Jest jeszcze szansa na Wigilię wolną od pracy. “Mamy plan B”
Katarzyna Kotula z Nowej Lewicy zapowiedziala, że nie odpuści walki o wolną Wigilię i ma “plan B” na wypadek, gdyby prezydent nie podpisał ustawy. Zaproponowała również reformę systemu emerytalnego, uwzględniającą liczbę dzieci i stan cywilny seniorów.
- Katarzyna Kotula zapowiedziała, że istnieje plan B na wolną Wigilię, jeśli prezydent nie podpisze ustawy
- Ministra skrytykowała deklarację KO o 100 dniach, uznając ją za nierealną i niemożliwą do realizacji
- Kotula zaproponowała debatę o różnicowaniu emerytur, uwzględniając liczbę dzieci, stan cywilny i rodzaj pracy
Kotula o wolnej Wigilii: “Nie powiedziałyśmy ostatniego słowa w tej sprawie”
- Jeśli pan prezydent tej ustawy nie podpisze, to powiem tylko tyle, że nie powiedziałyśmy ostatniego słowa w tej sprawie. Jest plan B na wolną Wigilię. Zrobimy wszystko, by ta Wigilia była wolna – zapowiedziała członkini Nowej Lewicy Katarzyna Kotula, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Dodała, że więcej o planie B zdradzą, kiedy będzie decyzja prezydenta.
Ministra podzieliła się również tym, jak wyglądają jej święta. - Od kilku lat jestem osobą niepraktykującą. Dla mnie okres świąt to najważniejszy moment w ciągu roku, kiedy możemy spokojnie się spotkać. Moment, kiedy mamy czas na to, by wspólnie wypić kawę, herbatę, czytać książki, oglądać seriale. Bo mamy świadomość, że czas w życiu, który spędzimy razem, jest w jakiś sposób ograniczony – mówiła rozmówczyni w programie Radia ZET.
Kotula wypowiedziała się również na temat deklaracji KO o 100 dniach. - Po 8 latach rządów PiS należało uczciwie powiedzieć ludziom, że nie wszystko wydarzy się natychmiast. Deklaracja KO o 100 dniach była o tyle fałszywa, że nie była możliwa do zrealizowania. Wszyscy płacą za ten błąd – przyznała ministra. Jej zdaniem „nie mówi się, że w 100 dni można zrealizować 100 ustaw”, bo to jest „praktycznie niemożliwe”. - Niemożliwe jest, żeby rozliczyć wszystkich tych, którzy przez 8 lat tworzyli siatkę układów i okradali państwo polskie, w ciągu jednego roku. To się nie wydarzy – dodała Kotula.
Ministra o emeryturach: Powinniśmy rozpocząć debatę o różnicowaniu. Liczba dzieci powinna się liczyć
Pytana o zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn, ministra ds. równości stwierdziła, że nie ma do tego woli politycznej. - Najbliższy mi jest system norweski – wysokość emerytury zależy od stanu cywilnego, liczby posiadanych dzieci, rodzaju wykonywanej pracy w życiu – mówiła Katarzyna Kotula. Jej zdaniem w Polsce „powinniśmy rozpocząć debatę o różnicowaniu w ten sposób”. Podkreśliła też, że „liczba dzieci powinna się liczyć do systemu emerytalnego”.
Dopytywana o to, dlaczego dużo więcej kobiet ma wyższe wykształcenie i czy to nie jest dyskryminacja mężczyzn, Katarzyna Kotula stwierdziła, że “mamy pełną świadomość, że jest dziś tak, że większość kobiet kończy studia wyższe”. - Widzimy też pewną dysproporcję, jeśli chodzi o demografię i stałą tendencję, że kobiety wyjeżdżają z małych miejscowości, idą na studia, tam zostają i zakładają rodziny. Mężczyźni podejmują takie decyzje edukacyjne, że nie decydują się na studia wyższe – dodała ministra ds. równości. Jej zdaniem „ta sytuacja wymaga pilniejszego zbadania”.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET