Krótszy czas pracy przyjęty, został tylko jeden krok. Polska pójdzie ich śladem?

2 min. czytania
07.05.2025 08:47
Obserwuj nas na Google

Rząd Hiszpanii zatwierdził projekt ustawy skracającej tydzień pracy z 40 do 37,5 godziny. Choć reforma ma objąć ponad 12 milionów pracowników i zyskała poparcie związków zawodowych, budzi sprzeciw pracodawców i wciąż czeka na zgodę parlamentu, gdzie rząd musi szukać poparcia u katalońskich i baskijskich ugrupowań.

pracownicy
fot. East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zmiany w tygodniowym czasie pracy zaproponował rząd Hiszpanii?
  • Dlaczego projekt wymaga jeszcze akceptacji parlamentu i kto może przesądzić o jego losie?
  • Jakie są główne argumenty zwolenników i przeciwników reformy?

Krótszy tydzień pracy w Hiszpanii. Rząd zatwierdził projekt, decydujący głos ma parlament

We wtorek hiszpański rząd zatwierdził propozycję skrócenia tygodnia pracy z obecnych 40 do 37,5 godziny. Aby nowe przepisy mogły wejść w życie, konieczna jest jeszcze akceptacja parlamentu, w którym rząd nie posiada większości i zabiega o poparcie m.in. katalońskich nacjonalistów. Projekt ustawy, przyjęty podczas wtorkowego posiedzenia rządu, został przygotowany przez lewicową koalicję Sumar – mniejszego partnera Hiszpańskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej (PSOE), której liderem jest premier Pedro Sanchez.

– Dziś modernizujemy świat pracy i pomagamy ludziom być trochę szczęśliwszymi – powiedziała Yolanda Díaz, przewodnicząca Sumar, a zarazem wicepremierka i ministra pracy. Zgodnie z danymi ministerstwa pracy zmiany mają objąć 12,5 miliona pracowników sektora prywatnego i przyczynić się do wzrostu wydajności.

Związki zawodowe popierają, pracodawcy krytykują

Hiszpańska konfederacja pracodawców CEOE wyraziła sprzeciw wobec projektu, argumentując, że nowe regulacje podniosą koszty prowadzenia działalności gospodarczej i osłabią konkurencyjność firm. Pomysł ten zyskał jednak poparcie największych związków zawodowych w kraju. Projekt trafi teraz do parlamentu. Koalicja PSOE i Sumar nie dysponuje tam większością, dlatego szuka wsparcia wśród mniejszych ugrupowań, m.in. nacjonalistów katalońskich i baskijskich.

Partia Junts per Catalunya oraz Baskijska Partia Nacjonalistyczna (PNV) zwracają uwagę na możliwe negatywne skutki zmian dla małych i średnich przedsiębiorstw. Jak podaje dziennik „El Mundo”, Junts rozważa poparcie reformy, ale oczekuje, że nowe regulacje będą dostosowane do specyfiki regionu Katalonii. Obowiązujący w Hiszpanii 40-godzinny tydzień pracy funkcjonuje niezmiennie od 1983 roku.

Redakcja poleca

Czy Polska pójdzie śladem Hiszpanii? Szykuje się pilotaż krótszego czasu pracy

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zapowiedziało pilotażowy program skracania czasu pracy w Polsce z zachowaniem pełnego wynagrodzenia. Do 30 czerwca 2025 r. mają zostać określone zasady programu, a od 2026 roku wybrane firmy, samorządy czy stowarzyszenia będą mogły go wdrażać. Formę skrócenia – np. 35-godzinny tydzień, czterodniowy tydzień pracy lub dłuższe urlopy – mają wspólnie ustalać pracodawcy i pracownicy. Program ma charakter oddolny i będzie wspierany finansowo – w 2025 roku przeznaczono na niego 10 mln zł z Funduszu Pracy.

Ministra Agnieszka Dziemianowicz-Bąk podkreśla, że zmiany muszą być wprowadzane stopniowo, z pomocą instytucji państwowych i dopasowane do specyfiki różnych branż. Choć resort wskazuje na korzyści dla pracowników i firm, eksperci i pracodawcy obawiają się kosztów i spadku efektywności.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET