Kierowcy stracą prawo jazdy za te manewry. Sejm przyjął nowe przepisy
Sejm przyjął ustawę zaostrzającą kary za niebezpieczne zachowania na przejazdach kolejowych. Nowe regulacje przewidują czasową utratę prawa jazdy za konkretne wykroczenia. Zmiany mają zwiększyć bezpieczeństwo i ograniczyć liczbę niebezpiecznych sytuacji na torach. Teraz ustawą zajmie się Senat.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Za jakie zachowania na przejeździe kolejowym można stracić prawo jazdy.
- Jakie kary przewidziano dla sprawców wypadków na torach.
- Na jakim etapie są nowe przepisy i kiedy mogą wejść w życie.
Za jakie zachowania kierowcy stracą uprawnienia
Za przyjęciem nowelizacji zagłosowało 422 posłów, pięciu było przeciw, a dwóch wstrzymało się od głosu. Projekt zakłada zaostrzenie odpowiedzialności kierowców, którzy lekceważą sygnalizację na przejazdach kolejowych lub wjeżdżają na tory w niebezpiecznych okolicznościach.
Obecnie za tego rodzaju wykroczenia może grozić mandat w wysokości 2 tys. zł oraz 15 punktów karnych. Po wejściu nowych przepisów w życie konsekwencje mogą być znacznie poważniejsze. W określonych przypadkach kierowca będzie tracił prawo jazdy na trzy miesiące.
Nowe regulacje obejmują cztery sytuacje, w których kierowca stwarza zagrożenie na przejeździe kolejowym.
Prawo jazdy będzie można stracić za:
- omijanie opuszczonych zapór lub półzapór;
- wjazd na przejazd podczas opuszczania rogatek lub przed ich całkowitym podniesieniem;
- zignorowanie czerwonego światła, w tym sygnałów migających;
- wjechanie na przejazd, gdy po drugiej stronie nie ma miejsca na kontynuowanie jazdy.
Ostatnia sytuacja może wystąpić między innymi podczas korków. Kierowca, który wjeżdża na tory bez możliwości opuszczenia przejazdu, ryzykuje, że jego pojazd pozostanie na torowisku w chwili nadjeżdżania pociągu.
Surowsze kary także za wypadki na torach
Nowelizacja przewiduje również zmiany dotyczące odpowiedzialności za najpoważniejsze zdarzenia na przejazdach kolejowych. W przypadku skazania za spowodowanie wypadku lub katastrofy komunikacyjnej sąd ma orzekać zakaz prowadzenia pojazdów na co najmniej trzy lata.
Przepisy przewidują także minimum rok zakazu prowadzenia pojazdów w przypadku sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy na przejeździe.
Tragiczny wypadek impulsem do zmian
Zaostrzenie przepisów jest związane między innymi z tragicznym zdarzeniem w Sokolnikach Suchych na Mazowszu. We wrześniu 2026 r. samochód ciężarowy wjechał tam na tory mimo czerwonego światła i zderzył się z pociągiem pasażerskim. Doszło do wykolejenia lokomotywy i dwóch pierwszych wagonów. Jedna osoba zginęła, a dziesięć trafiło do szpitali.
Ministerstwo Infrastruktury wskazuje, że choć wypadki na przejazdach kolejowych stanowią stosunkowo niewielką część wszystkich zdarzeń drogowych, ich skutki bywają szczególnie poważne. Wynika to między innymi z masy pociągów i długiej drogi hamowania.
Dane przywoływane przez resort pokazują, że problem nie znika. W 2025 r. odnotowano 51 wypadków na przejazdach kolejowych, w których zginęło 27 osób, a 40 zostało rannych.
Ustawa trafi teraz do Senatu
Przyjęcie nowelizacji przez Sejm nie oznacza jeszcze, że nowe sankcje zaczynają obowiązywać. Ustawą zajmie się teraz Senat, a następnie dokument będzie musiał przejść dalsze etapy procesu legislacyjnego.
Jeśli przepisy wejdą w życie w przyjętym kształcie, kierowcy będą musieli liczyć się nie tylko z wysokimi mandatami i punktami karnymi, ale również z czasową utratą uprawnień. Celem zmian jest ograniczenie zachowań, które na przejazdach kolejowych mogą prowadzić do tragicznych konsekwencji.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET