Kolejne zmiany dla podatników. „Nie będzie pola do nadużyć”
Rząd przyjął do tej pory ponad 20 projektów zespołu deregulacyjnego. Szef Stałego Komitetu Rady Ministrów i koordynator procesu deregulacji Maciej Berek wyjaśnił, jakie zmiany wejdą w życie jako pierwsze, i w jaki sposób mają zyskać na nich podatnicy.
- Koordynator procesu deregulacji wyjaśnił, kiedy pierwsze projekty wejdą w życie
- Do tej pory rząd przyjął 20 projektów przygotowanych przez zespół ds. deregulacji
- Zmiany w przepisach mają pomóc m.in. przedsiębiorcom. Podatnicy nie będą już „z automatu” uznawani za winnych
Podatnik nie będzie udowadniał niewinności
Maciej Berek w rozmowie z PAP wyjaśnił, że sprawą deregulacji zajmują się dwa zespoły. Jeden to strona społeczna i branżowa – zespołem kieruje Rafał Brzoska, a drugi – to kierowany przez rozmówcę PAP zespół rządowy. Berek przyznał, że nie wszystkie propozycje, które przygotowane są przez zespół reprezentujący przedsiębiorców są bezkrytycznie wdrażane „jeden do jednego”.
- Czasami musimy powiedzieć twardo, że takiego rozwiązania nie będziemy realizować, bo godzi ono w interes państwa czy obywateli. Ale zwykle dyskutujemy, staramy się wspólnie wypracować modyfikacje, które satysfakcjonowałyby wszystkie strony. Następnie jest uruchamiany normalny, chociaż nieco przyspieszony proces, legislacyjny, którego końcem jest przyjęcie wypracowanego rozwiązania przez rząd i skierowanie projektu do Sejmu – wyjaśnił Maciej Berek.
Dotąd zespół przyjął około 20 projektów zespołu deregulacyjnego Brzoski. - Do tej pory dostaliśmy od strony społecznej 11 paczek propozycji, z czego przepracowaliśmy już ok. 300 z czego ponad 160 już zaakceptowaliśmy – wyliczał Berek.
Przedstawiciel strony rządowej odpowiedział także na pytanie, które przepisy wejdą w życie najszybciej. Tu wskazał m.in. na rozwój aplikacji mObywatel i wprowadzeniu nowych funkcji: legitymacja uczniowska czy np. możliwość zgłoszenia szkody komunikacyjnej. W aplikacji można będzie sprawdzić kapitał uzbierany w ramach ZUS-u, OFE, IKE, IKZE czy PPK.
Przyjęto też kilka ważnych zmian dla przedsiębiorców, w tym m.in. wydłużenie vacatio legis i wymóg domniemania niewinności podatnika. Berek został zapytany, czy ta ostatnia zmiana nie będzie nadużywana przez obywateli?
- To nie jest tak, że podatnik, przedsiębiorca nie musi przedstawić żadnych twardych dowodów, na to, że np. nie zalega z podatkami czy nie obszedł prawa. Ale jeżeli urzędnik będzie miał jakąś wątpliwość to, dzięki projektowi ustawy, którą ostatnio przyjął rząd, to już nie podatnik będzie udowadniał swoją niewinność, tylko urzędnik będzie musiał wykazać, że podatnik jest winien. Innymi słowy, jeżeli urzędnik podważa moje słowo, ale nie ma dowodu, to jest domniemanie, że ja mówię prawdę. Ponadto w pakiecie deregulacyjnym chcemy wprowadzić też przepisy, które mówią, że jeżeli kontrola w firmie trwa dłużej niż 6 miesięcy, to nie można podatnikowi naliczać za to odsetek – podsumował przedstawiciel rządowego zespołu.
Źródło: RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET