`

Kolejne zwolnienia w wielkiej sieci. Nawet 250 osób może stracić pracę

2 min. czytania
14.10.2026 11:02
Obserwuj nas na Google

Po zamknięciu czterech hal i redukcji setek etatów Makro Polska szykuje kolejne zmiany. Tym razem stawką są następne miejsca pracy, a związkowcy zapowiadają walkę o ograniczenie skutków restrukturyzacji. Rozmowy z pracodawcą już się rozpoczęły.

Widzok sklepy Makro i Tesco, w tle kolorowe bloki mieszkalne, szare niebo.
fot. Radek Jaworski / Forum

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Ilu pracowników może objąć nowa restrukturyzacja Makro.
  • Jakie warunki dla odchodzących pracowników chcą wynegocjować związkowcy.
  • Dlaczego sieć ponownie zmienia strukturę zatrudnienia.

Kolejne zwolnienia w Makro

Makro Cash and Carry Polska prowadzi konsultacje dotyczące planowanej restrukturyzacji zatrudnienia. Potwierdził to Michał Skup, dyrektor ds. prawnych i regulacyjnych firmy, w odpowiedzi dla Portalu Spożywczego.

Firma na razie nie ujawnia, jak duża może być redukcja etatów ani które działy i lokalizacje obejmą zmiany. – Obecnie prowadzimy konsultacje z organizacjami związkowymi dotyczące planowanej restrukturyzacji zatrudnienia – przekazał portalowi Michał Skup. Przedstawiciel Makro podkreślił, że szczegóły nie będą komentowane do czasu zakończenia dialogu ze stroną społeczną.

Związkowcy chcą ograniczyć zwolnienia

Według informacji przekazanych przez NSZZ „Solidarność” planowana restrukturyzacja może objąć do 250 stanowisk w halach Makro. Zmiany mają dotyczyć również Centrum Wsparcia Biznesu.

Związkowcy zapowiadają, że ich priorytetem będzie ograniczenie skali redukcji i ochrona jak największej liczby miejsc pracy. Chcą także uzyskać szczegółowe informacje o stanowiskach i lokalizacjach objętych planowanymi zmianami.

Jeżeli zwolnień nie uda się uniknąć, organizacja zamierza negocjować dodatkowe zabezpieczenia dla pracowników. Wśród postulatów są odprawy wyższe niż ustawowe, pakiety osłonowe, wsparcie w przekwalifikowaniu i znalezieniu nowej pracy, a także korzystne warunki dobrowolnych odejść.

Na razie nie uzgodniono jednak ostatecznych warunków ani nie podjęto decyzji dotyczących poszczególnych pracowników.

Wcześniej zamknięto cztery hale Makro

Obecna restrukturyzacja następuje po zmianach przeprowadzonych w 2025 r. W lipcu ubiegłego roku Makro ogłosiło optymalizację sieci operacyjnej, która obejmowała wówczas 29 hal i dwa centra dystrybucji. Do końca września zamknięto placówki w Rybniku, Słupsku, Toruniu i Zabrzu. W wyniku tamtej restrukturyzacji likwidacji uległo do 400 miejsc pracy, a sieć zmniejszyła się do 25 hal.

Firma tłumaczyła decyzję rosnącymi kosztami operacyjnymi, inflacją oraz koniecznością dostosowania działalności do sytuacji rynkowej. Makro zapowiadało jednocześnie większe skupienie na obsłudze sektora HoReCa, czyli hoteli, restauracji i firm cateringowych, a także na dostawach żywności, rozwiązaniach cyfrowych i współpracy z tradycyjnym handlem.

Redakcja poleca

Czy pracowników czeka kolejna fala zwolnień?

Na razie nie wiadomo, jaki będzie ostateczny zakres restrukturyzacji. Kluczowe znaczenie mają trwające konsultacje oraz wynik rozmów ze związkami zawodowymi. Dla pracowników najważniejsze pozostają dwie kwestie: czy uda się ograniczyć liczbę likwidowanych stanowisk i jakie warunki otrzymają osoby, które będą musiały odejść z firmy.

Po ubiegłorocznych zamknięciach hal kolejna redukcja może oznaczać dalsze zmiany w funkcjonowaniu jednej z największych sieci hurtowych w Polsce. Konkretne decyzje dotyczące skali zwolnień i ich harmonogramu nie zostały jeszcze oficjalnie przedstawione.

Źródło: Radio ZET/portalspozywczy.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET