Konkurent Netflixa wchodzi do Polski. Start już 3 listopada

2 min. czytania
27.10.2026 09:11
Obserwuj nas na Google

Już wkrótce na rynku streamingowym w Polsce startuje nowa platforma, która ma być gratką dla miłośników kina autorskiego i niezależnego. Grecki operator Cinobo rusza 3 listopada, a już w dniu startu dostarczyć ma widzom ponad tysiąc tytułów filmów i seriali.

oglądanie serialu
fot. Shutterstock

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak Cinobo zamierza konkurować z Netflixem na polskim rynku filmowym.
  • Co wyróżnia ofertę Cinobo w porównaniu do innych platform streamingowych.
  • Jakie produkcje będą dostępne na platformie Cinobo po jej debiucie w Polsce.

Netflix zyska konkurenta w Polsce

Już we wtorek 3 listopada na polskim rynku zadebiutuje Cinobo, czyli grecka platforma streamingowa, która chce przekonać do siebie miłośników dobrego kina. Serwis działa od 2020 roku, a teraz przygotowuje się do wejścia na kolejny rynek. Za rozwój platformy na polskim rynku odpowiada Marcin Pieńkowski, który objął stanowisko country lead Cinobo w Polsce. Wcześniej przez lata był związany z festiwalem Nowe Horyzonty, gdzie od 2021 roku pełnił funkcję dyrektora.

Cinobo stawia na starannie wyselekcjonowane produkcje, w tym kino niezależne, autorskie i festiwalowe. W katalogu mają znaleźć się zarówno filmy uznanych reżyserów, jak i mniej znane tytuły, które trudno znaleźć w popularnych serwisach VOD. Na początek polscy użytkownicy otrzymają dostęp do około tysiąca filmów i seriali. Ale już pierwsze wejście na stronę internetową pozwala przekonać się, że podejście Cinobo różni się od tego, które znamy z innych platform.

"Czy zastanawiało Cię kiedyś, kto właściwie wybiera filmy, które oglądasz? Gdzie trafiają te wszystkie filmy, które były na festiwalach? Czy to już postanowione, że algorytm wybiera Ci filmy? Zadawaliśmy sobie dokładnie te same pytania. Budujemy streaming, jakiego sami potrzebowaliśmy" – czytamy na stronie Cinobo.

Redakcja poleca

Twórcy platformy zapowiadają, że chcą zmienić sposób odkrywania kolejnych produkcji. Zamiast polegać wyłącznie na algorytmach, stawiają na wybór przygotowany przez ludzi i zaangażowanie społeczności kinomanów. Użytkownicy mogą dzielić się opiniami, tworzyć własne listy filmów i zgłaszać tytuły, których brakuje im w ofercie.

Ile kosztuje Cinobo? W ofercie także bilety do kina

Nowa platforma będzie dostępna w ramach subskrypcji. Miesięczny abonament wyniesie 29,99 zł. Osoby, które zdecydują się na opłatę roczną z góry, zapłacą 287,88 zł, co daje 23,99 zł miesięcznie.

Na start przewidziano również siedmiodniowy bezpłatny okres próbny. Jest też dodatkowa propozycja dla osób, które chcą pomóc w budowaniu katalogu jeszcze przed premierą. Wystarczy zgłosić film lub reżysera, którego brakuje w polskich serwisach streamingowych, aby otrzymać miesiąc dostępu do platformy gratis.

Redakcja poleca

Cinobo chce jednak wyjść poza oglądanie filmów w domu. W ramach programu Cinobo Pass subskrybenci mają otrzymywać bezpłatne bilety na wybrane seanse w polskich kinach studyjnych. Liczba dostępnych wejściówek będzie zależeć od współpracy z kinami i dystrybutorami. Szczegóły programu na polskim rynku mają zostać przedstawione w dniu premiery.

To właśnie połączenie streamingu z tradycyjnym kinem wyróżnia serwis na tle konkurencji. Cinobo podkreśla, że chce wspierać kulturę filmową i ułatwiać widzom dostęp do produkcji, które nie zawsze trafiają do szerokiej dystrybucji. Pełny katalog dostępnych tytułów poznamy 3 listopada, kiedy platforma oficjalnie rozpocznie działalność w Polsce.

Źródło: Radio ZET/cinobo.pl/satkurier.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET