Koniec promocji jakie znamy. Winna inflacja
- Z roku na rok promocji jest coraz mniej – powiedział nam Marcin Lenkiewicz, wiceprezes grupy Blix. Ekspert wyjaśnił, że w obliczu wysokiej inflacji zmieniają się także zasady akcji mających kusić klientów: w najbliższym czasie należy spodziewać się większej liczby inicjatyw, które cen obniżać nie będą. Przyciągać będą perspektywą wartości dodanej.
Inflacja sprawiła, że czuli na ceny polscy konsumenci stali się na nie jeszcze bardziej wrażliwi. To problem dla sklepów i producentów, którzy nie chcąc ryzykować utraty klientów musieli oszczędzić kupującym część wzrostu kosztów. Długo już tak jednak nie wytrzymają – na początku 2023 roku należy spodziewać się urealnienia cen towarów, co oznaczać będzie znaczne podwyżki w sklepach. Liczący na możliwość oszczędzenia dzięki promocjom będą musieli pogodzić się z faktem zmiany formuły części akcji. Nacisk nie będzie już kładziony na obniżki cen, lecz na zaoferowanie wartości dodanej: możliwości wygrania samochodu, mieszkania czy gotówki.
Konkursy zamiast promocji. Nie będzie już obniżania cen
Marcin Lenkiewicz, znawca promocji organizowanych w sieciach handlowych, swoją wiedzą podzielił się z nami w podcaście „Biznes. Między wierszami” poświęconemu cenom w sklepach na Boże Narodzenie oraz na Wielkanoc. Ekspert nie miał dobrych wieści, przewidując że zakupy znacznie podrożeją. Powiedział także, czy w złagodzeniu inflacyjnego ciosu pomogą promocje.
Wiceprezes grupy Blix zaczął od wytłumaczenia, w jaki sposób promocje i obniżanie cen na wybrane produkty opłacają się sklepom.
- Polskie sieci handlowe są mistrzami w tworzeniu promocji. Między wierszami są w stanie tak poukładać ofertę i asortyment, który chcą komunikować, aby był on atrakcyjny dla klienta. W praktyce oznacza to, że na okładkach gazetek, w reklamach pokazują te najlepsze produkty, na których niekoniecznie muszą zarobić, ale są one superatrakcyjne. Są badania, które mówią, że te produkty przyciągają ludzi do sklepów. To są tłuszcze, masło, mleko, ale także bardzo często piwo, woda czy pieluchy. Promocje na te produkty będą bardzo atrakcyjne i sieci handlowe mogą zejść ze swojej marży, na tych produktach nie zarobić, ale na koniec dnia klienci przyciągnięci do sklepu mogą tam zrobić całe zakupy, biorąc produkty z całego asortymentu. „Mądre głowy” w sieciach handlowych to układają – wyjaśnił Lenkiewicz.
Ekspert zastrzegł jednak, że zasady oferowanych promocji powoli, acz nieubłaganie się zmieniają. Maleje także liczba akcji, a wraz z nią topnieje liczba stron gazetek handlowych.
- Z roku na rok promocji jest coraz mniej. Kiedyś te gazetki były dużo grubsze i miały więcej stron, większa była także komunikacji tych promocji. W tym roku takich akcji jest trochę mniej. Sieci handlowe i producenci muszą kreatywnie zastanawiać się w jaki sposób znowu przyciągnąć uwagę konsumenta – stwierdził Marcin Lenkiewicz.
Czego możemy się więc spodziewać w 2023 roku? Specjalista prognozuje, że producenci będą starali się zepchnąć wyższe ceny na drugi plan, w zamian dając emocje możliwości wygrania atrakcyjnych nagród.
- Pojawiło się bardzo dużo konkursów i myślę, że w przyszłym roku to będzie powtórzone. Na pewno możemy się przygotować, że będzie coraz więcej konkursów konsumenckich, z wartością dodaną w postaci możliwości wygrania gotówki, którą można będzie od razu wykorzystać – podsumował Lenkiewicz.
RadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET