Koniec własnych studni i szamb. Wyścig z czasem do maja 2026 roku
Na wielu polskich wsiach zaczyna się cicha, ale bardzo odczuwalna zmiana. To, co przez lata było standardem – studnie i szamba na posesjach – stopniowo odchodzi do przeszłości, a samorządy ruszają z inwestycjami, które mają podnieść komfort życia mieszkańców i dostosować infrastrukturę do nowych realiów.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak fundusze z KPO zmieniają infrastrukturę wodno-ściekową na polskiej wsi.
- Gdzie powstaną nowe wodociągi i kanalizacja.
- Co oznaczają inwestycje dla mieszkańców i ich kosztów życia.
Rewolucja na polskiej wsi. Miliardy z KPO przyspieszają likwidację studni i szamb
Polska wieś stoi u progu dużych zmian infrastrukturalnych. Samorządy coraz intensywniej inwestują w wodociągi i kanalizację, a środki z Krajowego Planu Odbudowy pozwalają realizować projekty, które przez lata były odkładane z powodu braku finansowania. W wielu miejscowościach oznacza to koniec indywidualnych studni i szamb oraz dostęp do nowoczesnej sieci wodno-ściekowej.
Kluczową rolę w modernizacji infrastruktury odgrywają fundusze z Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększenia Odporności. Dzięki nim gminy mogą realizować inwestycje wodociągowe i kanalizacyjne na szeroką skalę, bez konieczności ponoszenia dużych kosztów z własnych budżetów. Samorządowcy podkreślają, że dostęp do bieżącej wody i kanalizacji to dziś podstawowy standard cywilizacyjny.
- Wodociąg i kanalizacja to podstawowe rzeczy, które powinna każda gmina mieć - powiedział marszałek woj. lubelskiego Jarosław Stawiarski, który wręczył samorządowcom umowy na dofinansowanie inwestycji.
W województwie lubelskim trzy samorządy otrzymały łącznie 12,6 mln zł wsparcia na inwestycje wodno-ściekowe. To kolejna transza środków, które mają poprawić warunki życia mieszkańców terenów wiejskich i dostosować infrastrukturę do europejskich standardów.
Nowe sieci w konkretnych miejscowościach
Jednym z przykładów inwestycji jest wieś Borownica w gminie Janów Lubelski, gdzie powstanie sieć wodociągowa i kanalizacyjna obejmująca kilkadziesiąt gospodarstw. - To miejscowość, gdzie nie ma kanalizacji ani sieci wodociągowej, mieszkańcy korzystają z własnych ujęć wody i oczyszczalni przydomowych - zaznaczył prezes Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Janowie Lubelskim Marek Łukasiewicz.
Inwestycja zakłada budowę ponad 1,5 km wodociągu i ponad 1,2 km kanalizacji, do których zostanie podłączonych 83 domostwa. Podobne projekty realizowane są także w innych gminach regionu.
W gminie Rejowiec powstanie niemal 3 km sieci kanalizacyjnej oraz ponad 100 przyłączy, co znacząco zwiększy dostęp mieszkańców do infrastruktury. - Po zrealizowaniu tej inwestycji 75 proc. mieszkańców naszej gminy będzie miało możliwość korzystania z kanalizacji - powiedział burmistrz Rejowca Tadeusz Górski.
Z kolei gmina Bełżec otrzymała ponad 3 mln zł na budowę prawie 7 km wodociągu, który zapewni dostęp do czystej wody blisko setce gospodarstw.
Wyścig z czasem do maja 2026 roku
Samorządy mają jasno określony termin realizacji inwestycji – projekty muszą zostać zakończone do maja 2026 roku. To efekt zasad finansowania z KPO, które wymagają szybkiego rozliczenia środków i oddania inwestycji do użytku w określonym czasie.
W całym województwie lubelskim podpisano już 50 umów z gminami. Dzięki temu powstanie ponad 110 km nowych sieci wodociągowo-kanalizacyjnych, około 500 przydomowych oczyszczalni oraz ponad 6,6 tys. przyłączy. Maksymalne wsparcie dla jednego projektu wynosi 5 mln zł, a finansowanie pokrywa 100 proc. kosztów kwalifikowanych.
Koniec szamb i studni w wielu domach
Modernizacja infrastruktury oznacza realne zmiany dla mieszkańców. W wielu miejscowościach indywidualne studnie i szamba zostaną zastąpione zbiorczymi systemami wodociągowymi i kanalizacyjnymi, co poprawi jakość życia oraz bezpieczeństwo sanitarne.
Obecnie w województwie lubelskim sieć wodociągowa obejmuje około 86 proc. terenu, natomiast kanalizacja jest dostępna jedynie dla 55 proc. mieszkańców. Nowe inwestycje mają zmniejszyć tę różnicę i zapewnić dostęp do infrastruktury także mniejszym miejscowościom.
Dla mieszkańców oznacza to nie tylko wygodę, ale również oszczędności w dłuższej perspektywie. Zniknie konieczność kosztownego wywozu nieczystości, a nieruchomości z dostępem do wodociągu i kanalizacji zyskają na wartości. W efekcie polska wieś stopniowo zbliża się do standardów, które w miastach są już od dawna normą.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET