Koniec z tanimi zakupami. Od 1 lipca dopłacisz po 13 zł do każdej rzeczy z paczki
Zakupy za kilka złotych z Temu, Shein czy AliExpress mogą wkrótce przejść do historii. Unia Europejska szykuje nowe przepisy celne, które po raz pierwszy od lat uderzą bezpośrednio w miliony tanich paczek z Chin.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak zmienią się zasady dotyczące paczek spoza Unii Europejskiej
- Ile wyniesie nowa opłata doliczana do zamówień z Chin
- Dlaczego Bruksela zdecydowała się na zaostrzenie przepisów
Koniec tanich zakupów z Chin? Unia Europejska szykuje opłatę, która uderzy w miliony paczek
Zakupy na platformach takich jak Temu, Shein czy AliExpress od kilku lat stały się symbolem taniego e-commerce. Ubrania za kilkanaście złotych, gadżety za kilka złotych i darmowa dostawa sprawiły, że miliony Europejczyków regularnie zamawiały produkty spoza Unii Europejskiej. Ten okres może się jednak kończyć. Unia Europejska przyjęła nowe przepisy celne, które mają znacząco zmienić zasady gry w handlu internetowym i uderzyć w miliony niewielkich przesyłek z Chin.
– Unia Europejska zdecydowała, że od 1 lipca wprowadzone zostanie cło od każdej sztuki towaru w paczce, której wartość nie przekracza 150 euro. Jest to rozwiązanie tymczasowe, opłata ma obowiązywać od lipca 2026 roku do lipca 2028 roku. Tymczasowe cło będzie obowiązywać do momentu uchwalenia stałych przepisów. Do tej pory tego typu przesyłki były zwolnione z opłat celnych. Nowe prawo w szczególności uderza w platformy sprzedażowe typu Shein, Temu, Aliexpress – wyjaśnia Monika Piątkowska, doradca podatkowy fillup.
Nowe przepisy wprowadzają pojęcie „pozycji towarowej”. Jak wyjaśnia Krajowa Administracja Skarbowa, jedną pozycją jest produkt lub grupa produktów o tym samym kodzie celnym, opisie i pochodzeniu. Do każdej z nich zostanie doliczona opłata w wysokości 3 euro (niemal 13 złotych). Celem takiego rozwiązania jest ograniczenie prób omijania przepisów poprzez dzielenie zamówień na drobne przesyłki oraz zaniżanie ich wartości. Przy zamówieniu kilku drobnych produktów koszt może wzrosnąć nawet o kilkadziesiąt procent.
Dlaczego UE wprowadza zmiany?
Zmiany w przepisach to bezpośrednia odpowiedź na masowe nadużycia, jakich dopuszczali się zagraniczni sprzedawcy, aby unikać dodatkowych opłat. – Unia uzasadnia wprowadzenie zmian nadużywaniem dotychczasowego zwolnienia z cła poprzez zaniżanie wartości towarów lub sztuczne dzielenie przesyłek. Wskazano również, że wzrost liczby takich paczek szkodził konkurencyjności unijnych przedsiębiorców oraz interesom finansowym UE i jej państw członkowskich. Podkreślano aspekt ekologiczny – słabej jakości produkty generują potężne ilości śmieci, których utylizacja staje się problemem w Europie. Choć nowe przepisy celują głównie w chińskie platformy sprzedażowe, to obejmą wszystkie przesyłki spoza UE – zauważa ekspertka marki fillup.
Europejscy przedsiębiorcy od lat zwracają uwagę, że firmy spoza Unii Europejskiej korzystają z luk prawnych oraz znacznie niższych kosztów produkcji, co utrudnia im konkurowanie z lokalnymi sklepami i platformami działającymi zgodnie z unijnymi regulacjami.
Istotnym czynnikiem jest również lawinowy wzrost liczby przesyłek. Według danych Komisji Europejskiej w 2024 roku do krajów UE trafiło około 4,6 miliarda tanich paczek spoza Unii, czyli niemal dwa razy więcej niż rok wcześniej. Skala tego zjawiska znacząco obciąża systemy celne i logistyczne państw członkowskich. Kolejnym argumentem są kwestie bezpieczeństwa produktów oraz koszty środowiskowe.
Ryzyko logistycznego paraliżu na polskiej granicy
Dla polskich konsumentów i firm kurierskich wejście w życie nowych przepisów oznacza nie tylko wyższe koszty zakupu, ale także ogromne wyzwanie organizacyjne. Konieczność weryfikacji zawartości milionów paczek może zablokować centra logistyczne i urzędy celno-skarbowe w całym kraju.
– Nałożenie cła na towary o niskiej wartości może spowodować opóźnienia w ich dostawie lub nawet zatrzymanie przesyłki. Sprawdzane może być również poprawne naliczenie opłaty celnej oraz weryfikowanie czy została ona uwzględniona dla każdego elementu w przesyłce. Przez najbliższe miesiące przekonamy się, czy wprowadzane zmiany i związane z nimi problemy skutecznie zniechęcą odbiorców do zamówień na chińskich platformach – podsumowuje Monika Piątkowska, doradca podatkowy fillup.
Quiz: Pamiętasz, jak wyglądały zakupy w PRL? Co było na kartki?
Koniec „ery ultra-tanich zakupów”?
Platformy takie jak Temu czy Shein zbudowały swoją popularność na prostym modelu: ogromny wybór i bardzo niskie ceny. Nowe przepisy mogą ten model istotnie zmienić.
Pytanie pozostaje otwarte — czy nawet niewielka opłata wystarczy, by ograniczyć skalę zakupów, czy też konsumenci nadal będą kierować się przede wszystkim ceną. Jedno jest pewne: era niemal bezkosztowych przesyłek z Chin właśnie dobiega końca.
Źródło: Radio ZET/fill-up
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET