`

Konferencja prezesa NBP 7 września. „Mamy dziś w Polsce radosny dzień”

3 min. czytania
07.09.2023 14:59
Obserwuj nas na Google

Rada Polityki Pieniężnej złamała złamaną przez Adama Glapińskiego obietnicę dotyczącą warunków obniżenia stóp procentowych w Polsce - zaalarmowali ekonomiści. Jak i dlaczego do tego doszło, prezes NBP opowiedział na konferencji prasowej 7 września 2023 roku.

Adam Glapiński
fot. NBP

Stopy procentowe zostały niespodziewanie dla rynku obniżone aż o 0,75 punktu procentowego. Stało się tak mimo wcześniejszych deklaracji prezesa NBP Adama Glapińskiego, który stwierdził, że spadek stóp będzie możliwy dopiero po nastaniu jednocyfrowej inflacji. Ta  w sierpniu 2023 wyniosła 10,1 procent, przesłanka nie została więc według ekspertów spełniona. Ekonomiści postawili sprawę jasno: to manewr wyborczy wykonany przez teoretycznie niezależny bank centralny. A co o obniżce miał do powiedzenia szef Narodowego Bank Polskiego?

Konferencja prezesa NBP po obniżce stóp procentowych. 7 września 2023

Oglądaj

- Mamy dziś w Polsce radosny dzień, inflacja jest już jednocyfrowa. We wrześniu wyniesie około 8,4 procent - stwierdził na początku konferencji Adam Glapiński. Wytłumaczył, że to najnowsze dane rok do roku, którymi dysponuje Narodowy Bank Polski. Pod koniec roku tempo wzrostu cen rok do roku ma spać do około 6 procent - wynika z zapowiedzi szefa polskiego banku centralnego.

- Stopy procentowe za chwilę staną się realnie dodatnie - zapowiedział Glapiński. Wytłumaczył przy tym, że obecna ich wysokość, czyli 6 procent, jest silniej oddziałuje na inflację w wysokości 9,6 procent, niż wcześniejsza wartość na tempo wzrostu cen 18 procent.

Redakcja poleca

Prezes NBP dodał, że dotrzymane zostały warunki do obniżenia stóp procentowych NBP. Rada Polityki Pieniężnej obniżyła w środę wszystkie stopy procentowe o 0,75 pkt. proc. - referencyjną do 6 proc., lombardową do 6,5 proc., depozytową do 5,50 proc., redyskontową do 6,05 proc., oraz dyskontową weksli do 6,10 proc. Według szybkiego szacunku GUS, roczny wskaźnik inflacji CPI w sierpniu 2023 r. się obniżył i wyniósł 10,1 proc. wobec 10,8 proc. w lipcu br.

- Od pięciu miesięcy nie mamy do czynienia ze zmianą cen. (...) Od pięciu miesięcy ceny wzrosły o 0,5 proc., czyli niezauważalnie. W praktyce oznacza to, że poziom cen niemal nie uległ zmianie - zaważył Glapiński.

Redakcja poleca

- Inflacja jest naszą zmorą, a głównym celem NBP jest walka z nią. Z radością obserwujemy, że ceny stoją - stwierdził prezes Narodowego Banku Polskiego, przyznając jednocześnie, że ceny są wyższe niż rok temu o 9,5-9,6 proc. W ocenie Glapińskiego, ostatnie miesiące to "okres bezprecedensowo szybkiego spadku inflacji".

Prezes NBP ocenił, wzrost PKB Polski w tym roku będzie słaby i może wynieść zero. - Sytuacja półrecesyjna, recesyjna na świecie, szczególnie w Niemczech, znakomicie tłumi inflację u nas, oczywiście także w tych krajach, ale oczywiście jest niekorzystna z punktu widzenia perspektyw naszego wzrostu, rozwoju. Pokazał to ubiegły kwartał w Polsce. Mamy też minusowe wskaźniki. Cały wynik roczny będzie słaby jeśli chodzi o wzrost, a może nawet będzie zero - powiedział Glapiński.

Dodał, że wzrost PKB Polski na tle innych krajów będzie dobry, ale „słabszy niż byśmy chcieli”. - Sytuacja półrecesyjna, spowolnienie rozwoju tłumi inflację. To już nie nasze stopy procentowe. Nasze stopy zrobiły maksimum tego, co mogły zrobić, zdusiły kredyt hipoteczny do minimum, zmniejszyły kredyt konsumpcyjny, zmniejszyły kredyt dla przedsiębiorstw, który i tak nie był duży. Wszystkie elementy, które składają się na popytową maszynę ciągnącą gospodarkę w górę, zmroziliśmy - stwierdził prezes NBP.

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET