Koniec automatycznego przekazywania PIT-a. Rząd wprowadza nowe zasady
Rząd pracuje nad przepisami, które mają ograniczyć obciążenia administracyjne dla pracodawców. Zgodnie z planowanymi zmianami nie będą oni już obowiązkowo wysyłać pracownikom informacji PIT-11, PIT-R, PIT-8C, IFT-1R lub IFT-2R każdorazowo, gdy informacje są przekazywane do urzędu skarbowego.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego rząd chce znieść automatyczne przekazywanie PIT-11.
- Jakie formularze obejmie zmiana przepisów podatkowych.
- Kiedy nowe przepisy dotyczące PIT-11 mogą wejść w życie.
- Co oznacza nowy model przekazywania informacji podatkowych dla pracowników.
Koniec automatycznego PIT-11. Rząd szykuje zmiany
Ministerstwo Finansów pracuje nad nowelizacją przepisów, która może całkowicie zmienić sposób przekazywania informacji podatkowych pracownikom. Chodzi o zniesienie obowiązkowego przekazywania pracownikom informacji PIT-11, PIT-R, PIT-8C, IFT-1R lub IFT-2R, które dziś każdy zatrudniony otrzymuje automatycznie od pracodawcy. Nowy model zakłada przejście na system „na wniosek”. Jeśli projekt zostanie przyjęty, to jego wejście w życie nastąpi 1 stycznia 2027 roku. Co to oznacza dla pracodawców i pracowników? Przede wszystkim to, że 2026 rok może być ostatnim, w którym informacje wysyłane są obligatoryjnie.
Obecnie pracodawcy mają dwa obowiązki związane z wysyłką informacji podatkowych. Po pierwsze, muszą przesłać dane do urzędu skarbowego, zazwyczaj do końca stycznia. Po drugie, są zobowiązani przekazać ten sam dokument pracownikowi, najczęściej do końca lutego.
PIT-11 zawiera kluczowe informacje o dochodach pracownika: przychody, koszty uzyskania, pobrane zaliczki na podatek oraz składki ZUS. To na jego podstawie powstaje roczne rozliczenie podatkowe, np. PIT-37. W praktyce oznacza to, że te same dane trafiają jednocześnie do fiskusa i do podatnika, co – jak wskazuje resort finansów – generuje zbędne koszty i dodatkową biurokrację.
Informacja podatkowa tylko na wniosek pracownika
Projekt resortu finansów zakłada likwidację obowiązku automatycznego przekazywania PIT-11 pracownikowi, co nie oznacza, że ten nie będzie mógł dokumentu otrzymać w ogóle, po prostu będzie musiał, odmiennie niż dziś, wystąpić o to z wnioskiem do pracodawcy. Nie będzie przy tym konieczności uzasadniania prośby, a forma takiego wniosku ma być dowolna. Co ważne, zmiana obejmie nie tylko PIT-11, ale także inne formularze, takie jak PIT-8C, PIT-R czy dokumenty dla nierezydentów (IFT-1R, IFT-2R).
Nowy model to odpowiedź na potrzebę deregulacji i ograniczenia uciążliwości administracyjnych dla pracodawców. Rząd, projektując zmiany, oparł się na założeniu, że podatnik nie potrzebuje fizycznego dokumentu, bo wszystkie dane i tak znajdują się w systemie administracji skarbowej. Już dziś większość osób korzysta z usługi Twój e-PIT, gdzie ma dostęp do wstępnie przygotowanego rozliczenia. Po zmianach to właśnie system elektroniczny ma być podstawowym źródłem danych, a nie dokument od pracodawcy.
Koniec automatycznego PIT-11. Co to oznacza dla pracownika?
Dla pracowników to przede wszystkim zmiana przyzwyczajeń. Do tej pory PIT-11 przychodził automatycznie, po wejściu przepisów trzeba będzie wykazać inicjatywę. Tak naprawdę jednak dla osób, które korzystają wyłącznie z rozliczeń podatkowych w systemie Twój e-PIT, zmiana może być praktycznie niezauważalna. Problemy mogą pojawić się u tych, którzy nadal opierają się na papierowych dokumentach. To oni będą musieli składać wniosek, jeśli będą chcieli informację papierową otrzymać.
Źródło: Radio ZET/pit.pl/bankier.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET