`

Koniec kultowego miejsca na mapie Warszawy? Słynna kawiarnia działa od 21 lat

3 min. czytania
11.06.2026 09:16
Obserwuj nas na Google

Jedno z najbardziej rozpoznawalnych miejsc na warszawskiej Pradze-Północ stoi przed koniecznością wyprowadzki. Decyzja dotycząca kamienicy przy Ząbkowskiej 6 oznacza zmiany nie tylko dla mieszkańców, ale i dla kultowej klubokawiarni, która przez lata współtworzyła charakter tej ulicy.

Tłum ludzi przy straganach na wąskiej ulicy, kamienice w tle, słoneczny dzień.
fot. Adam Burakowski

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego klubokawiarnia „W Oparach Absurdu” musi opuścić lokal przy Ząbkowskiej 6.
  • Jakie problemy dotyczą kamienicy i blokują jej remont.
  • Jak zmienia się krajobraz gastronomiczny i kulturalny ulicy Ząbkowskiej.

Kultowa Praga traci kolejny punkt. „W Oparach Absurdu” musi opuścić Ząbkowską

Jedna z najbardziej charakterystycznych klubokawiarni warszawskiej Pragi-Północ kończy swój wieloletni rozdział przy ul. Ząbkowskiej. „W Oparach Absurdu”, miejsce znane z koncertów, spotkań i alternatywnej atmosfery, zostanie wykwaterowane wraz z całą kamienicą przy numerze 6. Decyzja ma związek ze stanem technicznym budynku oraz planami jego opróżnienia.

Według informacji przekazywanych przez dzielnicę oraz nadzór budowlany, budynek przy Ząbkowskiej 6 wymaga wyłączenia z użytkowania. Wskazywane problemy dotyczą m.in. osłabionej konstrukcji stropów, co doprowadziło do decyzji o stopniowym wykwaterowaniu mieszkańców i lokali usługowych. Proces już trwa – część mieszkań została opróżniona, a kolejne lokale są w trakcie wyprowadzki. W budynku pozostało już tylko kilka rodzin oraz ostatnie działające punkty usługowe.

„Opary Absurdu” – symbol praskiej zmiany

Klubokawiarnia działa od 2005 roku i przez lata stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych miejsc na mapie Warszawy. To tutaj spotykały się środowiska artystyczne, odbywały się koncerty i wydarzenia kulturalne, a sama Ząbkowska zyskała nową tożsamość – od ulicy omijanej po jedną z najmodniejszych przestrzeni miasta.

– Mam wrażenie, że ten lokal totalnie zmienił tę okolicę. Zaczęły otwierać się kolejne miejsca. To takie lokale przyczyniły się do rewitalizacji Pragi, a nie urzędnicy – mówi portalowi warszawa.naszemiasto.pl właścicielka Elżbieta Komorowska.

Redakcja poleca

Nie tylko jeden lokal. Ząbkowska zmienia się na oczach mieszkańców

Choć „Opary Absurdu” są dziś w centrum uwagi, nie są jedynym miejscem, które odczuwa zmiany na tej ulicy. Ząbkowska od lat przechodzi transformację – część lokali gastronomicznych i barów zniknęła lub przeniosła działalność, a inne, bardziej komercyjne koncepty zastąpiły dawny, alternatywny charakter dzielnicy.

W ostatnich latach z mapy ulicy zniknęły także mniejsze bary i kultowe punkty spotkań, jak np. Łysy Pingwin, a kolejne działające jeszcze lokale funkcjonują w cieniu niepewności związanej ze stanem kamienic i planami administracyjnymi. Jak zauważają mieszkańcy, Ząbkowska coraz bardziej dzieli się na nowe, turystyczne miejsca oraz te, które walczą o przetrwanie w starych, często nieremontowanych budynkach.

Roszczenia i brak możliwości remontu

Sytuację komplikuje fakt, że kamienica przy Ząbkowskiej 6 objęta jest roszczeniami. To blokuje możliwość pełnego remontu z miejskich środków, co sprawia, że jedyną opcją pozostaje wykwaterowanie i zabezpieczenie budynku.

W efekcie powstaje ryzyko, że po opuszczeniu lokali kamienica pozostanie przez lata niewykorzystana – jak inne budynki w tej części Pragi.

Co dalej z „Oparami Absurdu”?

Na ten moment nie wiadomo, gdzie klubokawiarnia będzie kontynuować działalność. Właściciele podkreślają, że brak wcześniejszych, oficjalnych informacji utrudnia im znalezienie nowej lokalizacji.

Ząbkowska traci więc kolejny punkt, który przez lata budował jej rozpoznawalny klimat. Dla wielu mieszkańców i bywalców to nie tylko zamknięcie lokalu, ale symboliczny koniec pewnej epoki Pragi, w której alternatywna kultura była jej naturalną częścią.

Źródło: Radio ZET/warszawa.naszemiasto.pl 

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET