`

Burza po artykule "Wyborczej". "Kobiety źle kochane i zaniedbane córki". Ostre reakcje

3 min. czytania
06.01.2024 19:18
Obserwuj nas na Google

Marcin Kącki został odsunięty od pracy ze studentami - poinformował w sobotę Instytut Reportażu. Dziennikarz "Gazety Wyborczej" opublikował kilkanaście godzin wcześniej długi tekst, w którym opisał walkę z uzależnianiami i relacje z kobietami. Na artykuł odpowiedziała niezmieniona z nazwiska w tekście kobieta, która posądziła Kąckiego o molestowanie seksualne.

Marcin Kącki
fot. Lukasz Piecyk/REPORTER/East News (ilustracyjne)

Marcin Kącki, który od ponad 20 lat związany jest z redakcją dziennika, opublikował na łamach " Gazety Wyborczej" artykuł pod tytułem "Marcin Kącki: Moje dziennikarstwo - alkohol, nieudane terapie, kobiety źle kochane, zaniedbane córki i strach przed świtem". Reportażysta opisuje w nim zmagania z uzależnieniami, terapię i burzliwe relacje z kobietami.

"Gdy spotykałem kobiety, czasami nawet tylko te widziane przelotnie na peronie życia, to pytałem, czy mogą powiedzieć, kim byłem, jaki, a czasami po prostu chwytałem za telefon i słyszałem: «nie masz za co przepraszać» – ulga, «przesadzasz» – ulga, «tak, skrzywdziłeś mnie, ale ja ciebie bardziej, ha,ha» – konsternacja, «przepraszam, ale chyba chciał pan z moją mamą rozmawiać» – o Jezu" - napisał w długim artykule Kącki.

Redakcja poleca

Marcin Kącki i artykuł w "Wyborczej". "Obrzydliwe zachowanie"

W tekście reportażysta nie wymienia żadnych z opisanych kobiet z nazwiska. Mimo to tylka godzin po publikacji artykułu na stronie internetowej "Wyborczej" w serwisach społecznościowych pojawiły się wpisy odnoszące się do tekstu Kąckiego. Wśród nich Karolina Rogaska z "Newsweek Polska" oraz absolwentka Polskiej Szkoły Reportażu.

"Marcin, skoro byłeś tak szczery w swoim tekście, dlaczego nie napisałeś wprost, co zrobiłeś mi i innym dziewczynom? Czemu nie napisałeś, że moje wielokrotne NIE potraktowałeś jak niebyłe, czemu nie padło, jak rzuciłeś do mnie, że «teraz odmawiasz, a po 30-stce nie będziesz już tak wybrzydzać i będziesz ruchać się, jak popadnie»? Jak za stosowne uznałeś rozebranie się i masturbację mimo mojego ewidentnego przerażenia? Obrzydliwe zachowanie. OBRZYDLIWE. Przepraszam za dosłowność, ale już nie mam siły na półsłówka" - napisała Rogaska na Facebooku.

Do sprawy odniósł się Instytut Reportażu, z którym związany był Marcin Kącki. "Karolina Rogaska jest absolwentką PSR (Polskiej Szkoły Reportażu - red.) i naszą koleżanką. Kilka tygodni temu dowiedzieliśmy się, że została skrzywdzona przez Marcina Kąckiego. Odsunęliśmy go od pracy ze studentkami i studentami PSR, poinformowaliśmy go o powodach tej decyzji. Wczoraj (piątek 5 stycznia - red.) opublikował na łamach «Gazety Wyborczej» tekst-wyznanie, a dziś swoją odpowiedź na ten tekst na swoim FB zamieściła Karolina Rogaska" - napisano w oświadczeniu.

Marcin Kącki urodził w 1976 roku w Stargardzie. Studiował na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pracuje jako redaktor i dziennikarz śledczy w "Gazecie Wyborczej”. Współpracował z magazynami "Duży Format", "Wysokie Obcasy" i "Wolna Sobota". Autor dramatów teatralnych i książek. W 2007 roku otrzymał nominację do Nagrody Literackiej „Nike” za książkę pt. „Białystok. Biała siła, czarna pamięć”.

Według ubiegłorocznego badania Instytutu Zamenhofa i pracowni Kantar 82 procent przypadków molestowania seksualnego w branży medialnej pozostaje nieujawnionych. Z kolei 26 procent kobiet pracujących w mediach było dotykanych wbrew ich woli w sposób jednoznacznie kojarzący się seksualnie.

Źródło: Radio ZET/"Gazeta Wyborcza"

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET