę oraz uposażenie poselskie. "Jak wynika ze złożonego na koniec kadencji oświadczenia majątkowego, prezes PiS tylko w tym roku otrzymał z ZUS 74 tys. 71 zł i 78 gr. To oznacza, że średnio co miesiąc otrzymuje ok. 8 tys. 230 zł emerytury brutto" - napisał dziennik. Trzeba do tego doliczyć uposażenie posła w wysokości 2 827 zł brutto.
Źródło: Radio ZET/"Fakt"
- Burza po artykule "Wyborczej". "Kobiety źle kochane i zaniedbane córki". Ostre reakcje
- Zima zaatakowała w całej Polsce. Coraz więcej ostrzeżeń IMGW
- Anna i Agnieszka zginęły podczas skoku ze spadochronem. Ważny ruch śledczych
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET