Black Friday ma zaskakującą historię. Wcale nie chodziło o zakupy
Black Friday na stałe wpisał się w kalendarz zakupowy, a pod koniec listopada promocje kuszą klientów niemal na każdym kroku. Mało kto zastanawia się jednak, skąd wzięła się nazwa tego "święta wyprzedaży". Jej historia może zaskoczyć, bo początkowo w ogóle nie odnosiła się ona do zakupów.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Skąd naprawdę wzięła się nazwa Black Friday.
- Jakie są mniej znane genezy nazwy Black Friday.
- Kiedy Black Friday 2026 wypada w Polsce.
Mało kto wie, od czego naprawdę wzięła się nazwa Black Friday
Black Friday to święto wyprzedaży, które doskonale znane jest niemal na całym świecie, także w Polsce. Sama nazwa wydarzenia często wywołuje pytania o to, dlaczego chodzi o piątek i dlaczego jest on "czarny". Zwykle można spotkać się z wyjaśnieniem, że nazwa nawiązuje do sklepowych rachunków: sprzedawcy mieli zapisywać straty czerwonym tuszem, a zyski czarnym, dlatego "czarny piątek" miał oznaczać moment, w którym sklepy zaczynały wychodzić na plus. Ta interpretacja zyskała popularność w latach 80. XX wieku.
Jest jeszcze inna, często przytaczana, geneza nazwy, wiążąca się z pierwszym piątkiem po Święcie Dziękczynienia. Jak wyjaśnia oficjalny blog wydawnictwa Oxford University Press, nazwa "Black Friday" z tym świętem miała niewiele wspólnego. "Nie odnaleźliśmy żadnych dowodów na to, by przed 1951 rokiem termin „czarny piątek” odnosił się do piątku następującego po Święcie Dziękczynienia – a nawet wtedy jego znaczenie znacząco różniło się od dzisiejszego. W tamtym kontekście określenie to wiązało się z masową nieobecnością pracowników w fabrykach tuż po święcie. Pierwsza wzmianka o „czarnym piątku” w znaczeniu początku sezonu przedświątecznych zakupów pochodzi dopiero dziesięć lat później, z 1961 roku" – czytamy.
Jednak za najbardziej wiarygodną genezę nazwy Black Friday w jej współczesnym, zakupowym znaczeniu, przyjmuje się określenie, którego w Filadelfii, w latach 50. i 60. XX wieku, policjanci używali na określenie wyjątkowo uciążliwego dnia po Święcie Dziękczynienia. Do miasta przyjeżdżały tłumy kupujących, co oznaczało korki, zatłoczone ulice i dodatkową pracę dla służb. Dodatkowym powodem natężenia ruchu były przygotowania do sobotniego, cyklicznego meczu futbolowego Army-Navy. Określenie „Black Friday” miało więc początkowo negatywny wydźwięk. Co ciekawe handlowcy próbowali nawet zastąpić je nazwą „Big Friday”, ale pomysł się nie przyjął.
Z czasem Black Friday zyskał popularność w całych Stanach Zjednoczonych, a następnie w kolejnych krajach.
Kiedy jest Black Friday w 2026 roku?
Black Friday w 2026 roku przypada w piątek 27 listopada – dzień po amerykańskim Święcie Dziękczynienia, które przypada w czwarty czwartek listopada. W Stanach Zjednoczonych termin ten od lat wyznacza początek intensywnego sezonu przedświątecznych zakupów.
W Polsce Black Friday pojawił się na szerszą skalę na początku drugiej dekady XXI wieku, około 2011 roku. Z czasem promocje organizowane przez międzynarodowe sieci handlowe i sklepy internetowe sprawiły, że Czarny Piątek na stałe zagościł w kalendarzu zakupowym Polaków. Dziś akcje pod tą nazwą obejmują wiele kategorii produktów - od elektroniki i sprzętu AGD po ubrania, kosmetyki i artykuły dla domu.
Zmienił się również czas trwania wyprzedaży. Zamiast ograniczać się do jednego piątku, sklepy organizują Black Week, Black Weekend, a nawet kilkutygodniowe akcje promocyjne. W 2026 roku niektórzy sprzedawcy ruszają z akcją już w październiku. Promocje rozpoczęły się więc ponad miesiąc przed właściwym Black Friday.
Po czarnym piątku przypada jeszcze Cyber Monday, który w 2026 roku wypada 30 listopada. Początkowo kojarzony głównie z zakupami internetowymi, dziś jest kolejną okazją do skorzystania z listopadowych obniżek.
Źródło: Radio ZET/wgbh.org/blog.oup.com
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET