Nie płacą, ale komornika się nie boją. Ci dłużnicy są bezkarni
Wraz ze wzrostem płacy minimalnej rośnie też kwota wolna od zajęć komorniczych. Przepisy utrudniają odzyskiwanie długów bankom, samorządom i Skarbowi Państwa. Komornicy proponują zmianę przepisów, by dłużnicy przestali czuć się bezkarni.
- Aktualne przepisy w Polsce chronią dłużników otrzymujących płacę minimalną
- Obecnie już 3,5 mln osób w kraju nie musi obawiać się komornika
- Wraz ze wzrostem płacy minimalnej, rośnie też kwota wolna od komorniczego zajęcia
3,5 mln osób w Polsce jest chronionych przed komornikiem
Od 1 stycznia 2025 płaca minimalna w Polsce wynosi 4666 zł brutto. Wzrost minimalnego wynagrodzenia niesie za sobą także wzrost kwoty wolnej od egzekucji. Zgodnie z obecnymi przepisami przy egzekucji z wynagrodzenia kwota wolna od zajęcia jest równa minimalnej płacy pomniejszonej o składki na ubezpieczenia społeczne, zaliczki na podatek dochodowy oraz składki na PPK. Suma ta wynosi już 3510 zł, czyli 250 zł więcej, niż w roku ubiegłym. Jeżeli dana osoba zarabia pensję minimalną, wówczas nie ma możliwości zajęcia żadnych środków na poczet długów. W przypadku osób zarabiających więcej, w grę wchodzi tylko nadwyżka nad tę kwotę. Jedynym wyjątkiem są alimenty.
Jak informuje Rzeczpospolita, taki kształt prawa prowadzi do coraz trudniejszej ściągalności długów. Obecnie już 3,5 mln Polek i Polaków pobiera pensję minimalną, co plasuje ich w grupie chronionej prawem przed zajęciem komorniczym. Jeszcze w 2021 roku takich osób było 1,6 mln, czyli o połowę mniej.
Dłużnicy czują się bezkarni, bo prawo ich chroni
Rafał Kucharczyk, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Toszku i jednocześnie komornik sądowy przy Sądzie Rejonowym w Strzelcach Opolskich, na łamach portalu prawo.pl wyjaśnił, że większość dłużników ma świadomość, że z najniżej krajowej długu ściągnąć nie można.
— Nie płacą nie tylko rachunków po 200, 300 zł za telefonię komórkową, ale też opłat i kar za parkowanie. Parkują więc, gdzie chcą, bo wiedzą, że skoro są zatrudnieni oficjalnie np. na pół etatu za najniższą krajową, to niewiele im można zrobić. Gminy z racji tego dla kogo świadczą usługi i jakiego rodzaju wykonują działania, są w gorszej sytuacji niż podmioty komercyjne — przekazał Kucharczyk.
Apel o zmianę prawa
Środowisko komorników, wierzycieli, jak również samorządowców od lat apeluje o zmianę przepisów. Chodzi o to, by umożliwić, przynajmniej w małym stopniu, egzekucje z wynagrodzenia minimalnego. Dzięki temu dłużnicy nie będą czuć się bezkarni. Problem dostrzegło także Ministerstwo Sprawiedliwości. Wiceminister Zuzanna Rudzińska-Bluszcz stwierdziła, że dopuszczenie zajęcia części minimalnego wynagrodzenia pozwoli dłużnikom szybciej spłacić ich długi. Niestety obecnie nawet niewielkie kwoty nie są spłacane.
Źródło: Radio ZET/rp.pl/prawo.pl/money.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET