Kolejny dzień wolny od pracy? Ministra komentuje pomysły zmian
Czy Wielki Piątek powinien być wolny od pracy? Ministra Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz nie zostawia wątpliwości: „Nie ma kołaczy bez pracy”. W rozmowie z Beatą Lubecką w Radiu ZET odniosła się też do pomysłu czterodniowego tygodnia pracy.
Wielki Piątek dniem bez pracy?
Czy Wielki Piątek powinien stać się dniem wolnym od pracy? Ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz nie ma wątpliwości. W rozmowie z Beatą Lubecką w Radiu ZET odpowiedziała jednoznacznie: „nie”, dodając przy tym, że „bez pracy nie ma kołaczy”. Zdanie ministry pokrywa się z opinią większości głosujących w sondzie portalu radiozet.pl – aż 65 proc. internautów również sprzeciwia się temu pomysłowi.
Pełczyńska-Nałęcz zaznaczyła, że inaczej było w przypadku Wigilii, która zyskała status dnia wolnego od pracy. – Za wolną Wigilią byłam, bo to jest niezwykle tradycyjny dzień, wszyscy przygotowujemy tę wieczerzę i to połączenie przygotowania największego rodzinnego święta z chodzeniem do pracy jest czymś dla dla ludzi bardzo trudnym. Natomiast tutaj nie ma tej kolizji – wyjaśniła.
Dzień Trzech Króli do dyskusji? „Nie zajmuję stanowiska”
Zapytana o to, czy 6 stycznia – Święto Trzech Króli – powinno przestać być dniem wolnym, ministra odpowiedziała ostrożnie. – Ja tutaj nie będę akurat zajmować stanowiska, czy ma przestać być dniem wolnym od pracy, czy ma być. W tym momencie jest – podkreśliła, dodając, że Polska i tak ma stosunkowo dużo dni wolnych od pracy na tle innych państw Unii Europejskiej.
Jednocześnie zaznaczyła, że jest zdecydowaną przeciwniczką wykorzystywania pracowników. – Ja akurat uważam, że ludzie powinni odpoczywać, powinni na przykład jeździć na urlopy ciągiem 2 tygodnie, bo nie sposób, żeby człowiek dobrze pracował, jak nie jest dobrze wypoczęty – mówiła.
Ale druga skrajność – czyli ograniczanie pracy do minimum – również jej zdaniem jest szkodliwa. – Nie na tym polega rozwój państwa i gospodarki dobrobytu. Stare powiedzenie o kołaczach bez pracy ciągle pozostaje aktualne – podkreśliła.
4-dniowy tydzień pracy? „Nie ma tego w umowie koalicyjnej”
W rozmowie padło również pytanie o plany rządu dotyczące skrócenia tygodnia pracy. Ministra odniosła się do dyskusji toczącej się w kontekście wypowiedzi innych członków rządu, w tym minister Agnieszki Dziemianowicz-Bąk. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zaznaczyła jednak jasno, że nie jest to stanowisko rządu. – Takiego postulatu nie ma w umowie koalicyjnej, a Polska 2050 takiego rozwiązania nie proponowała – stwierdziła.
Podkreśliła również, że wprowadzenie czterodniowego tygodnia pracy w sytuacji kryzysu demograficznego może być ryzykowne. – Jest coraz mniej młodych ludzi, którzy muszą pracować na coraz więcej seniorów. Czy ktoś to w ogóle gospodarczo skalkulował? – pytała retorycznie. Na zakończenie dodała, że jeśli projekt pojawi się na posiedzeniu rządu, Polska 2050 będzie oczekiwać twardych danych. – Chcę zobaczyć odpowiedzialne statystyki, bo moim zdaniem będą bardzo niepokojące – zaznaczyła ministra.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET