`

Koniec taniej żywności? W 2027 r. czeka nas fala podwyżek

3 min. czytania
19.08.2026 09:34
Obserwuj nas na Google

Polska na razie pozostaje odporna na światowy wzrost cen żywności, ale ekonomiści ostrzegają, że sytuacja może się zmienić. Korzystne czynniki, które obecnie ograniczają podwyżki, stopniowo wygasają. Według prognoz w 2027 r. ceny żywności mogą wzrosnąć nawet o 7 proc. – informuje w środę „Rzeczpospolita”.

Koszyk na zakupy w sklepie, otoczony półkami z różnorodnym asortymentem.
fot. PIOTR DZIURMAN/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego ceny żywności w Polsce zachowują się inaczej niż na światowych rynkach.
  • Które produkty mogą jako pierwsze zacząć wyraźnie drożeć.
  • Co może zdecydować o skali podwyżek cen żywności w 2027 roku.

Światowe ceny rosną, w Polsce żywność tanieje

W lipcu światowy indeks cen żywności FAO zwiększył się o 1 proc. w porównaniu z tym samym miesiącem ubiegłego roku. Oznacza to, że znalazł się na najwyższym poziomie od stycznia 2023 r. Zupełnie inaczej wyglądała w tym czasie sytuacja na polskim rynku. Nad Wisłą ceny żywności obniżyły się o 0,8 proc. rok do roku, podczas gdy ogólny poziom inflacji wyniósł 3 proc. – wynika z danych przywołanych przez „Rz”.

Obecna sytuacja jest efektem kilku sprzyjających Polsce czynników, które sprawiają, że krajowi konsumenci na razie nie odczuwają w pełni presji obserwowanej na światowych rynkach. Ekonomiści zwracają jednak uwagę, że nie będą one działać wiecznie.

Deflacja żywności jeszcze się utrzyma

Adam Antoniak, ekonomista ING BSK, cytowany przez „Rzeczpospolitą”, ocenia, że w najbliższych miesiącach ceny żywności w ujęciu rocznym nadal mogą pozostawać w trendzie spadkowym. Oznacza to, że w najbliższym czasie konsumenci nie powinni jeszcze odczuć gwałtownego wzrostu cen produktów spożywczych.

Zdaniem ekonomisty sytuacja zacznie się jednak zmieniać na przełomie roku. Wówczas można spodziewać się wyraźniejszego odbicia cen. W dalszej perspektywie, pod koniec 2027 r., dynamika cen żywności może już przewyższyć ogólny poziom inflacji. Będzie to związane przede wszystkim z wygasaniem czynników, które obecnie pomagają utrzymywać ceny produktów spożywczych na relatywnie niskim poziomie.

Redakcja poleca

Tani import łagodzi skutki suszy i przymrozków

Jakub Olipra, starszy ekonomista Banku Credit Agricole, wskazuje z kolei na sytuację na rynku owoców. Jak tłumaczy w rozmowie z „Rz”, spadki cen są w dużej mierze efektem napływu tanich produktów z południa Europy. Import rekompensuje mniejszą krajową podaż, która została ograniczona między innymi przez przymrozki oraz suszę.

Dzięki temu mimo niekorzystnych warunków pogodowych w Polsce ceny owoców nie rosną tak mocno, jak mogłyby bez dodatkowej podaży z zagranicy. Olipra przewiduje również, że w sierpniu deflacja cen żywności powinna się utrzymać.

Jednocześnie jego prognozy na kolejne miesiące są już mniej korzystne dla konsumentów. Pod koniec tego roku ekonomista spodziewa się odbicia cen mleka, natomiast od przyszłego roku presję na wzrost cen może zacząć wywierać również wieprzowina.

W 2027 roku może nadejść mocny wzrost cen

Według Jakuba Olipry kilka niekorzystnych czynników może w przyszłym roku nałożyć się na siebie. Chodzi między innymi o sytuację pogodową, problemy na rynku nawozów, fazę cyklu cenowego produktów rolnych oraz tzw. niską bazę odniesienia.

W efekcie w drugiej połowie 2027 r. inflacja cen żywności może zbliżyć się nawet do 7 proc. Oznaczałoby to wyraźne przyspieszenie wzrostu cen w porównaniu z sytuacją obserwowaną obecnie. Dla gospodarstw domowych mogłoby to oznaczać ponowną, silniejszą presję na wydatki związane z zakupem podstawowych produktów spożywczych.

Nawozy kluczowe dla przyszłorocznych cen

Jednym z najważniejszych czynników, które mogą zdecydować o poziomie cen produktów rolnych w przyszłym roku, pozostają koszty nawozów. Jak podaje „Rzeczpospolita”, ich ceny są obecnie szczególnie istotne ze względu na napiętą sytuację geopolityczną związaną z wojną w Zatoce Perskiej.

Wyższe koszty nawożenia mogą przekładać się na wzrost kosztów produkcji rolnej, a w dalszej kolejności również na ceny produktów trafiających do sklepów. To właśnie dlatego sytuacja na rynku nawozów będzie jednym z kluczowych elementów wpływających na ceny żywności w 2027 r.

Na razie Polska korzysta więc ze sprzyjającego splotu okoliczności, który pozwala utrzymywać ceny żywności poniżej poziomów obserwowanych na światowych rynkach. Ekonomiści wskazują jednak, że wraz z wygasaniem tych korzystnych czynników sytuacja może się odwrócić, a przyszły rok może przynieść znacznie wyższą dynamikę cen produktów spożywczych.

Źródło: Radio ZET/Rz/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET