`

Rząd odkrył karty. Tyle mogą wzrosnąć emerytury w 2027 roku

2 min. czytania
10.06.2026 09:29
Obserwuj nas na Google

Rząd przedstawił pierwsze założenia dotyczące przyszłorocznej waloryzacji emerytur i rent. Choć ostateczne wyliczenia poznamy dopiero za kilka miesięcy, już teraz wiadomo, jakie zmiany mogą czekać miliony seniorów.

Na zdjęciu widoczne koperty z logo ZUS oraz banknoty 100-złotowe.
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK

Z tego artykułu dowiesz się:

  • O ile mogą wzrosnąć emerytury i renty od marca 2027 r.
  • Jakie stanowisko w sprawie waloryzacji przyjął rząd.
  • Kiedy poznamy ostateczną wysokość podwyżek świadczeń.

Emeryci mogą liczyć na podwyżki. Rząd przedstawił propozycję waloryzacji na 2027 rok

Rząd przyjął propozycję dotyczącą waloryzacji emerytur i rent, która ma obowiązywać od 1 marca 2027 roku. Zgodnie z założeniami świadczenia mają wzrosnąć o co najmniej 3,48 proc., co przełoży się na wyższe wypłaty dla milionów seniorów. Najniższa emerytura mogłaby wzrosnąć o blisko 69 zł brutto miesięcznie.

Decyzja została podjęta podczas posiedzenia Rady Ministrów. Jak poinformowano, rząd zamierza zaproponować Radzie Dialogu Społecznego utrzymanie ustawowego minimum przy wyliczaniu wskaźnika waloryzacji. Oznacza to uwzględnienie inflacji oraz 20 proc. realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce.

Według obecnych prognoz najniższa emerytura, która od marca 2026 roku ma wynosić 1978,49 zł brutto, wzrosłaby do 2047,34 zł brutto. Oznaczałoby to podwyżkę o 68,85 zł miesięcznie.

Redakcja poleca

W praktyce wzrost świadczeń będzie zależał od ich wysokości. Ponieważ waloryzacja ma charakter procentowy, osoby otrzymujące wyższe emerytury odczują większy wzrost kwotowy. Przykładowo emerytura w wysokości 4 tys. zł brutto mogłaby wzrosnąć o ponad 100 zł netto miesięcznie.

Jeśli prognozy się sprawdzą, przyszłoroczna waloryzacja będzie jedną z najniższych od wielu lat. Dla porównania w 2026 roku świadczenia wzrosły o 5,3 proc., rok wcześniej o 5,5 proc., a w 2023 roku aż o 12,12 proc.

Powodem niższych podwyżek jest przede wszystkim spadająca inflacja. To właśnie wzrost cen ma największy wpływ na ostateczny wskaźnik waloryzacji. Im wolniej rosną ceny, tym niższe są ustawowe podwyżki emerytur i rent.

Związki zawodowe chcą więcej

Propozycja rządu nie wszystkim jednak odpowiada. Największe centrale związkowe postulują, aby przy wyliczaniu waloryzacji uwzględniać nie 20 proc., lecz 50 proc. realnego wzrostu wynagrodzeń. Takie rozwiązanie mogłoby podnieść wskaźnik waloryzacji do poziomu zbliżonego do 4 proc.

Na razie są to jednak jedynie propozycje. Ostateczne decyzje zostaną podjęte po konsultacjach w Radzie Dialogu Społecznego.

Ostateczne wyliczenia dopiero w 2027 roku

Choć rząd przedstawił już swoje założenia, końcowa wysokość waloryzacji będzie znana dopiero na początku 2027 roku. Najpierw Główny Urząd Statystyczny opublikuje dane dotyczące średniorocznej inflacji, a następnie realnego wzrostu przeciętnych wynagrodzeń za 2026 rok.

Dopiero na podstawie tych wskaźników zostanie wyliczony i ogłoszony oficjalny wskaźnik waloryzacji. Tradycyjnie nowe stawki emerytur i rent zaczną obowiązywać od 1 marca.

Według szacunków koszt przyszłorocznej waloryzacji dla budżetu państwa i Funduszu Ubezpieczeń Społecznych wyniesie około 16,7 mld zł. Dzięki temu świadczenia mają zachować swoją realną wartość i częściowo odzwierciedlać wzrost wynagrodzeń w gospodarce.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET