Bankructwo 130-letniej wędliniarskiej legendy. Trwa gigantyczna wyprzedaż
Po ponad 130 latach działalności firma Meisters Wurst- und Fleischwaren z Budziszyna ogłosiła bankructwo. Znany producent wędlin, który zaopatrywał największe sieci handlowe w Niemczech, zamyka zakład po nieudanych próbach ratowania działalności. Pracownicy zostali poinformowani o likwidacji, a klienci mają ostatnią szansę na zakup kultowych produktów w promocyjnych cenach.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego firma Meisters ogłosiła upadłość i co przesądziło o jej zamknięciu?
- Co stanie się z pracownikami po likwidacji zakładu?
- Do kiedy można kupić produkty Meisters i co dalej z punktem sprzedaży w Budziszynie?
Bankructwo po 130 latach. Meisters z Budziszyna kończy działalność
Po ponad 130 latach tradycji dobiegła końca historia znanego niemieckiego producenta wędlin – Meisters Wurst- und Fleischwaren z Budziszyna (Bautzen) w Saksonii. Pomimo prób ratowania firmy, 56 pracowników musi pogodzić się z jej definitywnym zamknięciem, a konsumenci – z pożegnaniem kultowych produktów mięsnych, które trafiały na półki popularnych sieci, takich jak Rewe, Edeka czy Kaufland.
Decyzja o likwidacji zakładu została ogłoszona po nieudanych próbach znalezienia inwestora zdolnego do przejęcia i kontynuowania działalności. Syndyk masy upadłościowej, Henry Girbig, wyjaśnił, że przeszkodą były m.in. nadwyżki mocy produkcyjnych na rynku, rosnące ceny surowców i energii oraz niechęć inwestorów do angażowania się w branżę dotkniętą silną konkurencją i zmiennością warunków gospodarczych.
Oficjalnie firma zakończyła działalność z końcem kwietnia 2025 roku. Jednak zakład w Budziszynie pozostanie tymczasowo otwarty dla klientów – do końca maja trwa wyprzedaż zapasów w sklepie fabrycznym. Produkty, takie jak tradycyjna szynka z łososia, salami, metka, galareta czy kiełbasa drobiowa, można nabyć w obniżonych cenach. Od połowy maja planowane jest przejęcie punktu sprzedaży przez firmę konkurencyjną.
Nadprodukcja, presja cenowa, wzrost kosztów
Meisters Wurst- und Fleischwaren formalnie powstała w 2020 roku, jednak jej korzenie sięgają aż 1890 roku. W 2020 roku firmę przejął Karl Dominick, próbując przywrócić jej konkurencyjność poprzez innowacje produktowe, takie jak wprowadzenie na rynek kiełbasy rybnej. Początkowo wysiłki przynosiły efekty, a zakład stał się znaczącym pracodawcą w regionie. Jednak seria niekorzystnych zdarzeń, w tym awaria instalacji elektrycznej w lutym 2025 roku, która sparaliżowała produkcję na tydzień, pogłębiła trudną sytuację finansową.
Rosnące koszty energii, zniesienie hamulca cenowego, podwyżki wynagrodzeń i nieudane negocjacje z dostawcami surowców doprowadziły firmę na skraj przepaści. Choć do marca 2025 r. wynagrodzenia pracowników były zabezpieczone przez zasiłki z tytułu niewypłacalności, ostateczne zakończenie działalności oznacza konieczność poszukiwania nowego zatrudnienia przez całą załogę. Istnieje jednak nadzieja – lokalne przedsiębiorstwa mięsne już wyraziły zainteresowanie przejęciem części zespołu.
Zamknięcie Meisters Wurst- und Fleischwaren to nie tylko strata dla pracowników, ale także symboliczny koniec dla wielu miłośników tradycyjnych niemieckich wędlin. Upadłość tego renomowanego producenta wpisuje się w szerszy kontekst problemów, z jakimi zmaga się branża spożywcza w Niemczech – nadprodukcji, presji cenowej, wzrostu kosztów i spadającego zainteresowania inwestorów.
Źródło: Radio ZET/Bild/Mitteldeutsche Zeitung
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET